Facebook Google+ Twitter

Bułgaria z brązowym medalem siatkarskich ME

W meczu o trzecie miejsce, drużyna Bułgarii pokonała siatkarzy rosyjskich i zapewniła sobie brązowe krążki rozgrywanych w Turcji mistrzostw Europy. Rosjanie, wyczerpani półfinałowym meczem z Francją, nie zdołali wygrać nawet jednego seta.

 / Fot. TOLGA BOZOGLU/PAPStawiani w roli faworytów do złota Rosjanie i Bułgarzy spotkali się w tzw. „finale pocieszenia”, czyli meczu o trzecie miejsce w turnieju. Obydwa zespoły nie kryły rozczarowania swoimi wynikami. Środkowy „Sbornej” Aleksiej Kazakow przyznał nawet, że on i jego koledzy najwyraźniej mają problem z odpornością psychiczną. Rosjanie zawsze mierzą w najwyższe cele, lecz zwykle coś staje im na przeszkodzie. Nie pomagają kolejni selekcjonerzy, siłowa rosyjska siatkówka przegrywa z finezyjną i taktyczną grą innych zespołów. Przed dwoma laty, kiedy organizowali mistrzostwa w swoim kraju, w finale ulegli zmobilizowanym Hiszpanom, tym razem do decydującego starcia nawet nie awansowali. Po pięciosetowym spotkaniu półfinałowym musieli uznać wyższość Francuzów.

Bułgarzy z kolei znani są z tego, że większość mistrzowskich turniejów rozpoczynają „z wysokiego c”, lecz z każdym kolejnym meczem obniżają loty. Tak było również i tym razem.

Zrezygnowani Rosjanie



Po zawodnikach „Sbornej” widać było trudy pojedynku z trójkolorowymi. Rywalizację o brąz rozpoczęli niemrawo, pozwalając Bułgarom odskoczyć na 3:0. Ochotę do gry przejawiał jedynie libero Aleksiej Werbow. Siatkarze Silvano Prandiego utrzymywali bezpieczną kilkupunktową przewagę, bezlitośnie wykorzystując błędy przeciwników. Przy stanie 13:9 Daniele Bagnoli wykorzystał już drugi czas dla swojego zespołu. Na drugiej przerwie technicznej Bułgarzy prowadzili 16:12. Rosjanie popełniali coraz więcej prostych błędów. Szczególnie słabo prezentowali się w obronie, a Maksim Michajłow kolejne ataki posyłał poza końcową linię boiska. Bułgarzy kontrolowali przebieg gry i zakończyli pierwszego seta 25:18.

Przebudzenie „rosyjskiego niedźwiedzia”



Kolejną partię znów lepiej rozpoczęli zawodnicy Silvano Prandiego. Po bloku na Michałowie prowadzili 8:4. Rosjanie nie znajdowali recepty na zmobilizowanych Bułgarów, których gra nie była może porywająca, ale wystarczała na słabo prezentujących się rywali. Dopiero seria silnych zagrywek Michajłowa, z którymi nie radził sobie nawet Matej Kazijski, pozwoliła „Sbornej” zbliżyć się na trzy oczka. Po drugiej przerwie technicznej przewaga Bułgarów stopniała do jednego punktu (20:19) i na boisko wszedł Krasimir Gajdarski. Kiedy na tablicy wyników pojawił się remis po 22, Silvano Prandi poprosił o przerwę dla swojego zespołu. Po ataku Teodora Aleksijewa Bułgarzy mieli pierwszą piłkę setową, której nie potrafili wykorzystać. Grę na przewagi zakończył as serwisowy w wykonaniu Władimira Nikołowa.

Udana pogoń Bułgarów



Podrażnieni Rosjanie szybko odskoczyli na 3:0. Z poświęceniem rzucali się do każdej piłki. Silvano Prandi ściągnął z boiska jedną ze swoich największych gwiazd – niewidocznego dotychczas Kazijskiego zastąpił Metodi Ananijew. Podstawowy przyjmujący Bułgarów szybko jednak z powrotem dołączył do kolegów i od razu popisał się znakomitym atakiem, a chwilę później dołożył punkt bezpośrednio z zagrywki. Wysokie prowadzenie Rosjan nagle stopniało do 15:12 i o czas poprosił Daniele Bagnoli. Jego podopieczni niespodziewanie stracili jednak kolejne oczka, pozwalając przeciwnikom doprowadzić do wyrównania po 19. Bułgarzy zwietrzyli szansę na zwycięskie zakończenie tego seta i całego spotkania. Coraz lepiej spisywał się Kazijski, który trzykrotnie obił ręce rywali. Po kolejnej popisowej akcji przyjmującego Itasu Trentino, Bułgarzy mieli pierwszego meczbola, a chwilę później cieszyli się z brązowego medalu mistrzostw Europy.

Rosja - Bułgaria 0:3 (18:25, 24:26, 21:25)

Rosja: Aleksiej Kazakow, Aleksander Wołkow, Jurij Bierieżko, Maksim Michajłow, Siergiej Grankin, Siergiej Tietiuchin, Aleksiej Werbow (libero) oraz Semen Połtawski, Wadim Chamuckich, Denis Biriukow

Bułgaria: Andrej Żekow, Hristo Cwetanow, Matej Kazijski, Władimir Nikołow, Wiktor Yosifow, Teodor Aleksijew, Teodor Sałparow (libero) oraz Krasimir Gajdarski, Metodi Ananijew



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Rosja najwyraźniej w szoku po meczu z Francją...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.