Facebook Google+ Twitter

Buzek i Dorn o polskiej podmiotowości w polityce

Współautorzy: Barbara Podgórska

W poniedziałek Jerzy Buzek odebrał z rak wojewody śląskiego laur zdobyty w pierwszej edycji konkursu "Śląskie na 5", w kategorii "Osobowość". We wtorek uczestniczył w dyskusji panelowej "Podmiotowość w polityce" na Uniwersytecie Śląskim.

Spotkanie / Fot. Adam K. PodgórskiW wypełnionej po brzegi auli im. Kazimierza Popiołka, Wydziału Nauk Społecznych, na przewodniczącego Parlamentu Europejskiej oraz pozostałych panelistów czekali studenci i doktoranci, pracownicy naukowi i goście. Wśród nich Piotr Uszok, prezydent Katowic, Piotr Duda szef "Solidarności" Regionu Śląskiego i Marek Kempski, były wojewoda śląski.

Zdaniem rektora UŚ prof. Wiesława Banysia, otwierającego spotkanie, pojęcie podmiotowości ważne jest na wszystkich płaszczyznach aktywności ludzkiej. Dr Dariusz Karłowicz, moderator dyskusji, a zarazem redaktor naczelny czasopisma - rocznika "Teologia Polityczna", które zorganizowało konferencję przy współpracy w władzami Instytutu Filozofii, poinformował, że formacja TP, to spore środowisko intelektualistów, polityków, naukowców zainteresowanych spojrzeniem na politykę od strony teologii, poprzez eschaton, a więc z perspektywy spraw ostatecznych. Człowiek jest zjawiskiem nie tylko z kategorii homo politicus, ale homo religiosus, Trudno te dwa ujęcia rozdzielać.

Według moderatora spotkanie powinno zainspirować do szukania, może nawet do znalezienia Słuchacze / Fot. Adam K. Podgórskiodpowiedzi na pytanie o zdolność odnajdowania się Polski i Polaków, jako podmiotów "pewnego klubu". Co chcemy osiągnąć, kim być w Europie i Unii Europejskiej? Inną ważną kwestią, tym razem wewnętrzna, jest zdolność konstytuowania się potencjału politycznego, tak aby gigantyczna energia drzemiąca w społeczeństwie znalazła odpowiednią formę. Wyrazem tych oczekiwań był wymowny plakat z wizerunkiem Marka Perepeczki, Krakusa - Polonusa, który utracił "złoty róg".

Występujący jako pierwszy Ludwik Dorn, były marszałek Sejmu RP, poparł idee TP i stwierdził, że ich patronem powinien stać się Roman Dmowski, aczkolwiek to "patron niesłychanie kłopotliwy". Wyraził przy tym sceptyczne przekonanie, że Polska nie odgrywa większej roli w UE i że stanie się rzeczywistym podmiotem w Europie dopiero za lat kilkanaście.

L. Dorn / Fot. Adam K. PodgórskiOdmiennego zdania był Jerzy Buzek. Przekonywał - niewielu chyba jeszcze europsceptyków - że nasz kraj w strukturach Unii Europejskiej może znacznie lepiej i z korzyściami realizować swoją podmiotowość, niż gdyby był poza wspólnotą. Wprawdzie z uczestnictwa we wspólnocie wynikają pewne ograniczenia, lecz zyski są konkretniejsze. Będąc poza unią moglibyśmy wprawdzie swobodniej wyrażać swoje własne zdanie. Jednak zapewne nikt, albo mało kto, by je słuchał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.