Wiadomości24 > Wydarzenia > Lokalne > Być, albo nie być dla Jerzego Kropiwnickiego

Lokalne

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Być, albo nie być dla Jerzego Kropiwnickiego

2009-12-05 17:06, aktualizacja: 2009-12-05 17:06:20

1 13 1217 referendum prezydent Łódź kampania

Znamy już datę referendum w Łodzi. Tymczasem rozgorzała walka w kampanii referendalnej.

 / Fot. Łódzkie SLDNie minęło wiele czasu, od kiedy z rynków zniknęły stoliki z listami do podpisu. Od tygodnia możemy jednak znów spotkać działaczy SLD na rynkach i na ulicach miasta. Przypominają oni mieszkańcom o zaplanowanym na 17 stycznia 2010 roku referendum.

Aby odwołać prezydenta zagłosować musi co najmniej 114 tys. mieszkańców Łodzi, z czego większość na TAK. Wynik referendum w tej sytuacji jest drugoplanowy (zdecydowana większość łodzian deklaruje, że zagłosuje na TAK), istotna jest frekwencja.

- Chcemy przypomnieć mieszkańcom o referendum – mówi Dariusz Joński, pełnomocnik inicjatora referendum – oni już dokonali wyboru, muszą tylko przyjść i zagłosować. Przed świętami kampania będzie łagodna. W TVP i telewizji TOYA można zobaczyć spoty, emitowane przed serwisami informacyjnymi. Działacze będą rozklejać informacje o referendum na klatkach w całej Łodzi. A na koniec odwiedzimy łodzian w domach - zapowiada pan Dariusz.

Na ulicach miasta już teraz rozdawana jest „Gazeta referendalna”. Znajdziemy w niej wywiady z czołowymi postaciami łódzkiego SLD, oraz motywy dla jakich powinniśmy zagłosować na TAK. W wersji multimedialnej znajduje się ona na stronie referendumkoniec.pl. Obejrzymy tam również spoty telewizyjne.

Do kampanii przyłączą się politycy PO, które po sporach wewnętrznych ostatecznie poparło inicjatywę odwołania prezydenta miasta. W styczniu oprócz prowadzonych już działań, pojawią się billboardy z hasłem „TAK dla Łodzi”. Działacze mają czas do nocy z 15 na 16 stycznia (wtedy rozpocznie się cisza przedwyborcza) aby przekonać łodzian.
Sortuj komentarze:

Jarosław Grondys (v.S)

Jarosław Grondys (v.S) 05.12.2009 19:25

I tak cudem jest że zdołano zebrać wymaganą liczbę podpisów już o progu 30% nie wspomnę , ale jestem pwenien że władza będzie optować za tym by zbojktowoać referendum zanim zaczęcać do tak szumnie zawsze głoszonej przez polityków tezy że nie ważne jak się zagłosuje WAŻNE BY IŚĆ SPEŁNIĆ OBYWATELSKI OBOWIĄZEK - zobaczymy ja Prezydent miasta będzie zachecał do tego obywatelskiego OBOWIAZKU???????
A Panom i Panią z SLD proponuje może inicjatywę ustawodawczą by znieść próg referendalny i wówczas każde referendum było by ważne / dziś obowiązuje próg 30%/ ale żeby wybrać Pana Prezydenta wystarczy 1% ?????????????.
Jestem pełen obaw ale może się uda jak w Częstochowie , daj Boże.

Rafał Tryścień

Rafał Tryścień 05.12.2009 19:26

SLD swoją akcją zamierza przypomnieć, że istnieje. Odwołanie Kropiwnickiego nie ma na celu dobra miasta, a jedynie poprawić notowania w sondażach wyborczych. Prezydent Kropiwnickie zapowiedział, że nie będzie kandydował po raz trzeci.

Jeżeli w referendum Kropiwnickie zostanie odwołany, to wybory odbędą się mniej więcej w kwietniu. Natomiast nowo wybrany Prezydent będzie zarządzał miastem do listopada, gdyż na listopad 2010 roku przypadają terminowe wybory. Miasto tylko straci na odwołaniu Prezydenta na pewno ok. 2,5 mln złotych.

Co więcej, nikt nie pyta SLD o to, co mają do zaproponowania miastu po odwołaniu Kropiwnickiego. Nie przedstawiają żadnych planów. Kompletnie nic. Warto pamiętać, że gdy SLD dzierżyło władzę w Łodzi, to przez 4 lata mieli 3 prezydentów.

