Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15733 miejsce

Burza mózgów w sprawie wieży Kleista w Słubicach

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-09-04 18:25

30 sierpnia w siedzibie miejskiej spółki mieszkaniowej WoWi we Frankfurcie nad Odrą odbyła się burza mózgów w sprawie odbudowy wieży Kleista w Słubicach i domu Bolfrasa we Frankfurcie nad Odrą. Oba miasta od dawna wyrażają chęć inwestycji.

Wieża Kleista w Słubicach / Fot. Zdjęcie archiwalneNa spotkaniu obecni byli przedstawiciele obu magistratów, miejskiej spółki mieszkaniowej WoWi i Tourismusverein we Frankfurcie, prof. Przemysław Paul Zalewski z Europejskiego Uniwersytetu Viadrina oraz ja w roli słubickiego regionalisty. Zebranie moderował Sören Bollmann z firmy doradczej Bollmann&Partner. Po mimo zaproszenia nie udało się przybyć kilku osobom m.in. dyrektorowi Słubickiego Miejskiego Ośrodka Kultury Tomaszowi Pilarskiemu, naczelnikowi Wydziału Gospodarki i Inwestycji UM Bartoszowi Sianożęckiemu ani dr. Andreasowi Billertowi, uczestnikowi zeszłorocznej obrony kina Piasta, który obecnie mieszka na stałe w Dreźnie.

Temat odbudowy wieży Kleista nie jest bynajmniej nowy. W sprawie tej w styczniu 1999 r. na łamach „Märkische Oderzeitung” ukazał się list otwarty regionalisty Rolanda Totzauera do nadburmistrza Frankfurtu Wolfganga Pohla (SPD) oraz burmistrza Słubic ś.p. Stanisława Ciecierskiego. Miesiąc później Wolfgang Pohl odpowiedział, że sprawa odbudowy wieży Kleista leży w gestii władz gminy Słubice i że została przewidziana w projekcie Ogród Europejski 2003. W rzeczywistości sprawa ta poszła jednak na pewien czas w zapomnienie.

W 2005 r. w jednym z biur architektonicznych w Zielonej Górze został wykonany projekt wyglądu nowej wieży, ściśle wzorowany na tej przedwojennej. O pomyśle odbudowy wspomniano też w „Strategii Rozwoju Gminy Słubice na lata 2007-2013”, gdzie za jeden z celów operacyjnych postawiono sobie obiecywaną już wcześniej inwestycję. W sierpniu 2008 r. Rada Miejska w Słubicach przyjęła uchwałę intencyjną zobowiązującą burmistrza Słubic Ryszarda Bodziackiego do podjęcia działań na rzecz odbudowy. Ostatnio w marcu 2010 r. nadburmistrz Frankfurtu Martin Patzelt (CDU) przyznał, że wprawdzie w pełni popiera odbudowę wieży Kleista, jednak według jego wiedzy problemem są finanse gminy Słubice.

Pierwszą część poniedziałkowego spotkania zdominowała sprawa odbudowy domu Bolfrasa przy skrzyżowaniu Große Oderstrasse i Bischofstrasse. Niemcy są na zaawansowanym etapie swoich przygotowań. Szczegóły budowlane są już w dużym stopniu znane, przyszedł więc czas na debatę o przeznaczeniu przyszłego budynku. Wśród propozycji pojawiły się plany ulokowania tam polsko-niemieckiego centrum dialogu, stworzenia sal konferencyjnych, otwarcia wypożyczalni rowerów lub przeniesienia do tamtejszych lokali części z biur organizacji studenckich Viadriny.

Potem przyszedł czas na burzę pomysłów dotyczących wieży Kleista. Była ona wspaniałym, okazałym obiektem przypominającym wręcz bajkowy zamek. Dzięki odbudowie wieży Słubice zyskałyby więc ciekawy obiekt i atrakcję turystyczną. Przyciągałaby turystów i generowałaby zyski dla pobliskich przedsiębiorców. Popularyzowałaby również nieznaną szerzej w Polsce, a nawet w samej gminie, sylwetkę ściśle związanego z regionem Ewalda Christina von Kleista.

