Facebook Google+ Twitter

Bunkier Julity wójcik. Autorka Tęczy zaprezentowała w Gdański nowy projekt

Znana z kontrowersyjnej tęczy na pl. Zbawiciela Julita Wójcik, zaprezentowała w Gdańsku swój nowy projekt pod tytułem "Bunkier".

 / Fot. By Adrian Grycuk (Own work) [CC-BY-SA-3.0-pl (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)], via Wikimedia Commons"Bunkier" ma być metaforą zagrożenia, jakiego doświadczać mają artyści i odbiorcy sztuki. Instalacja jest częścią projektu "Parkowanie" przy Pałacu Opatów w Gdańsku-Oliwie.

Bunkier Wójcik nawiązuje do prawdziwych fortyfikacji z terenu Gdyni. Jest to napompowana powietrzem konstrukcja z okienkami strzelniczymi, która w domyśle ma zapewnić bezpieczeństwo. Autorka twierdzi, że bunkier jest "osobistą przestrzenią każdego człowieka" - czytamy na Onecie.

Poczucie zagrożenia ma być rozdęte głównie w głowach, dlatego obiekt jest dmuchany. Ważnym kontekstem dla instalacji Wójcik są kontrowersje wokół spektaklu "Golgota Picnic". Artystka twierdzi, że podczas odczytu scenopisu czuła się właśnie jak w bunkrze. Obie strony - czytający, jak i osoby protestujące - miały poczucie zagrożenia,

Instalacja ma być nawiązaniem do sytuacji polskich artystów i ich swobody twórczej. Zdaniem Wójcik są oni "pod obstrzałem"

Julita Wójcik zyskała sławę dzięki instalacji "Tęcza" na placu Zbawiciela w Warszawie. Środowiska narodowe i konserwatywne widziały w obiekcie promocję homoseksualizmu i domagali się jej usunięcia. Tęcza dwukrotnie została podpalona. Ostatni raz podczas Marszu Niepodległości 11 listopada 2013 r.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zaprawdę powiadam wam, bratcy - dzieła artystyczne wypluwane przez określoną epokę zawsze są jej najwierniejszym odbiciem! Tam gdzie promuje się wielkość, potęgę, chwałę, boskość, tam i takowy duch najmilszy jest człowiekowi.

Gdzie bezsens, strach, zwątpienie, szpetność, a czasem nawet i erotyczne czyny lubieżne czy wręcz pedalstwo, tam należy spodziewać się Wójcików i jej tęczy.

Gdyby nie kulturowa spuścizna po czasach minionych, którą czasami możemy sobie jeszcze posłuchać w filharmonii czy pooglądać w Wersalu, homo nonlumpenproletariatis nie miałby już dziś żadnych antydekadenckich wzorców myślowych i byłby zmuszony chyba - o zgrozo - uwierzyć, że takie jest właśnie przeznaczenie ludzkości: zaniechać wszelkich wzniosłości na rzecz przejmującego wręcz miernactwa i moralno-ideowego zrezygnowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam dziwne skojarzenie z gmachem urzędu pocztowego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.