Facebook Google+ Twitter

Button po raz trzeci! BMW gorzej niż fatalnie

Jenson Button wygrał trzeci wyścig w obecnym sezonie Formuły 1. Anglik okazał się najlepszy na torze w Bahrainie. Podium uzupełnili Sebastian Vettel i Jarno Trulli.

Już przed wyścigiem po raz pierwszy zespół BMW pokazał nam swoją nieprzewidywalność. Jest to eufemizm oczywiście. Okazało się, że Robert Kubica przed rozpoczęciem wyścigu zrzucał paliwo, przejeżdżając kilka okrążeń przed ustawieniem się do startu. Jego zespół zdecydował się więc na zmianę taktyki. Zapewne spowodowane było to panującą dziś temperaturą na torze- 40 stopni Celsjusza.

Znów te nosy, znów ten pech

Na kolejne niepowodzenia BMW nie musieliśmy długo czekać. Już w pierwszym zakręcie Kubica i Heidfeld wymienili przyjacielski pocałunek swoich bolidów i obaj je uszkodzili. W całą sytuację wmieszał się jeszcze Heiki Kovalainen, ale jego bolid po kontaktach z BMW nie uległ nawet zadrapaniom. Już w poprzednim tekście pisałem, że uważam za bzdurę twierdzenia, że bolidy BMW to „czołgi”. Dziś uzyskałem kolejne potwierdzenie swoich poglądów. Samochody Polaka i Niemca to kruche, wolne i niestabilne maszyny. Kierowcy niemieckiego teamu musieli zjeżdżać do boksów już po pierwszych okrążeniach. Automatycznie spadli na ostatnie miejsca.

W czołówce mogliśmy zobaczyć wiele manewrów wyprzedzania i pasjonującą walkę. Jak zawsze królował w tym Lewis Hamilton. Co ważne, w żadnym z tych manewrów nie uszkodził swojego bolidu, w przeciwieństwie do tych, którzy nawet nie próbowali nikogo wyprzedzać.

Wiało nudą

Przez następne kilkanaście okrążeń oglądaliśmy walkę – na torze i w pit stopach – pomiędzy zespołami Toyoty i Brawn GP. Zwycięsko z tej potyczki wyszli Buton i Barichello. Na okrążeniu 20 prowadzenie objął Anglik.
Zdecydowanie lepiej – ku zdziwieniu wszystkich – spisywały się opony z miękkiej mieszanki. Pozwalały uzyskiwać czasy nawet o 1 sekundę szybsze, niż opony twarde. Niestety obaj kierowcy BMW jechali na oponach twardych. Po pierwszej serii tankowań czołówki klasyfikacja wyglądała następująco: Buton, Trulli, Vettel, Hamilton i Barichello.

Angielski kierowca Brawn GP zdublował Kubicę na 22 okrążenia przed końcem. Wyścig w dalszej części nie był pasjonujący. Buton powiększał swoją przewagę nad rywalami, za jego plecami toczyła się dość statyczna walka o drugą pozycję. Wszyscy liczyli na rozstrzygnięcia w boksach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.