Facebook Google+ Twitter

Bunkier Stefana Starzyńskiego w Warszawie będzie udostępniony zwiedzającym

Schron prezydenta Starzyńskiego w Ogrodzie Krasińskich w Warszawie został już odgrzybiony, a jego wnętrze pomalowane. Historycy i miłośnicy stolicy chcą stworzyć w bunkrze wystawę Warszawa Niezaistniała, ukazującą, jak wyglądałoby miasto, gdyby nie II wojna światowa. A już teraz w bunkrze odnaleziono prawdziwe perełki - archiwa dawnej Warszawy.

Sanatorium Gurewicza w Otwocku w okresie międzywojennym, przykład stylu willowego budownictwa drewnianego zwanego świdermajerem / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Normal_Uzdrowisko_Gurewicza_1929r.jpg, Prawa autorskie wygasły Andrzej Kicman, dyrektor biura administracyjno-gospodarczego w ratuszu, odkrył dokumenty w 2008 roku. Są to archiwalia z lat 1930-1972, dotyczące m.in. warszawskich domów jednorodzinnych, pałacyków, kamienic, dworków i kościołów.

W schronie znaleziono również projekty architektoniczne z dwudziestolecia międzywojennego. Halina Wójcikowska z archiwum urzędu miasta, która opiekuje się zbiorami, powiedziała serwisowi tvnwarszawa, że najstarszy dokument, jaki tam znaleziono, to projekt drewnianej willi w stylu świdermajer, pochodzący z 1919 roku.

Wśród archiwaliów odnaleziono także dokumentację z lat 40. i 50., dzięki której można dowiedzieć się, jak wyglądało życie w Warszawie bezpośrednio po II wojnie światowej - archiwalia te rzucają światło m.in. na kwestie kwaterunkowe.

Do nieco późniejszej części zbiorów należy dokumentacja odnosząca się do stołecznych neonów. W zbiorze zamieszczone są zdjęcia oraz projekty plastyczne z lat 50. i 60., przedstawione do zatwierdzenia architektowi miejskiemu. Wiele z nich przedstawia miejsca dobrze nam znane, choćby Centralny Dom Towarowy, obecnie Smyk, z projektem neonu „Delikatesy” oraz dzisiejsze skrzyżowanie al. Jana Pawła II z ulicą Nowolipki z pionowym napisem „Muranów”.

Schron - bo bunkier to nazwa potoczna - powstał tuż przed II wojną światową. Marek Łowkis opisuje w ekspertyzie, że obiekt składa się z ośmiu pomieszczeń wysokich na 2,5 m. Jego ściany są zbrojone prętami, a gruby 130 cm strop wzmacnia blacha falista. Jak w wypowiedzi dla tvnwarszawa zaznacza biograf przedwojennego prezydenta Warszawy, prof. Marian Marek Drozdowski, w czasie działań wojennych Stefan Starzyński nie przebywał w tym schronie, lecz w ratuszu lub w terenie. Historyk wyjaśnia, że po śmierci drugiej żony, Pauliny Chrzanowskiej-Tylickiej, która zmarła w 1939 roku, że Starzyński przestał dbać o swoje bezpieczeństwo.

Przez długi czas ściany bunkra były zagrzybione. Kiedy biuro administracyjno-gospodarcze przejęło obiekt od wojewody, rozpoczęto prace remontowe - odgrzybianie i malowanie.

W południowej części schronu znajdują się zamknięte drzwi, które mogą działać na wyobraźnię. Jest to wyjście awaryjne, prowadzące do włazu znajdującego się w Ogrodzie Krasińskich. Przejście pod ziemią mogło prowadzić także do Pałacu Mostowskich - tak przynajmniej głosi legenda.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

kaz
  • kaz
  • 12.03.2011 08:41

Chciałbym widzieć jakie perełki kryją bunkry Tuska i Komorowskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.