Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

178885 miejsce

Bunzlau, Liegnitz, Hirschberg, Reichenbach...

...czyli zadanie domowe dla Klausa Bachmanna (na marginesie debaty o przeszłości i perspektyw na przyszłość).

„Co kierowało Stalinem, gdy rysował nowe granice Polski, decydując jednym pociągnięciem ołówka o losie milionów ludzi? Pytanie to jest o tyle ważne, że owo przesunięcie, jego geneza, przebieg i skutki do dziś rozpalają emocje po obu stronach Odry, obciążające stosunki polsko-niemieckie. W debacie toczącej się poza Polską niezwykle istotne jest to, że rola Stalina w zmianie granic i wysiedleniach (wypędzeniach) jest nie tylko często pomijana, lecz nawet samą wzmiankę o niej traktuje się jako przejaw niechęci Polaków do rozliczenia się z własną przeszłością.” – napisał w dzisiejszym „Plusie-Minusie”, dodatku do „Rzeczpospolitej” zamieszkały w Niemczech historyk, dr hab. Bogdan Musiał.

Możemy się domyślać, że bezpośrednim pretekstem do powstania tekstu pt. „Stalinowskie granice” było odnalezienie przez autora w Rosyjskim Archiwum Państwowym mapy z odręcznie naniesionymi przez „Ojca Narodów Związku Radzieckiego” zachodnimi granicami powojennej Polski.   Jak wiadomo, w zamian za ziemie wschodnie II Rzeczpospolitej, alianci (przede wszystkim Stalin) zamierzali wytyczyć zachodnie granice Polski na Odrze i Nysie. Tyle tylko, że pierwotnie chodziło o Nysę Kłodzką, nie Łużycką. Wrocław miał w pewnym sensie podzielić los Berlina. Miał się stać polsko-niemieckim miastem granicznym. Północna część landu tysiącletniej Rzeszy, zwanego Sudetenland stałaby się wówczas częścią Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Tacy „polscy nacjonaliści”, jak Bolesław Bierut, Władysław Gomułka, Aleksander Zawadzki, Hilary Minc i Jakub Berman nie mieliby szans inspirować łamania praw człowieka przynajmniej w Bolesławcu, Legnicy, Jeleniej Górze i Dzierżoniowie. W Republice Bońskiej nie powstałoby aż tak prężne, jak dziś Ziomkostwo Śląskie. Mówiąc krótko – same pozytywy.

Niniejszym chciałbym uprzejmie poprosić Klausa Bachmanna o wyjaśnienie czytelnikom Wiadomosci24.pl , czy, a jeśli tak, to dlaczego i w jakim zakresie Bogdan Musiał się myli. A także: jak reguluje sprawę (wschodnich) granic obowiązująca dziś konstytucja Republiki Federalnej Niemiec. I co z tego wynika dla Europy.

 

*W tytule: niemieckie nazwy dzisiejszego Bolesławca, Legnicy, Jeleniej Góry i Dzierżoniowa

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

PS:
Jeszcze o ustawie zasadniczej: Ona nie została zastąpiona konstytucją, bo nie było zjednoczenia. NRD przystąpiła do RFN na mocy jednego art. w ustawie zasadniczej. Kohl i CDU chcieli unikać wielkiej reformy konstytucji, do której zmierzali opozycjoniści w NRD. Ale to chodziło o reformę wewnętrzną, nie o granicę, spór toczył się m. i. o to, czy do konstytucji wpisać referenda.
Na temat niemieckiego ustawodawstwa w Polsce krąży wiele mitów, legend i teorii spiskowych, ale to wynika przeważnie z kompletnej niewiedzy o tym, jak funkcjonuje ustawa zasadnicza, trybunał konstytucyjny i niemiecka doktryna prawna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam,
nie wiem, dlaczego akurat ja zostałem wywołany do tablicy, ale postaram się odpowiedzieć:
Czy, a jeśli tak, to dlaczego i w jakim zakresie Bogdan Musiał się myli? Chyba się nie myli jeśli chodzi o część historyczną. Moim zdaniem przecenia jednak znaczenie historii wytyczenia granicy dla stosunków polsko-niemieckich, bo dla obu społeczeństw nie ma to większego znaczenia i nikt już o tym nie dyskutuje. Moi nauczyciele historii (ci starej daty, przeżyli jeszcze nazizm) potrafili się jeszcze denerwować z tego powodu, następne pokolenie utraty ziem wschodnich traktowało jako słuszną karę za rozpoczęcie wojny. Dziś pies z kulawą nogą się nie interesuje granicami.

