Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

170720 miejsce

Bundesliga: HSV zatrzymane, kryzys Herthy trwa

W meczu 29. kolejki niemieckiej Bundesligi Hertha Berlin zremisowała z Hamburger SV 0:0. W drużynie gospodarzy w wyjściowej jedenastce zagrał, reprezentant Polski, Łukasz Piszczek. Grał do 86. minuty, jednak bramki nie strzelił.

Obydwa zespoły, które spotkały się we wtorkowy wieczór na Olimpia Stadion w Berlinie bardzo chciały wygrać to spotkanie. Dlaczego? Bo słabo zagrały w ostatnich meczach. HSV przegrało u siebie w minioną sobotę z będącym w tamtym czasie na ostatnim miejscu MSV Duisburg 0:1, zaś Hertha zaliczyła kolejny remis, tym razem z VFL Bochum 1:1. Co więcej ekipa gości cierpi na braki kadrowe. W HSV brakuje takich zawodników jak Holender Rafael Van Der Vaart (kontuzja), Belg Vincent Kompany (śmierć w rodzinie). Co gorsza nie było do końca jasne kto poprowadzi ten zespół, gdyż trener Huub Stevens musiał wyjechać z Hamburga z powodu operacji jelita swojej żony.

Mecz odbywał się przy, z każdą minutą coraz większych opadach deszczu, co niewątpliwie utrudniało dokładne podania. Pierwszą groźną akcję tego spotkania mogliśmy obejrzeć już w 5. minucie, kiedy to nieprzyjemnym strzałem po ziemi zza pola karnego popisał się, reprezentant Polski, Łukasz Piszczek. Mimo kłopotów z opanowaniem tego uderzenia, przez Franka Rosta, goście uniknęli utraty gola. Kolejne minuty to moment, który żaden z kibiców nie chciałby obserwować. Obfitował on w wiele niecelnych podań, zmarnowanych szans i brzydkich zagrań.

Pierwszą godną opisania kontrę przeprowadzili ok. 25. minuty zawodnicy HSV, ale zatrzymała się ona na dobrze interweniującym, w ostatniej chwili, obrońcy Herthy. Z minuty na minutę spotkanie stawało się coraz bardziej ciekawe, czego efektem była kontra w 34. minucie meczu. Wprowadzony za Sorina, reprezentant niemieckiej młodzieżówki, Anis Ben-Hatira, po doskonałym dośrodkowaniu z prawego skrzydła Guya Demela, stanął on oko w oko z bramkarzem gospodarzy Jaroslawem Drobnym, a ten w iście ekwilibrystyczny sposób wybił piłkę nogami, zażegnując tym samym świetną szansę na zmianę rezultatu.

44. minuta mogła być szczęśliwa dla Łukasza Piszczka. Całą akcję około linii środkowej rozpoczął Sofian Chahed, podał do Brazylijczyka Mineiro, który mimo niedokładności podania brawurowym rzutem zatrzymał futbolówkę w boisku i zdołał celnie dośrodkował na głowę jednego z obrońców Herthy. Ten zgrał piłkę do stojącego tyłem do bramki Łukasza Piszczka. Polak jednak nie miał dogodnej pozycji do oddania strzału i tylko dlatego na tablicy wyników było wciąż 0:0.

Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 47. minucie dwójkową akcję przeprowadził duet Piszczek-Ebert, jednak ten drugi minimalnie spudłował. Chwilę później kolejną akcję miał Piszczek. Tym razem przeszkodził mu dobrze grający holenderski defensor Joris Mathijsen. W drugiej odsłonie spotkania co rusz można było dostrzec jakieś ciekawe próby pokonania, to jednego, to drugiego bramkarza, jednak wszystko spalało na panewce. W tym spotkaniu kontuzje nie opuszczał graczy z północy Niemiec. Drugą, po Juanie Pablo Sorinie ofiarą urazu okazał się być Jerome Boateng.

W 61. minucie sędzia spotkania popełnił katastrofalny błąd. Przy zagraniu w pole karne HSV Sofina Chaheda sędzia dopatrzył się spalonego, który de facto nie miał miejsca. Gdyby nie ten błąd to Łukasz Piszczek znalazłby się w dogodnej sytuacji do strzelenia swego premierowego gola, w najwyższej klasie rozgrywkowej u naszych zachodnich sąsiadów. Po okresie bezbarwnej gry dopiero w 72. minucie obejrzeliśmy groźne uderzenie głową po rzucie rożnym Nigela de Jonga. Jednak nie przyniosło to skutku. Zaledwie 2 minuty później w pole karne gospodarzy przebojowym rajdem wdarł się Guy Demel, który został nieprzepisowo zatrzymany przez doświadczonego Josipa Simunica. Sędzia nie wahał się ani chwili i pokazał na "wapno". Jednak mimo tak dogodnej sytuacji do strzelenia nie umieli wykorzystać goście. Do piłki podszedł Ivica Olić i potężnym strzałem, chciał zaskoczyć Jaroslawa Drobnego. Jednak najbardziej chyba zaskoczył samego siebie gdy okazało się, że bramkarz rzucił się w przeciwny róg jednak piłka wyleciała 40 centymetrów obok prawego słupka bramki. Chwilę później nieszczęśliwy wykonawca jedenastki został zdjęty z boiska.

W 81. minucie wydawało się, że kolejny fatalnie wykonany rzut rożny nic nie zmieni i znów HSV będzie musiało obejść się smakiem. Wtedy to atomowym uderzeniem z ponad 30 metrów popisał się Guy Demel. Jednak ponownie o sobie przypomniał Jaroslaw Drobny. 30 sekund później po rzucie wolnym tym razem głową chciał pokonać Drobnego jeden z zawodników Hamburga. W 86. minucie na ławkę po całkiem dobrym spotkaniu powędrował zmęczony Łukasz Piszczek.

Do końca spotkania zarówno jedni jak i drudzy dążyli do zmiany wyniku, jednak żadne próby nie przyniosły rezultatu i Hamburger SV pogłębił swój kryzys w tym sezonie i zmniejszył do minimum swe szanse na grę w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Hertha mimo kolejnego remisu podtrzymała świetną passę. Dotyczy ona spotkań z HSV. Od jedenastu lat hamburczycy nie są w stanie wygrać żadnego spotkania na Olimpia Stadion i na następną szansę zmiany tej niechlubnej statystyki będą musieli poczekać okrągły rok.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.