Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5751 miejsce

Burze i grad na Podkarpaciu i w Małopolsce. Trwa wielkie sprzątanie

Pierwsze dni maja upływają w kraju nie tylko świątecznie i wypoczynkowo, ale i wietrznie, deszczowo i burzowo oraz przy remontach uszkodzonych dachów. Szczególnie brzydka, zimna i burzowa była pogoda 3 maja, na Podkarpaciu.

 / Fot. WikipediaPrzez region Podkarpacia przewaliły się wczoraj nawałnice burzowe i gradobicia. Z nieba leciały kule lodu wielkości kurzych jajek i piłeczek ping-pongowych. Przeszło 140 razy w tym regionie musieli interweniować i nieść pomoc strażacy. Najczęściej wzywani byli do zabezpieczania uszkodzonych przez grad dachów. Na szczęście w czasie nawałnic nikt nie został ranny i nie było zerwanych dachów.

Najwięcej pracy na dachach mieli strażacy w pięciu powiatach: dębickim, kolbuszowskim, przeworskim, rzeszowskim i leżajskim. Pomagali, jak mogli. Na ogół "zabezpieczali dachy plandekami". Zobacz zdjęcie gradu

Nie dochodziło w czasie nawałnic do zrywania poszyć dachowych. Grad jedynie je dziurawił. Siła jego ataków była znaczna - przebijał nawet ceramiczne dachówki. Takich uszkodzeń odnotowano na 85 dachach. Strażacy byli też wzywani do usuwania powalonych drzew i połamanych gałęzi blokujących drogi, a także do wypompowywania wody z zalanych piwnic i udrażniania przepustów. Ofiarnie pracowali do późnej nocy.

Burze i gradobicie przechodziły się również wczoraj przez Małopolskę i region śląski. Strażacy pracowali do późnej nocy, głównie przy zabezpieczania dachów i wypompowywaniu wody; w sobotę od rana nadal wypompowują wodę z piwnic. Ucierpiały też samochody - grad powybijał w wielu autach szyby, zniszczył lakier i pozostawi wyraźne wgniecenia w karoseriach, jak po silnych uderzeniach kamieniami.

Gradobicie w woj. Małopolskim i na Podkarpaciu

Zwykle nawałnice trwały 10-15 minut. Wystarczyło to, aby w domach i gospodarstwach zostały porozbijane szyby w oknach, poniszczone elewacje, podziurawione dachy – opowiadali dziennikarzom mieszkańcy w powiecie leżajskim.

W godzinach południowych, Kraków i okolice, nawiedziła fala wielkiej ulewy. Zobacz film w Skale za Krakowem z Gorącej Linii RMF FM

W Giedlarowej koło Leżajska spadł wielki grad. Film przekazany na Gorącą Linię

W Małopolsce zanotowano do godziny 8 rano w sobotę ponad 100 interwencji strażaków. Najczęściej wyjeżdżali do zalanych piwnic, zapchanych przepustów i wylewających potoków. Padający grad uszkodził w Małopolsce osiem dachów – większość pod Tarnowem w miejscowości Zalasowa.

Akcja sprzątania i remontów po wczorajszych nawałnicach wciąż trwa. Do strażaków województw podkarpackiego i małopolskiego napływają w sobotę kolejne zgłoszenia z prośbą o interwencję i pomoc. Zgłoszenia wszędzie są podobne. Dotyczą głównie wypompowywania wody i zabezpieczania uszkodzonych dachów - poinformował w sobotni ranek Paweł Frątczak, rzecznik Komendanta Głównego Straży Pożarnej.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.