A także: jak reguluje sprawę (wschodnich) granic obowiązująca dziś konstytucja Republiki Federalnej Niemiec?
W ogóle nie reguluje, bo granice regulują traktaty międzynarodowe. Granica polsko - niemiecka została (według doktryny Polski) regulowana w Poczdamie i w traktatach z 1953, 1970 i 1991 roku a według niemieckiej doktryny na podstawie traktatu z 1991 roku.

Co z tego wynika dla Europy? Trudno powiedzieć, bo nie wiem, czy chodzi o całą Europę (wtedy nic z tego nie wynika, bo co może wynikać z dwustronnych traktatów dla państw trzecich?) czy o UE (też nic nie wynika, bo Polska wstąpiła do UE po ratyfikacji tych wszystkich traktatów).

Podejrzewam, że pytanie raczej dotyczy kwestii obywatelstwa i własności niż granic, ale nie jestem pewien. W kwestii granic wszystko jest jasne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, Paulino..

Zainteresowanych sprawami polsko-niemieckimi zapraszam także do dyskusji na moim blogu tutaj:

http://mementomori.salon24.pl/8400,index.html

Pozdrowienia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michale,czy chodziło Ci o fakt, ze konstytucja Republiki Federalnej Niemiec, tak naprawdę jeszcze nie obowiazuje, gdyż w świetle prawa nie została dotychczas ustanowiona??? :-/
Obecnie role konstytucji spełnia "Ustawa zasadnicza", tekst z 1949, który miał zostać zastąpiony konstytucja w razie ponownej re-unifikacji...???... za Wikipedia:
"Ażeby podkreślić prowizoryczny charakter tej konstytucji wobec podziału Niemiec po II wojnie światowej, przyjęto określenie Ustawa Zasadnicza, uwarunkowując ostateczną konstytucję ponownym zjednoczeniem (niem. Wiedervereinigung)."
(...) Zjednoczenie miało miejsce. Zatem czy Ustawa Zasadnicza nadal jest obowiązującą?

" Artykuł 146. [Okres ważności Ustawy Zasadniczej]
Ta Ustawa Zasadnicza, która po spełnieniu jedności i wolności Niemiec obowiązuje cały naród niemiecki, traci swą ważność w dniu, w którym zacznie obowiązywać konstytucja, która w swobodnym rozstrzygnięciu będzie ustanowiona przez niemiecki naród."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję, w ramach tego możesz zaszczycić mój najnowszy artykuł;).
To może chodzi o NRD, także produkt roku 1949? Że to nie było jeszcze NRD w latach ustalania granic? A może - kombinuję - te ziemiem to w ogóle nie miała być w tym układzie NRD?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie, Olu. Nie o to chodzi. Niemniej otrzymujesz wyróżnienie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A nie było tak, że to całe ziomkostwo powstało wczesniej niż Rep. Bońska?
Ono, zdaje się, powstało w 1948, zanim ukształtowalo się oficjalnie RFN (oficjalnie 1949?). Przynajmniej wtedy byli oni już w Bawarii... Skoro, jak przeczytałąm u Niemców, w 1958 r. świętowali 10-lecie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ech, Pauline..! Aż mnie korci, żeby podpowiedzieć... Ale reguły są twarde jak egzekucja prawa samorządowego.

Zaczynam się obawiać, że nagrodę zgarnie Klaus. Nie dajcie się Klausowi, obywatele dziennikarze!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał, uchyliłabyś rąbka tajemnicy... bo jakoś nikt nie może trafić na tę enigmę ?!?
;-)Swoją drogą, gdyby granice zach. Polski wyznaczono na linii Nysy Kłodzkiej, to nie tylko północna część Sudetenlandu znalazłaby się NRD, ale również spora część Dolnego Śląska(Nieder Schlesien) ...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety.. Czyli: konkurs trwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.