Pozycja materiału w rankingach:
Rusza strona internetowa redagowana przez "nieformalną grupę obywateli, która z poczucia obowiązku i działając w służbie społeczeństwa postanowiła stworzyć stronę, która pozwoli wzmocnić wszelkie działania protestacyjne obywateli".
Często słyszymy o bierności i apatii Polaków. Jednak warto głębiej się zastanowić nad jej przyczynami. Po krótkiej refleksji dochodzimy do stwierdzenia, że przyczyn jest wiele. Jedną z nich jest rozbicie informacyjne.Zobacz także:
Artykuły
(5)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(0.00)
Miejscowość: Ostróda | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bożydar Gębowicz 06.04.2010 20:19
Wydaje mi się celowa inicjatywa utworzenia tej strony. Oczywiście że istnieje jakieś ryzyko, ale jest nim sam protest, a nie informacja i dyskusja o nim.
Pozwolę sobie skomentoweać wypowiedź Pana Arciszewskiego
"Oby okazji do manifestowania było jak najmniej..." To moim zdaniem płonna i nawet szkodliwa nadzieja w obecnej sytuacji. Polska jest tak pozbawionym porządku prawnego krajem, że tu cały czas niestety można zasadnie protestować.
"wiele z nich(protestów) ma za cel ochronę partykularnych interesów, sprzecznych z zasadami konstytucji właśnie i interesów innych obywateli" Dokładnie tak jest niestety i dlatego potrzebna jest dyskusja nad sensem i formą protestu i dlatego otwierana strona ma forum dyskusyjne, jako jedną z najważneijszych elementów. Obecnie świadomość protestujących jest często bardzo niska i należałoby to zmeinić. Poczucie wspólnoty i przynależności społecznej też prawie zerowe. Wbrew pozorom, propagowanie państwa opiekuńczego dokładnie takie skutki i takie asocjalne roszczeniowe postawy u obywateli kształtuje.
"centralizacja i formalizacja ruchów protestacyjnych może zacząć służyć sama sobie, czyli wymyslać i koordynować protesty by potwierdzać potrzebę swego istnienia. Stworzy grupy zawodowych protestantów, którzy sprawnie-na zlecenie-beda organizowac lokalne lub powszechne protesty." Wszystko można zepsuć. Wszelką walkę, powstanie i inne łagodniejsze formy protestu też. Dlatego trzeba poddać każdy protest ocenie opinii publicznej i walczyć z zawodowymi protestującymi, jeżeli nadużywają własnych umiejętności. Dobrze byłoby powiedzieć np. górnikom kilka ostrych słów jak najazd na Warszawę urządzają.
To prawda że kij ma dwa końce, ale dopóki znaczna część, a może nawet większość Polaków, ma wrażenie całkowitego braku posiadania własnych przedstawicieli w Sejmie, lepszy w ogóle jakiś kij niż nic!
Wojciech Arciszewski 05.04.2010 09:28
Oby okazji do manifestowania było jak najmniej...
Obawiam się, że jeżeli by faktycznie takich okazji zaczeło brakowac, to zawodowi manifestanci sami wymyślą nowe.
Bo taka centralizacja i formalizacja ruchów protestacyjnych może zacząć służyć sama sobie, czyli wymyslać i koordynować protesty by potwierdzać potrzebę swego istnienia. Stworzy grupy zawodowych protestantów, którzy sprawnie-na zlecenie-beda organizowac lokalne lub powszechne protesty.
Takie sterowane manifestacje zawsze mi zle pachną.
Żeby nie było nieprozumień. Nie mam nic przeciwko manifestacjom ani protestom (takie to prawo gwarantuje nam konstytucja), problem w tym, że wiele z nich ma za cel ochronę partykularnych interesów, sprzecznych z zasadami konstytucji właśnie i interesów innych obywateli.
A więc nie każda zasługuje na promocję i wsparcie.Doświadczenie uczy, że niektóre protesty służyły zarabianiu sporych pieniędzy, po prostu.
Warto o tym pamietac, zanim zaczniemy popirac ruch protestów, jako taki.Kij ma dwa końce.