Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska > Być, albo nie być dla Jerzego Kropiwnickiego

Pozycja materiału w rankingach:

44994 miejsce

Dział: Polska

Ocena: 5pkt

Oceń:

Być, albo nie być dla Jerzego Kropiwnickiego


Znamy już datę referendum w Łodzi. Tymczasem rozgorzała walka w kampanii referendalnej.

 / Fot. Łódzkie SLDNie minęło wiele czasu, od kiedy z rynków zniknęły stoliki z listami do podpisu. Od tygodnia możemy jednak znów spotkać działaczy SLD na rynkach i na ulicach miasta. Przypominają oni mieszkańcom o zaplanowanym na 17 stycznia 2010 roku referendum.

Aby odwołać prezydenta zagłosować musi co najmniej 114 tys. mieszkańców Łodzi, z czego większość na TAK. Wynik referendum w tej sytuacji jest drugoplanowy (zdecydowana większość łodzian deklaruje, że zagłosuje na TAK), istotna jest frekwencja.

- Chcemy przypomnieć mieszkańcom o referendum – mówi Dariusz Joński, pełnomocnik inicjatora referendum – oni już dokonali wyboru, muszą tylko przyjść i zagłosować. Przed świętami kampania będzie łagodna. W TVP i telewizji TOYA można zobaczyć spoty, emitowane przed serwisami informacyjnymi. Działacze będą rozklejać informacje o referendum na klatkach w całej Łodzi. A na koniec odwiedzimy łodzian w domach - zapowiada pan Dariusz.

Na ulicach miasta już teraz rozdawana jest „Gazeta referendalna”. Znajdziemy w niej wywiady z czołowymi postaciami łódzkiego SLD, oraz motywy dla jakich powinniśmy zagłosować na TAK. W wersji multimedialnej znajduje się ona na stronie referendumkoniec.pl. Obejrzymy tam również spoty telewizyjne.

Do kampanii przyłączą się politycy PO, które po sporach wewnętrznych ostatecznie poparło inicjatywę odwołania prezydenta miasta. W styczniu oprócz prowadzonych już działań, pojawią się billboardy z hasłem „TAK dla Łodzi”. Działacze mają czas do nocy z 15 na 16 stycznia (wtedy rozpocznie się cisza przedwyborcza) aby przekonać łodzian.
Adrian Wojtasik OFFline profil autora

Autor: Adrian Wojtasik

Napisz do autora

Artykuły (26) Galerie (2) Średnia ocen (4.21)

Wiek: 21 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

O mnie: O mnie krótko się nie da. blog: http://awojtasik.wordpress.com/

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 13

Sortuj komentarze:

Adrian Wojtasik 06.12.2009 00:02

Ocena: Ocena pozytywna 17 Ocena negatywna 23

Ocena prezydenta Jerzego Kropiwnickiego jest w obecnej sytuacji bardzo trudna. Chciałbym tylko zauważyć problem finansów miasta. Ja osobiście jeśli miałbym głosować na "tak", to właśnie ze względu na nierozważną politykę inwestycyjną, jaką prowadzi aktualny prezydent. Miasto jest bardzo zadłużone, a nowych inwestycji przybywa. Jest to choćby budowa centrum konferencyjnego czy przebudowa ronda solidarności, miasta na to nie stać. Co więcej nie stać go na utrzymanie oświaty, szkoły są w opłakanym stanie. Na ostatniej radzie miejskiej, prezydent zaproponować sprzedaż obligacji miasta. Czy to rozwiąże problem?
Zagranie SLD i referendum jest oczywiście swoistym promowaniem partii, jeszcze gorzej zachowują się działacze PO, którzy opowiadają się po prostu za tym kto wygrywa(nie bez sporów wewnętrznych). Mimo gry politycznej, warto zauważyć, że łodzianie ewidentnie nie chcą Jerzego Kropiwnickiego(a szczególnie wolnego święta trzech króli) a ich wolę powinno się uszanować.
Referendum nie będzie kosztowało 2,5 miliona zł, a około 1,5 miliona – a to są koszta demokracji. Pamiętajmy, że referendum to nie decyzja SLD tylko łodzian.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Tryścień 06.12.2009 01:48

Ocena: Ocena pozytywna 18 Ocena negatywna 18

Prawda, referendum nie będzie kosztować 2,5 mln, nie będzie też kosztować 1,5 mln tylko 1 mln. 2,5 mln to suma referendum i przedterminowych wyborów (1,5 mln) złotych.

To referendum to akcja SLD a nie Łodzian, ponieważ gdy podobne podpisy zbierał MOPS, to SLD nie włączyło się wówczas do akcji, a wtedy można by bardziej nazwać to akcją łodzian. Miało to miejsce, jeśli nie rok, to dwa lata temu.

Miasto nie jest bardzo zadłużone. SLD na swojej stronie, podaje, że zadłużenie na jednego mieszkańca wynosi 2 tyś. zł. nic podobnego, z kolei Wiceprezydent Tomaszewski podaje, że jest to 1474 zł(!). na jednego mieszkańca. Co więcej, zadłużenie Łodzi odpowiada zadłużeniu Włocławka, które wynosi 1300 zł na jednego mieszkańca, co ogólnie, w odniesieniu 118 tysięcy mieszkańców, daje 151 mln. długu.

Dalej, 1.10. br. sprawdzając zadłużenie miast polskich w gazecie wyborczej, była mowa o Krakowie, Warszawie, i Wrocławiu, jako o miastach bardzo zadłużonych i których zadłużenie wzrośnie. W całym artykule nie było mowy o Łodzi(!)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Tryścień 06.12.2009 01:51

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 23

W kwestii wyjazdów zagranicznych i wyjazdów w celach przyciągania inwestorów zagranicznych. Myślę, że nie ma poważnego menedżera, który nie jeździ za granicę, a chce przyciągać inwestorów. Wyjazdy tego typu, to chyba podstawa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.