Jarosław Grondys (v.S)

Jarosław Grondys (v.S) 05.12.2009 19:30

Tu Rafale też masz rację , aż trudno uwierzyć że w tak dużym mieście nie ma człowieka z wizją dla ŁODZI.

Rafał Tryścień

Rafał Tryścień 05.12.2009 20:06

zgadza się, to jest problem. Jak pamiętam nie ma nikogo, kto by mógł zostać prezydentem tak dużego miasta jak Łódź.

Jarosław Grondys (v.S)

Jarosław Grondys (v.S) 05.12.2009 20:10

Hmmmmm wręcz wierzyć się nie chce , ale jak tak mówisz to widocznie jest z tym poważny problem. Ale poszukiwać trzeba Łódz to spora metropolia , dobry gospodarz mógłby sporo dla niej zrobić.

Rafał Tryścień

Rafał Tryścień 05.12.2009 20:34

Gdzieś padł argument, że polityka samorządowa powinna być w jak największym stopniu od odpartyjniona, tzn. wolna od partii politycznych o zasięgu ogólnokrajowym. Poza tym, że argument ten ma swoje plusy, np. podporządkowanie jednostek samorządu terytorialnego celom całego państwa, to z drugiej strony, jak się wydaje, sprawy miast i mieszkańców są lepiej rozpatrywane. Jeżeli w mieście dominuje jakaś partia, to często się zdarza, że wyznaczany prezydent nie ma wystarczających kompetencji, jest wskazany ponieważ tego wymaga polityczna "gra".
Kiedy prezydent jest poza partyjny, nie należy do żadnej z ważnych w kraju partii, to może się wydawać, że lepiej będzie zarządzać miastem. Jest to oczywiście koncepcja jedna z wielu.

Nie zamierzam bronić Prezydenta Kropiwnickiego. Nie znajduję też żadnego kryterium, które pozwoliłoby na ocenę jego rządów.

Rafał Tryścień

Rafał Tryścień 05.12.2009 20:40

Nie zamierzam bronić Prezydenta Kropiwnickiego. Nie znajduję też żadnego kryterium, które pozwoliłoby na ocenę jego rządów.
SLD porusza problem, że Kropiwnicki za dużo czasu spędzał za miastem, dużo wyjeżdżał. Zgadza sie bardzo długo go nie była, ale również nie ma żadnego kryterium, które wyznaczyłoby ile może czasu spędzić poza miastem. Z drugiej strony zarzut, że za dużo wyjeżdża byłby tylko uzasadniony, gdyby okazało się, że jego wyjazdu wpłynęły destrukcyjnie na zarządzanie miastem.

Na pewno nie ma sensu mówienie, że wyjeżdżał za pieniądze publiczne. W ostatnim budżecie miasta zapisano na wyjazdy prezydenta 34 tys. zł. Kiedy rządziło w Łodzi SLD, zapisano 64 tyś. zł. Kropiwnicki wyjeżdża, ale za pieniądze Unii Europejskiej, ponieważ jest członkiem Komitetu Regionów.

Rafał Tryścień

Rafał Tryścień 05.12.2009 20:42

na stronie link Urzędu Miasta Łodzi można znaleźć szczegółowe informacja, porównując zarządzanie miastem między SLD (99 rok - 2002) a Prezydentem Kropiwnickim w oparciu o dane statystyczne.

Jarosław Grondys (v.S)

Jarosław Grondys (v.S) 05.12.2009 20:51

Rafale - cały czas apeluje o ten właśnie postulat - odpartyjnienia samorządów gdyż nie jest ona tam ani potrzeba ani mile widziana , co ma zarządzanie miastem i regionem czyli powiatem do spraw państwowych , samorządy dadzą sobie doskonale radę bez tych partii zasiadających w Sejmie. A obecna sytuacja faworysuje tych którzy są z PO i tym sposobem reszta kraju dostaje po przysłwiowym "tyłku" pieniądze zamiast być sprawiedliwie kierowane do wszystkich , skierowane są do określonych regionów by wzmocnić ich pozycję , czy to jest normalne ????? Dlatego jestem za tym o czym mówisz.

Ryszard PETRYCKI

Ryszard PETRYCKI 05.12.2009 23:04

Tak niech jezdzi do tego Israela ale za wlasną kase a nie za kase z budzetu miasta .On tlumaczy ze nie sciagnie sie zadnego inwestora bez wizyty u Niego.Ale kazdy inwestor obiecuje ze zbuduje obiekty i da miejsca pracy ale w terminie do 5 lat a wiec co na dzien dzisiejszy nic tylko ble ble ble

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.