Pozycja materiału w rankingach:
Początek stanu wojennego większość Polaków zna. Internowanie mniej więcej wyglądało podobnie. Różne były warunki bytowe w obozach, różne traktowanie internowanych. Często rozgrywały się sceny bardzo dramatyczne, jak ta z kwietnia '82.
Zobacz także:
Artykuły
(14)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.50)
Wiek: 62 | Miejscowość: Jarosław | Kraj: Polska
O mnie: Jestem emerytowanym nauczycielem j.polskiego, b.działaczem związkowym (NSZZ "Solidarność"), działaczem samorządowym, posiadam amatorska pasiekę i działam w związku pszczelarzy.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Halina Krüsch Czopowik 16.01.2012 09:17
@ Piotr Wierzbicki
Czyżbyś mnie Piotrze chciał przed czymś przestrzec? Hihihi...! ja wcale nie uważam, że wiem za dużo, dlatego ciągle się uczę.
Piotr Wierzbicki 16.01.2012 08:06
Halinko, Ty za dużo wiesz. Mój jeden z trzech najlepszych przyjaciół został "poczęstowany" chorobą śmiertelną bez szansy na jakikolwiek ratunek. Coś takiego jak zaserwowano dla Juszczenko z Ukrainy. I tylko dlatego, że było domniemanie, że za dużo wie. No a niewiadoma wywołuje obawy. Dlatego proponuję demokratyczne zachowania a "oliwa na wierzch wypływa".
Tomasz Petry 16.01.2012 00:02
Panie Piotrze, właśnie o jednym "zomowcu" pisałem w swoim blogu http:/www.przedspiew.bloog .pl, - wspomnienie pt. "Czas strachu łez i nadziei" - "Wojtek". To był mój uczeń wcielony do ZOMO. Zaprotestował przeciw systemowi, odmawiając udziału w głosowaniu z okazji referendum.
Halinko, staram się pokazywać prawdę.
Piotr Wierzbicki 14.01.2012 19:43
Dlaczego nie lubię wracać do tych wydarzeń? Inaczej jest kiedy czyta się historię z dawnych czasów a inaczej, kiedy przeżywa się na własnej skórze.
Interesowało mnie, jak to możliwe, że człowiek praktykujący i oddający hołd Trójcy Przenajświętszej, znajduje się w oddziale ZOMO i praktykuje bestialstwo?!
Sprawa jest prosta. Zanim się tam dostał, przeszedł specjalny test, czy jest wystarczająco głupi. Przed przystąpieniem do akcji musiał wypić odpowiednią do wagi organizmu dawkę środka narkotyzującego.
Czy można takiego winić?! Nie! Ale koślawy system tak! Właściwie to wszystkie systemy stworzone przez człowieka są koślawe.
Staramy się teraz skonstruować bardziej sprawiedliwy system, tylko czy dorośliśmy do tego? Mam wiele wątpliwości. Pokazuje nam to sprawa smoleńska. Zresztą bez tego Polaka z Polakiem można skłócić wręcz banalnymi metodami. Zatem co możemy powiedzieć o ludzkiej godności?
Halina Krüsch Czopowik 11.01.2012 08:52
Jestem pod ogromnym wrażeniem Waszych dramatycznych przeżyć. Koniecznie powinieneś je opublikować w postaci książki. Są świadectwem naszej historii i bohaterstwa prawdziwych Polaków. Potomni powinni znać prawdę. Walcz o tych cichych i skromnych... walcz o prawdę! Bo inaczej inni "podepną" się pod nią. Jak to robi teraz np. Kaczyński.
Tomasz Petry 17.12.2011 17:54
Dziękuję Panie Piotrze. Tekst pisany był na drugi dzień po buncie, natychmiast po "zakwaterowaniu " w Nowym Łupkowie. Chodziło o to, by zapis jak najwierniej odzwierciedlał to, co się działo. Współautorzy wymienieni są na końcu
Piotr Śmieszek 17.12.2011 16:42
Pieknie spisany "kawalek historii najnowszej" Polski. Mial Pan zaszczyt uczestniczyc w niej bezposrednio i po wlasciwej stronie barykady.Wyrazy Szacunku Panie Tomaszu.
Tomasz Petry 16.12.2011 23:38
Panie Robercie, znam takich, jak Pana ojciec. Niektórzy siedzieli ze mną w Uhercach, m.in. jeden b. żołnierz WiN. Darze ich ogromnym szacunkiem. Pozdrawiam,
Robert Ramark 16.12.2011 16:29
Szanowny Panie Tomaszu, przyłączam się do do głosu koleżanek. Czas musi się znależć. Co do tego podpinania, cóż tak było jest i będzie.Już Marszałek Piłsudski kpił z tych rzekomych ''legionistów z 1 Kadrowej''. Po wojnie też Alowcy i ci z Gl zawłaszczyli dla siebie wszystkie zasługi i związane z tym przywileje. Osobiście znam takich którzy broni nie mieli w ręku ale zapisani do ZBOWID-u awansowali na wysokie stopnie oficerskie. Mój Ojciec więzień polityczny jak Pan tylko, że jego biło NKWD i UB nie chciał się zgodzić na udział w tej organizacji. Ostatecznie dostał stopień oficerski ale zgodnie z Ustawą III RP. Pozdrawiam
Tomasz Petry 16.12.2011 15:53
Tak Aniu, podpinających się jest bardzo dużo. Ale są i tacy w moim solidarnościowym środowisku, którzy niezwykle aktywnie działali przed stanem wojennym i potem, narażając swoje zdrowie, a po transformacji zostali zapomniani, gdy nagle "inni" przypisywali sobie kombatancka przeszłość. O tych cichych, skromnych teraz walczę, ale muszę tez pokonać ich poczucie skromności i dumy.
Na cętce źrenicy i w obiektywie: owady i bezkręgowce (2)
(odsłon: +110)