Facebook Google+ Twitter

Bukmacherzy typują laureata literackie Nobla. Wymieniają Swietłanę Aleksijewicz

Bukmacherzy typują, kto otrzyma tegoroczną Literacką Nagrodą Nobla. Co ciekawe wśród faworytów wymieniania jest białoruska pisarka, Swietłana Aleksijewicz.

 / Fot. By Elke Wetzig (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia CommonsFirma bukmacherska Ladbrokes bardzo zaskoczyła krytyków i czytelników. Według niej największe szanse na tegoroczną Literacką Nagrodę Nobla ma Swietłana Aleksijewicz, białoruska pisarka i reporterka, laureatka nagrody Angelus.
W tym roku nazwisko najlepszego literata zdradzi światu Sara Danius, znana krytyczka literacka, pisarka i literaturoznawczyni. Członkinią Akademii Szwedzkiej jest od 2013 r. W maju zastąpiła na stanowisku sekretarza Akademii Petera Englunda, który tę funkcję sprawował od 2009 roku. Członkowie Akademii, profesorowie literatury, stowarzyszenia pisarzy oraz laureaci Nobla z poprzednich lat zgłosili do Nobla 259 propozycji, co zaowocowało 198 nominacjami. Nazwiska 36 pojawiły się na tej liście po raz pierwszy.

Według bukmacherów z brytyjskiej firmy Ladbrokes, tej samej, która najtrafniej obstawia zakłady dotyczące nagrody Bookera, w tym roku największe szanse na Nobla ma Swietłana Aleksijewicz. To pisarka i dziennikarka urodzona na Ukrainie, mieszkająca na Białorusi i tworząca po rosyjsku. W 2011 roku jej "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" dostała Nagrodę im. Kapuścińskiego oraz Literacką Nagrodę Europy Środkowej Angelus.

Tuż za nią uplasował się Haruki Murakami. To jeden z tzw. „żelaznych kandydatów”, którzy an swoją szansę czekają już od wielu lat. Podobnie jak umieszczeni niżej w na prestiżowej noblowskiej liście Amerykanin Philip Roth, jego rodaczka Joyce Carol Oates, mieszkający w Paryżu syryjski poeta Adonis oraz Albańczyk Ismail Kadare.

Trzeci jest Ngugi wa Thiong'o, mieszkający w USA kenijski pisarza, którego w ojczyźnie szykanowały władze. Jego miejsce miejsce na szczycie listy faworytów wynika po części z zeszłorocznej wypowiedzi Petera Englunda. Przyznał on, że jurorzy szczególnie przypatrują się propozycjom nadsyłanym z afrykańskich uniwersytetów. W tym roku problem emigrantów jest na tyle nośny, że na Ngugi wa Thiong'o akademicy spoglądają z coraz większym zainteresowaniem.

Prócz wymienionych wyżej mamy też literacki plankton, który stanowi tło wydarzenia. To norweski dramaturg Jon Fosse, koreański poeta Ko Un, eseista z Italii Umberto Eco i Austriak Peter Handke, izraelski pisarz Amosa Oza, a poza tym Bob Dylan, Milan Kunder i Thomas Pynchon. A także ekscentryczny autor sagi „Gra o tron” George R.R. Martin.
Nadwiślański kandydat do Nobla, czyli Adam Zagajewski jest w tym roku wśród literatów, dzięki którym można zbić prawdziwą fortunę: Ladbrokes daje mu szansę w proporcji 50:1.

W tym całym zamieszaniu na liście kandydatów znalazł się również amerykański pisarz i wykładowca uniwersytecki. E.L. Doctorow. Sęk w tym, że... zmarł w lipcu w Nowym Jorku. Najwyraźniej na listę dostał się przez pomyłkę. I to w tym momencie jedyna pewna wiadomość: Doctorow Nobla na pewno nie dostanie

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Myślałem, że Umberto Eco jest już świętością :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.