Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20526 miejsce

Bunt aktorów w Starym Teatrze. Nie chcą grać w nowej "Nie-Boskiej komedii"

Siedmiu aktorów dwa tygodnie przed premierą odmówiło udziału w inscenizacji "Nie-Boskiej komedii" w Teatrze Starym w Krakowie, prowadzonym przez Jana Klatę. Sprzeciw dotyczy wizji reżysera, sprzecznej z dramatem Zygmunta Krasińskiego.

Jan Klata / Fot. PAP/Jacek BednarczykJak informuje „Dziennik Polski”, dwa tygodnie przed premierą "Nie-Boskiej komedii" w Starym Teatrze w Krakowie z udziału w spektaklu zrezygnowało siedmiu czołowych aktorów: Bolesław Brzozowski, Anna Dymna, Mieczysław Grąbka, Tadeusz Huk, Ryszard Łukowski, Jacek Romanowski i Krzysztof Zawadzki.

Nieoficjalnie podaje się, że artyści odmówili udziału w próbach i przedstawieniu ze względu na charakter nowej inscenizacji. Nie ma ona nic wspólnego ani z tekstem dramatu Zygmunta Krasińskiego, ani z jego inscenizacją Konrada Swinarskiego, wystawioną na deskach krakowskiego teatru pół wieku temu. Dyrektor Teatru Starego, Jan Klata nie podaje przyczyn rezygnacji aktorów, a nawet sugeruje, że może mieć ona inne przesłanki niż artystyczna wymowa sztuki.

Sposób realizacji nasuwa przypuszczenie, ze spektakl ma być prowokacją. Aktorzy nie otrzymali scenopisu, mają za zadanie improwizować na temat polskiego antysemityzmu. W przedstawieniu przewiduje się deklaracje aktorów: „Nie chcę być Polakiem, chcę być Żydem” oraz odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego na melodię "Deutschland, Deutschland über alles", co poprzedza scenę gwałtu zbiorowego na jednej z młodych aktorek.

Improwizowane dyskusje na scenie mają stać się tekstem sztuki, w której pojawia się sam Swinarski, przekonany o polskim antysemityzmie. Jest mowa o Jedwabnem i filmie "Pokłosie", by podtrzymać tezę reżysera Oliviera Frljića o współodpowiedzialności Polaków za holokaust.

"Dziennik Polski" w artykule Nieboska prowokacja w Starym Teatrze. Aktorzy rezygnują podaje zarysy uformowanej akcji:

W jednej ze scen młody aktor mówi: "Zygmunt Krasiński napisał »Nie-Boską komedię«, która jest straszliwym paszkwilem na Żydów, to sztuka antysemicka". Następnie każdy z tej grupy przedstawia się z imienia i nazwiska i mówi: "W związku z tym, że »Nie-Boska komedia« jest tekstem antysemickim, nie chcę być Polakiem, chcę być Żydem". Tylko jedna aktorka się wyłamuje: "Jestem Polką, to reżyser kazał mi mówić, że jestem Żydówką, ale ja tego nie zrobię". Po czym grupa młodych rozbiera się i pisze sobie na piersiach "Holocaust = towar". Następnie sięga po mydło (z tłuszczu Żydów) i zmywa napis.

Brzmi i hymn Polski. "Mazurek Dąbrowskiego" śpiewany jest po rosyjsku, ale i po polsku, na melodię "Deutschland, Deutschland über alles", co poprzedza scenę gwałtu zbiorowego na jednej z młodych. Następnie bierze ona ślub w obrządku katolickim (w tragedii Krasińskiego jest to ślub hrabiego Henryka z Marią), po czym uczestnicy obrzędu plują na młodą parę, by następnie przebrać kobietę w welon ikonograficznie upodabniający ją do Maryi Niepokalanej.

Potem zgwałcona rodzi dziecko, co sugeruje scena z charakterystycznym zawiniątkiem. Tyle że wysypują się z niego ciasteczka w kształcie Gwiazdy Dawida. W tym momencie grupa młodych przemienia się w czworonogi, które ciasteczka wyjadają, po czym krążąc na czworakach wokół ni to stołu, ni to ołtarza, gdzie owa Maria siedzi, kładą jej kolejno głowy na kolanach w akcie spowiedzi. Muczą przy tym głośno, co na próbach bawiło reżysera i jego ekipę. Aż zwierzęta padają, a Maria kładzie na nich karteczki z nazwiskami: Miłosz, Szymborska, Wojtyła.

W kolejnej sekwencji grupa starszych. "Nazywam się (tu aktor miał podawać swoje imię i nazwisko) - grałem w przedstawieniu Konrada Swinarskiego »Nie-Boska komedia«
.

