Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12223 miejsce

Burano - wyspa barw i koronek

Ta mała wyspa w pobliżu Wenecji jest znana z dwóch powodów. Ze względu na bajecznie kolorowe domy - każdy malowany na inny kolor - oraz dzięki sztuce koronkarskiej, którą kobiety z wyspy opanowały do perfekcji.

Domy na wyspie Burano / Fot. Arek BraniewskiJak mówi legenda, dawno temu zaręczony rybak wypłynął poza Lagunę Wenecką. Połów przerwała mu piękna syrena. Próbowała zwabić go swym śpiewem. Mimo pokusy, rybak nie uległ. W nagrodę za swą wierność został obdarowany przez królową syren, która uderzając swym ogonem o burtę łodzi wzbijała pianę, a z niej utworzył się wspaniały welon. Uradowany rybak wrócił do domu akurat w dzień ślubu i wręczył welon swej narzeczonej. Wszystkie panny na wydaniu podziwiały prezent i zazdrościły dziewczynie. Po czym zaczęły naśladować wzór welonu, starając się aby koronki były coraz drobniejsze. Pragnęły stworzyć jeszcze piękniejszy wzór do swoich sukien ślubnych.
Koronkowe pamiątki / Fot. Arek BraniewskiDziś koronki to jeden z dwóch znaków rozpoznawczych wyspy Burano. Misternie tkane wyroby zdobią wystawy sklepowe i stoiska z pamiątkami. Są tam przeróżne serwety, obrusy, pościel, nawet parasolki. W niektórych sklepach można też zobaczyć koronkarki przy pracy. Współczesna sztuka koronkarska na Burano to jedynie nawiązanie do znakomitej przeszłości. Tamtejszy przemysł koronkowy miał swoje złote czasy w XVI wieku w okresie świetności Wenecji.

Wpływy ze sprzedaży koronek umożliwiły szybki rozwój wyspie Burano. Niestety, upadek Wenecji i mniejsze zapotrzebowania na koronki w Europie spowodowały, że koronkarstwo na wyspie kolorowych domów niemal całkowicie upadło. Nowa era dla tej sztuki zaczęła się dopiero pod koniec XIX wieku, kiedy otwarto szkołę koronkarstwa. Przyczyniła się do tego Cencia Scarpariola, która zaprezentowała nowe wzory, dzięki czemu koronki ponownie stały się popularnymi dziełami. Za swoje zasługi koronkarka została uhonorowana. Jedna z ulic na wyspie nosi jej nazwisko.

Obecnie w dawnym budynku szkoły koronkarstwa na głównym placu Burano mieści się muzeum z przykładami unikalnych misternie tkanych koronek (gdy odwiedziłem Burano pod koniec marca, było zamknięte z powodu remontu).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Strasznie lubie takie teksty :)) o podrózach :)). Bardzo fajnie napisane :))
Pozdrawiam i 5 zostawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiecej zdjęć. Bardzo ciekawe, jeszcze tam nie byłem.
Stawiam *5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł:) Niewiarygodne, że do standardowej Wenecji jechałam już dwa razy, a o Burano w życiu nie słyszałam. Trzeba będzie nadrobić:D Dzięki!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 31.03.2010 09:29

Panie Arku, jeśli nie Murano to może Wenecja i karnawałowe maski?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Murano kojarzy mi się tylko ze szkłem...
ciekawy tekst

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ilono, mimo szczerych chęci artykułu o Murano nie mogę napisać, bo widziałem tą wyspę tylko z tramwaju wodnego podczas rejsu na Burano. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam i polecam"Scuola Merletti di Burano" warto zobaczyć dawną szkołę dzisiaj muzeum.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arek! Dziękuję Tobie, że wprowadziłeś nas w świat legendy i koronek.
Warto się wybrać na wyspę Burano.Pozdrawiam. Więcej Fot.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli po koronki to do Koniakowa. Ale kolorowe chałupy to tylko na Burano.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję.
Bardzo ciekawe legendy.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.