Przedstawicielki Urzędu Miejskiego w Słubicach zastrzegły na wstępie, że w tej sprawie nie mają upoważnienia o niczym decydować i że jedynie zostały oddelegowane do reprezentowania gminy na spotkaniu. Zwróciły uwagę, że na miejscu dawnej wieży brakuje mediów tj. prąd czy kanalizacja, że brakuje planu zagospodarowania przestrzennego a także kosztorysu przyszłej inwestycji oraz że problemem jest obecny stan finansów publicznych gminy. Stwierdziły jednocześnie, że Urząd Miejski chciałby uczynić z budynku wieżę widokową przy wydaniu ze swojej strony możliwie ograniczonych środków finansowych.

Prof. Zalewski spytał przedstawicielki Urzędu Miejskiego w Słubicach, czy miasto planuje dokonać wiernej rekonstrukcji wieży czy tylko w pewnym stopniu wzorować się na planach przedwojennego obiektu. Odparły wówczas, że ta kwestia nadal nie jest rozstrzygnięta i zgodnie z sugestią współdyskutantów mogłaby być przedmiotem ewentualnego konkursu.


Jak zauważyłem, inwestycja nie ma sensu bezwarunkowo i za każdą cenę. Żadnej odbudowy historycznego obiektu nie można bowiem realizować w oderwaniu od kontekstu historycznego i współczesnych okoliczności. Wieża Kleista istniała niegdyś w innych okolicznościach historycznych, kulturowych i społecznych.

U jej podnóża istniała restauracja o nazwie „Na Wzgórzu Kleista” oraz mały plac zabaw dla dzieci. W restauracji gościli mieszkańcy Frankfurtu nad Odrą, sportowcy i działacze sportowi goszczący na pobliskim Stadionie Wschodniomarchijskim, ludzie odwiedzający bliskich pochowanych na pobliskim cmentarzu, niektórzy pracownicy lotniska Fliegerhorst, budowniczowie pobliskiej wieży Bismarcka i wiele innych osób. Od 1927 r. do okolic wieży i stadionu docierała linia tramwajowa. Okolice stadionu i lotniska połączone zaś były służbową linią autobusową. Przed wojną była nawet tzw. Busringlinie kursująca w koło – z okolic mostu, przez ul. Wojska Polskiego, obrzeża koszar wojskowych, Plac Bohaterów i ul. Kościuszki.

A jak jest teraz? Szczyt wzgórza porośnięty jest drzewami i krzewiną a komunikacja miejska całkowicie kuleje. Nie powiodła się inicjatywa transgranicznego tramwaju łączącego Frankfurt nad Odrą i Słubice. W przeciwieństwie do lat okresu przedwojennego obecnie nie ma żadnego autobusu jeżdżącego w obrębie miasta mimo rozrastania się powierzchni mieszkalnych w mieście. Nie wszyscy dysponują samochodami. Mieszkaniec Osiedla Krasińskiego, aby dotrzeć w miejsce, gdzie stała niegdyś wieża, musi poświęcić około jednej godziny spaceru.

Jeśli więc miasto poważnie myśli o tej odbudowie, to oprócz realizacji samej budowy powinno zapewnić docieranie tam jakiejkolwiek komunikacji miejskiej. Ze względu na nierzadkie kradzieże czy gwałty w Parku Odra konieczna wydaje się również instalacja oświetlenia oraz przynajmniej jednej kamery monitoringu miejskiego. Inaczej nikt rozsądny nie odważy się wypoczywać pod wieżą po zmroku. Co do ostatecznego przeznaczenia wieży Kleista też nie ma wiążących rozstrzygnięć. Wśród poniedziałkowych propozycji pojawiło się wydzierżawienie dolnej kondygnacji na potrzeby restauracji bądź stworzenie Muzeum Bitwy pod Kunowicami. Mimo wielu przeciwności plan odbudowy wieży Kleista nadal jednak wydaje się zasługiwać na realizację.

Autor: Roland Semik
Tekst pierwotnie opublikowany na łamach Gazety Wirtualnej

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Z pewnością Słubice zyskałyby na atrakcyjności dzięki wieży Kleinsta, ale czy starczy na to pieniędzy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.