Jeden z aktorów, który zrezygnował z udziału w "Nie-Boskiej komedii" skomentował: "Swinarski swymi spektaklami wyniósł Stary Teatr na poziom europejski, a teraz każe się nam przyczepiać mu jakieś nieprawdziwe łaty. Wystarczy poczytać recenzje z tamtych lat lub porozmawiać z aktorami, którzy w jego "Nie-Boskiej" grali".

"Dziennik Polski" przypomina, że wybitny reżyser Starego Teatru współpracował z teatrami z Izraela, gdzie był zapraszany, co nie miałoby miejsca, gdyby obecnie formułowane tezy o jego sztuce miały sens.

Pozostali aktorzy z osiemnastoosobowej obsady "Nie-Boskiej komedii" nie przyjęli decyzji kolegów ze zrozumieniem. Nie ulega wątpliwości, że opinia Jana Klaty wyrażona w związku z awanturą podczas spektaklu "Do Damaszku" w ubiegłym tygodniu, że zespół teatru stanowi jedność wobec protestów w imię uszanowania tradycji Narodowego Starego Teatru, nie została potwierdzona w rzeczywistości.

Nie wiadomo, czy zapowiadana na 7 grudnia premiera "Nie-Boskiej komedii" dojdzie do skutku. Uszczuplona obsada nie została jeszcze uzupełniona. Jan Klata poinformował PAP, że dopiero na próbie generalnej, kiedy spektakl będzie miał ostateczny kształt artystyczny, zapadnie decyzja, czy zostanie on wystawiony.

Nie ulega jednak wątpliwości, że jeśli dojdzie do premiery kiedykolwiek, to nowa inscenizacja ugruntuje zarzuty pod Logo Starego Teatru w Krakowie / Fot. logo adresem dyrekcji Starego Teatru, że obrała niewłaściwy kierunek artystyczny. Bunt aktorów wskazuje, że nowa inscenizacja ważnego dla polskiej kultury dramatu romantycznego objawia niegodną formę rewizji. Kolejny protest przeciwko wynaturzeniom w polityce artystycznej Jana Klaty świadczy o upadku kondycji ważnej w dziejach teatru w Krakowie sceny.

Stanisław Markowski, organizator protestu z ubiegłego tygodnia w liście protestacyjnym do dyrekcji Starego Teatru zarzucił zespołowi brak kultury. W komentarzu do akcji podczas spektaklu "Do Damaszku" powiedział: "Doszliśmy do wniosku, że miara się przebrała, że to nie jest tak naprawdę "narodowy" teatr. Na deskach tego teatru powinny być odgrywane sztuki, które wzbogacają widzów o coś, a nie służą jedynie skandalowi. Tymczasem zmierza to do rynsztoku".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (68):

Sortuj komentarze:

Prawdziwa burza była wokół Jana Klaty w W24? Dzisiaj cisza. Tymczasem http://film.onet.pl/wiadomosci/jan-klata-pozostanie-dyrektorem-starego-teatru-w-krakowie/42svtz

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wydmuchana wielkość Klaty" - ależ terminologia, sam bym tego lepiej nie ujął! Czy nie są to genialne i pełne obrazowości porównania!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak genialnie poprowadzona dyskusja na temat eksperymentu Jana Klaty w Starym Teatrze pod tym artykułem! Jak oczytana i zorientowana jest we wszystkich zagadnieniach dotyczących tej kwestii pani Katarzyna Bartkowska. Nawet bardziej od autorki artykułu!
Obok pozostali Ci sami jaj zwykle wybitni dyskutanci o nazwiskach złożonych z dwojga imino np. Tomek i Staszek. Czytam wszystkie takie właśnie komentarze i są one w tym samym stylu pod moimi artykułami. Co ciekawe Tomek S. zauważa: "Katarzyno zauważyłaś, że z butów, zamiast słowy wyłazi ci belferskie mentorstwo?" Na co pani Kasia odpisuje: A dla Pana, Tomku, to mam rozumieć belfer to ktoś niższej kategorii?"
Panie Tomku wara od tak znakomitej komentatorki, podpory portalu Wiadomości24! Gdyby nie jej znakomite komentarze oglądalność wielu naszych artykułów,- przekracza coraz częściej tysiąc punktów, gdy do tej pory średnio była 200!
Mistrzowska jest kampania przeciwko Panu Klacie w tym portalu, co on takiego zrobił komu? A może czegoś nie zrobił? Np. nie udzielił wywiadu? Wspaniale że są takie osoby które gł. w ślad za mediami krakowskimi tu dysputę publiczną tak genialnie prowadziły. Jak bardzo to potrzebna dysputa świadczy oglądalność. Poproszę o dalsze recenzje z kontrowersyjnych spektakli oczywiście po ich obejrzeniu! Proszę także o wywiad z Panem Janem Klatą i co sądzi o materiałach o nim w W24

