Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22750 miejsce

Budva - królowa czarnogórskiej turystyki

Budva to bez wątpienia najdroższy kurort na czarnogórskim wybrzeżu Adriatyku. To tutaj występowali The Rolling Stones, to tutaj ceny za nocleg są najwyższe, a plaże najbardziej oblężone.

Budva - stare miasto / Fot. Anna MoskwaBudva uważana jest za letnią stolicę Czarnogóry. To niezwykle modny i popularny kurort. Sprzyja temu między innymi centralne położenie miasta. Blisko stąd do stolicy kraju – Podgoricy, położonego nieopodal granicy z Chorwacją Herceg Novi i leżącego na południu Ulcinja. Przez Budvę kursuje sporo autobusów. Są one w Czarnogórze niezwykle pomocne i stanowią główny środek transportu. Dość powiedzieć, że przejażdżka z Ulcinja do Herceg Novi, czyli pokonanie niemalże całego pasa wybrzeża należącego do Czarnogóry zajmuje trzy i pół godziny.

Wróćmy jednak do Budvy. Miasto może poszczycić się wielowiekową historią. Pierwsze wzmianki o osadzie w tym rejonie pochodzą już z IV w. p.n.e. Budva doskonale wpisuje się w starożytny okres historii naszego kontynentu. Była kolonią grecką, później stała się rzymską posiadłością. Nosiła wtedy nazwę Butua. Po rozpadzie imperium rzymskiego w pobliżu grodu przebiegała granica między wschodnim, a zachodnim cesarstwem. Wreszcie w VI w. n.e. pojawili się tu Słowianie, później Budva przechodziła w ręce Bizancjum, Wenecji, dynastii Habsburgów, a w czasie II Wojny Światowej okupowali ją Włosi.

Port, marina pomieści 300 łodzi / Fot. Anna MoskwaBurzliwa historia nie zmieniła charakteru miasta, które zachowało niepowtarzalny, śródziemnomorski urok i czar. Wąskie uliczki, kamienne domy, niewielkie place, na których odpocząć można w cieniu palm, wciśnięte między budowle miniaturowe ogrody pełne drzew cytrusowych. Kończąc wątek historyczny warto przywołać jeszcze jedną ciekawostkę. Budviańska starówka była ongiś wyspą i dopiero z biegiem lat powstał przesmyk, który połączył miasto z lądem.

Budviańske stare miasto kryje w sobie wiele niewielkich placów z pięknymi, dającymi cień drzewami / Fot. Anna MoskwaDziś Budva to przede wszystkim zadbane i zagospodarowane plaże, hotele, pensjonaty i tysiące turystów, ale także liczne miejsca świadczące o historii tego miejsca. Dość powiedzieć, że w sezonie ze wspaniałościami miasta zapoznaje się 50 tysięcy turystów, a rdzennych mieszkańców jest w Budvie pięć razy mniej.
Możecie być pewni, że każdy z 50 tysięcy obieżyświatów kilkakrotnie przemierzy wąskie uliczki starówki i zachwyci się ich specyficznym klimatem.

Co warto zobaczyć?

Pierwsze kroki warto skierować ku Cytadeli. Jej początki sięgają V w. p.n.e. Była jednak wielokrotnie niszczona w licznych wojnach i odbudowywana na cześć i chwałę kolejnych władców tych ziem. Obecnie Cytadela spełnia liczne funkcje kulturalne, a niejako flagową imprezą, która zawitała w mury budowli jest Międzynarodowy Festiwal Teatralny. Przez cały lipiec i znaczną część sierpnia możemy tu oglądać spektakle teatralne, koncerty muzyki poważnej, w galeriach obejrzymy prace uznanych twórców jak i młodych zdolnych. Na Skwerze Poetów, zgodnie z nazwą wysłuchamy utworów autorstwa czarnogórskich twórców.

Charakterystyczna zabudowa starówki / Fot. Anna MoskwaKiedy już poznamy zakamarki i atrakcje Cytadeli powinniśmy udać się do katedry św. Jana – największego kościoła w mieście. Możemy tam podziwiać obraz Matki Boskiej Budviańskiej. Kontynuując zwiedzanie budowli sakralnych nie można ominąć cerkwi św. Trójcy i kościoła św. Marii in Punta. Wszystkie wspomniane świątynie znajdują się dość blisko siebie, a ich znalezienie nie powinno nastręczyć większych trudności. Teraz możemy poświęcić dłuższy czas na przechadzki po wspomnianych już uliczkach starego miasta. Warto zajrzeć do okolicznych sklepów i galerii, a nade wszystko warto zasiąść w jednej z licznych kawiarenek, bądź barów i przy szklaneczce czegoś orzeźwiającego zaplanować, na którą z okolicznych plaż wybrać się kolejnego dnia. Cerkiew św. Trójcy / Fot. Anna Moskwa

Na plaży fajnie jest...

