
W 5. kolejce Bundesligi Borussia Dortmund przegrała przed własną publicznością z beniaminkiem Herthą Berlin 1:2 (0:0).
Po pierwszej połowie mieliśmy zaskakująco bezbramkowy remis. Hertha, która przyjechała na boisko mistrza Niemiec wcale nie wyglądała na wystraszoną, a nawet próbowała swoimi akcjami zaskoczyć gospodarzy. Borussia prezentowała przeciętny poziom gry i nie była w stanie w przekonywujący sposób zaatakować beniaminka.
Drugą połowę z "wysokiego c" rozpoczęli zawodnicy Herthy. Już w 50. minucie gry, na prowadzenie swój zespół wyprowadził
Raffael. Napastnik gości wyszedł sam na sam z bramkarzem Borussi, który interweniował pechowo i "oddał" piłkę napastnikowi. Raffael wyszedł już sam na pustą bramkę i bez problemu zdobył gola. Zaskoczenie na trybunach, Hertha prowadziła 0:1.
Po zdobytej bramce, to goście rzucili się do ataku i starali się podwyższyć wynik. Swoje szanse raz po raz marnował Raffael, trafiając w słupki oraz poprzeczkę. W 83. minucie gry, drugiego gola dla Herthy zdobył
Niemeyer. Znów pechową interwencją popisał się Weidenfeller, który odbił piłkę wprost na głowę zawodnika gości i nie zdążył z "poprawką".
Honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczyłw 88. minucie gry wychowanek m.in. Delty Warszawa,
Robert Lewandowski. Po dośrodkowaniu Da Silvy, Polak idealnie uderzył głową i bardzo ładnym strzałem zmniejszył rozmiary porażki.
Pierwszy raz w tym sezonie, w pierwszej jedenastce Borussi mogliśmy oglądać wszystkich Polaków. Łukasz Piszczek i Robert Lewandowski rozegrali pełne 90 minut, a Jakub Błaszczykowski został zmieniony w 59. minucie gry. Ten ostatni zaliczył jednak bardzo słaby występ, za który został sowicie skrytykowany przez liczne niemieckie media.
Borussia Dortmund - Herha Berlin 1:2 (0:0)
Bramki: Raffael (50), Niemeyer (83) - Lewandowski (88)