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, bardzo mi się podoba ironiczne ujęcie w ostatnim Pani komentarzu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Wiesławie, informacja o wstrzymaniu prób pochodzi z wczoraj, a nie z dzisiaj. Jeśli podano dziś, to wcale nie najszybciej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W "Dzienniku Polskim" uzbierał się już pokaźny cykl na temat nowej władzy Starego Teatru, ale sprawa żywo interesuje już całą Polskę. A zapewne po aferze z Nie-Boską bardzo żywo obchodzi Bośnię, z której pochodził niezwykle tam sławny, jak wierzyć Majewskiemu, reżyser.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W dniu dzisiejszym krakowskie media najszybciej podają rozstrzygnięcia w sporze o kształt krakowskiej sceny narodowej na tle bojkotu części aktorów udziału w próbach do spektaklu, który okazał się niewiele mający poza tytułem wspólnego z 'Nie- boska komedią" Krasińskiego:http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/na-biezaco/1296411-w-starym-teatrze-zawieszono-proby-nad-nie-boska-komedia.html Wstrzymano próby!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klata pozuje na ofiarę.. co było do przewidzenia. Manipuluje faktami, by zniwelować znaczenie protestu. To zupełnie oczywiste. Ale jeszcze bardziej traci w moich oczach. Zachowuje się jak dziecko. Wypiera się odpowiedzialności. A ta spiskowa teoria mocno wyolbrzymiona.
Najgorsze, że nie ma szacunku do ludzi. W końcu do literatury też.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Łukaszu, czytałam dziś tę rozmowę. Odniosłam wrażenie, że Klata pozuje w nim na niewinną dziecinę, nie znającą realiów i nie zdającą sobie sprawy, że pchanie paluszka między drzwi kończy się boleśnie.
W wywiadzie padają słowa:

"Nigdy nie przyszło mi przez myśl, że będziemy tutaj prezentować, na scenie Narodowego Starego Teatru w roku Konrada Swinarskiego spektakl, który będzie prezentował Konrada Swinarskiego jako antysemitę - zadeklarował. Według Klaty, za doniesieniami krakowskiej gazety stoi "jakiś oldboj, który wykrada notatki z prób i improwizacji."

Jednak po przeczytaniu rozmowy z Sebastianem Majewskim rodzi się pytanie, czy czasem ten szpieg z krainy Deszczowców nie jest lepiej poinformowany niż dyrekcja, skoro zastępca dyrektora twierdzi:

"Może nie będzie to "Nie-Boska komedia", bo tekstu "Nie-Boskiej komedii" tam nie będzie. Może. Ale na razie czekamy. Czekamy na to, co Oliver Frljić [...] ze swoją ekipą i zgodnie z własną metodą postępowania w teatrze zrobi. A to pokażą próby generalne. Koncepcja tego spektaklu jest bardzo skomplikowana. Jakby pan przeczytał o tym, jak robi spektakle Oliver Frljić, to czułby pan, że tak naprawdę wszystko się może cały czas zdarzać. Sytuacja fluktuacji jest w jego metodzie bardzo silnie obecna; ona napędza ten rodzaj myślenia o teatrze, o komunikacie teatralnym."
"Proszę dać nam czas, jesteśmy wciąż przed premierą. Za chwilę dostaną państwo zaproszenie na premierę z informacją, czy to będzie "Nie-Boska komedia", czy to nie będzie do końca "Nie-Boska komedia" i jakoś inaczej będzie to przedstawienie nazwane. My to wszystko zakładamy."

Natomiast bardzo źle się stało, że rzecz całą upolityczniono, bo w ten sposób zamknięto drogę do dyskusji o sztuce, a takiej dyskusji bez wątpienia Teatr Stary potrzebuje. (Nb. niekoniecznie z udziałem niektórych parlamentarzystów, popisujących się od czasu do czasu knajackim językiem...)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.11.2013 12:16

"Aktorzy i ja dostajemy teraz listy z pogróżkami. To protesty ludzi, którzy nie odróżniają Doroty Segdy od siostry Faustyny i chcą spowiadać się u bohaterów Plebanii. Mówią mi, że jestem Żydem, tęczowym pedałem, porno-Klatą, piszą niestworzone rzeczy. W rezultacie dzwoni do mnie babcia i mówi: "Wy tam podobno kopulujecie w teatrze"."

Jan Klata

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.