Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

112083 miejsce

Burze, nawałnice i gradobicia. "Otto" zbliża się do Polski

We wtorek i w środę przez Polskę przejdzie aktywny front atmosferyczny. "Otto", bo o tym niżu mowa, przyniesie ze sobą gwałtowne burze i obfite opady deszczu. Nawałnice przeszły dziś przez Małopolskę, Śląsk, Podkarpacie i Lubelszczyznę. Gdzie pojawią się w środę?

 / Fot. PAP/Piotr PolakWe wtorek 19 lipca nawałnice pojawiły się w Małopolsce, na Śląsku i na Poskarpaciu, w województwie świętokrzyskim i na Lubelszczyźnie - informuje TVN Meteo. Nad Jastrzębiem Zdrojem spadł grad wielkości grochu, w Piotrkowicach i Wadowicach wielkości kurzych jaj. Prędkość wiatru przekraczała 100 km/h. "Czegoś takiego jeszcze u nas nie było" - pisze internauta @kamblak na platformie Kontakt 24.


Czytaj także: Prognoza pogody na lipiec. Padało, pada i będzie padać


W wielu miejscowościach drogi są zalane bądź zablokowane przez połamane drzewa.  / Fot. PAP/Piotr Polak

W nocy front przemieści się do centrum i do wschodnich regionów kraju. W środę rano będzie spokojnie, ale już popołudniu nawałnice pojawią się na Mazowszu, Lubelszyczyźnie, w województwie łódzkim, w Małopolsce, ale także na Suwalszczyźnie, Mazurach i Podlasiu. Synoptycy ostrzegają, że wiatr może osiągnąć prędkość 100 km/h. Przewidywana wysokość opadów: 20-50 l/ m kw.


Czytaj także: Gwałtowne burze przeszły przez Żywiec. Pozrywały dachy




Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Warszawiak
  • Warszawiak
  • 20.07.2011 03:07

Nie miałem na myśli wyłącznie tego artykułu tylko w ogóle aktualny stosunek mediów do burz. Doskonale pamiętam 30 m kałuże na Marymonckiej, niewiele mniejsze na Bonifraterskiej, Stawkach, czy na placu Wilsona (oficjalnie jeszcze Komuny Paryskiej). Pamiętam też połamane drzewa, burze po których brakowało prądu lub nie działała sygnalizacja na skrzyżowaniach, wybijającą kanalizację, czy pozrywane dachy. Tyle, że wtedy to nikt z tego nie robił sensacji na cały kraj w tonie jakby to była co najmniej zapowiedź biblijnego potopu. Wtedy to były zwyczajne wydarzenia lokalne. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
adam sjz
  • adam sjz
  • 19.07.2011 21:22

warszawioki to gorole i sie nie znają na niczym kretyny ino sie ze Śląska utrzymują barany jedne ogrodZić do okoła i zalać wodą

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może i małoletni - przyznam, że ja (wszak małolat) nie pamiętam czasów, gdy nawałnicę łamiącą drzewa nazywano "ulewą", jak sugeruje pan Warszawiak:) Tak widać drzewiej bywało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warszawiaku, nie widzę w tym tekście słowa "kataklizm". Za to wiele razy występują: "burza", "gradobicie". :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Warszawiak
  • Warszawiak
  • 19.07.2011 20:22

Ten internauta co to pisze, to jakiś jest małoletni. Takie "nawałnice" to przechodziły przez nasz kraj już lata temu, tylko nie było kiedyś mediów lansujących to jako kataklizm. Kiedyś mówiliśmy na to po prostu: "burza", "ulewa" albo "gradobicie".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.