Facebook Google+ Twitter

Bulwersujący przypadek Pana Senatora P.

Przez kilka ostatnich dni wyborcy i pozostali obywatele naszego kraju poznawali niektóre sekrety z życia Pana Senatora, w tym nagrane ukrytą kamerą. W komentarzach padały określenia typu przestępstwo, szantaż, kokaina i grupa przestępcza.

Temat wywołany publikacją tabloidu „Super Express” niezwłocznie podchwyciły wszystkie znaczące gazety, stacje telewizyjne i większość radiowych. Komentatorzy rzucili się do analiz, podsycając gorący temat. Ujawnione poczynania Pana Senatora były na tyle bulwersujące, że natychmiast zainteresowały opinię publiczną.

Gąszcz niejasności


Jak na razie, sprawa jest bardzo pogmatwana i niejasna, bo pokrzywdzony jest również podejrzanym, co oficjalnie potwierdził szef prokuratury. Senator w oświadczeniach stwierdza, że był szantażowany, że kokainę brał jedynie za granicą i w odstępach dziesięcioletnich, a na nagranym filmiku wciąga kreskę nie z kokainą lecz lekarstwem. Dowiedzieliśmy się, że jego życie legło w gruzach.

Filmik pokazywany na serwisie YouTube jest przygnębiający, wskazuje bowiem na poziom środowiska, z którym Pan Senator stykał się w swoim prywatnym życiu. Filmik sugeruje pewne fantazje erotyczne, ale nie mają one żadnego znaczenia dla oceny osoby Pana Senatora.

Treść medialnych komentarzy wskazuje jednak, że podejrzane koneksje senatora miały miejsce już dobrych kilka lat temu. Poznaliśmy kwoty przekazywane szantażystom (lub przez nich żądane) oraz dziwne zachowanie Pana Senatora, który wówczas nie zgłaszał sprawy na policję.

Wątpliwości


Pojawiły się głosy w obronie senatora m.in w " Wyborczej".
Mam wątpliwości, co do linii obrony tam zawartej. Każdy człowiek ma prawo do swojej prywatności, własnych upodobań erotycznych, form spędzania czasu wolnego i doboru znajomych. Wobec niektórych obywateli naszego kraju obowiązują jednak zdecydowanie bardziej wyśrubowane normy w tym zakresie. Nie istnieje u nich pełen komfort prywatności, bo życie publiczne bezceremonialnie wdziera się również do tej sfery.

Oznacza to ni mniej ni więcej, że osoby zajmujące funkcje publiczne mają wyżej postawioną poprzeczkę. I pomimo swojej urzędowej władzy, na dużo mniej mogą sobie pozwolić w życiu prywatnym. Dotyczy to między innymi posłów i senatorów, tj. osób które zostały wybrane przez społeczeństwo do realizacji funkcji ustawodawczych w państwie. Każdy kto zdecydował się taką funkcję przyjąć winien mieć świadomość nowych ograniczeń.

Dla mnie, głównym zarzutem wobec Pan Senatora jest fakt, że dał się ponieść swoim słabościom, pozwolił się szantażować, manipulować i utrzymywał to w tajemnicy przed policją. Tego typu sprawy zakończyły niejedną karierę polityczną za granicą. Strach pomyśleć, że wrogie nam służby specjalne również mogły wykorzystać słabości Pana Senatora. Jeżeli więc faktycznie istnieją u niego jakieś wstydliwe lub niezgodne z prawem słabości to powinien natychmaist zakończyć swoją misję publiczną, raz na zawsze.

Zobacz także:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 15.12.2009 20:52

Ależ delikatnie Leokadia potraktowała senatora:) Ja od początku mówię, że Senat nam nie potrzebny a jak już, to tak ograniczona ilość senatorów, że kolejne kilkaset tys. zł. pozostanie w budżecie Państwa. Osoba reprezentująca nas musi, nie powinna, ale MUSI być osobą o nieposzlakowanej opinii i odpowiedzialna. Facecik na haju podejmujący decyzje, nie rzadko wagi państwowej - masakra!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.12.2009 14:20

Zgadzam się z tym, ze ludzie mają swoje słabości. Czasami lepiej się jednak do nich przyznać. W tym przypadku senator zbłądził.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba powiedzieć wprost , ci co najbardziej katolicy,często bywają najbardziej obłudni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolego TT , nie chodzi o opcje polityczną, ale o czlowieka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.12.2009 14:18

Senator P. przecież to już norma w PO. Przecież teraz nastąpi sprawiedliwość w wykonaniu rządzących. Mało wam, że wsieliśmy w swe ręce CBA, to tych jeszcze kilku śmielszych, lecz niestety nielicznych dziennikarzy utrącimy. A my już wiemy jak to zrobić. Ośmieszać, o połamanie prywatności grzmieć. Toć Polański w prywatnym domu nieletnią molestował, czyli według tych poprawnie myślących wara ludziom od niego!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jaki szmer! - kamerjunkry świszczą jak puszczyki, Damy ogonem skrzeczą jak grzechotniki, Jaki okropny szmer! śmiechy! Wrzaski: Senator wypadł z łaski, z łaski! z łaski, z łaski." - Dziady III

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.