Jedna z licznych, ukrytych w zakamarach starówki kawiarenek / Fot. Anna MoskwaJednego można być pewnym, na plaży nie będzie gdzie pograć w piłkę, nie będziemy też rzucać frisby. Tłok na plażach jest ogromny, choć ludzie spędzają na ogół czas w sposób kulturalny i bliskie sąsiedztwo innych nie musi być udręką, a niekiedy stać się może przyczynkiem do miłej znajomości. Na zachód od Budvy możemy wybrać plażę Jaz bądź Trsteno – położona w zatoce o tej samej nazwie jest jedną z najpiękniejszych w promieniu wielu kilometrów. W pobliżu starówki rozciąga się zespół plażowy Mogren. Oczywiście, z racji położenia znalezienie tam wolnego miejsca łatwe nie jest, choć zawsze można udać się na plaże bardzo wczesnym rankiem, kiedy „rywale” będą jeszcze spać. Możemy się zdecydować na posiadającą swojską nazwę plażę Słowiańską. Ciągnie się ona na wschód od portu.

Kościół św. Marii in Punta / Fot. Anna MoskwaMiasto jest dobrze przygotowane na najazd turystów. Czasami tylko magistrala adriatycka nie wytrzymuje nawału aut i wtedy wracając z plaży z okolicznych miejscowości musimy się liczyć ze staniem w korku. W zamian podziwiać możemy cudowne wybrzeże Adriatyku. W mieście jest bez liku hoteli, pensjonatów i kwater prywatnych. Ceny bardzo zróżnicowane. Za pokój pełen luksusów zapłacimy kilkadziesiąt euro, za mniejszy w pensjonacie nawet 30, a jeśli z większą ilością znajomych zdecydujemy się na wynajęcie całego mieszkania możemy zbić cenę do kilkunastu euro. Znajdujące się w mieście dwa campingi są wypełnione ponad miarę i o miejsce w nich nie ma sensu się starać. Oczywiście przy odrobinie szczęścia można znaleźć tanie i przytulne kwatery. Można także zdecydować się na wyjęcie pokoju w jednej z pobliskich, tańszych miejscowości. Różnica może być na tyle znaczące, że nawet dojeżdżając do Budvy autobusem nasz budżet nie dozna uszczerbku. Jedno jest pewne, pobyt w Budvie będzie ciekawym i inspirującym wydarzeniem – dla każdego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Budva to najpiękniejsze miejsce w Europie Azji a nawet Afryce. A wierzcie mi wiem co mówię bo moje życie to jedna wielka wycieczka. Zgadzam się z przedmówcą ... Kotor jest piękny lecz woda w zatoce jest brudna. Moim zdaniem najlepszym miejscem do plażowania jest Zatoka Jazz (jakieś 5 km od Budvy) ,w samej Budvie plaże są zatłoczone i brudne. Najgorsza jest chyba plaża Słowiańska. Jeżeli ktoś chce pojechać w piękne i urokliwe miejsce a zarazem chce wypocząć na plaży to Budva w Montenegro jest odpowiednim miejscem.
A oto pare linków do zdjęć.
http://pl.trekearth.com/gallery/Europe/Montenegro/South/Budva/

Komentarz został ukrytyrozwiń

;-)+

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie napisane, ale miejsce nie w moim guście. No chyba, że poza sezonem. Tłumy wczasowiczów - nie dziękuję :(

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.11.2007 08:53

(+) Ciekawe miejsce i dobry tekst

Komentarz został ukrytyrozwiń

plusik

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż, Budva przetrwała wojny, Austriaków, Turków i Włochów, ale tego co się teraz dzieje tu już niestety nie przetrwa. Żadne miejsce nie zachowa swojego uroku, jeśli na tak małej przestrzeni przewala się 50 tysięcy osobników z cyfrówkami rocznie. Zreszta całe Czarnogórskie wybrzeże robi się tragicznie podobne do Chorwacji. Starówki wykupione przez Anglików i Rosjan, pełne butików z 'designer clothes' i sklepów z drogą biżuterią. Wszystkie plaże zabudowane: knajpy, sklepy, przystanie, restauracje i dyskoteki z codzienną wieczorną dawką turbofolku. Na resztkach piasku, kamieniach lub na betonie upchnięte jak sardynki brązowe ciała, tłuste od olejku do opalania obficie spływającego do morza.

Więc nie mogę się zgodzić, że każdego wizyta tam zainspiruje. Mnie zainspirowała jedynie do tego, żeby czym prędzej z tamtąd uciec. Lepiej pochodzić po pięknym Durmitorze, posiedzieć w Njegusi słuchając jak dziarscy 70-latkowie przy rakiji kłócą się o Serbię i Kosovo, albo od biedy zobaczyć cud inżynieri społecznej Josipa Broz Tito - Podgoricę.

Oczywiście gusta są różne, nieciekawie by było gdyby każdy lubił to samo :) Natomiast sam artykuł bardzo mi się podoba. Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

za tekst, tylko troszkę mało zdjęć ale ogólnie ok.o

Komentarz został ukrytyrozwiń

Budva, hmmm , ciekawy tekst. :) ciekawe czy niejakiemu R.Przyjacielowi się spodobała, mam nadzieję , że dziś jest zadowolony i szczęśliwy. pozdr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, w Kotorze nie ma takiej liczby "złotej" belgradzkiej młodzieży, która rozbija się samochodami po okolicach Budvy. Moje pierwsze wrażenia z Budvy były raczej negatywne, gdyż trafiłam na tę część, gdzie są budki z żarciem i panienki spalone nadmiarem słońca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.