Facebook Google+ Twitter

Być jak Kapitan Huck

W niedzielę 15 lipca w Gdańsku rozegrała się bajka. O Kapitanie Huck'u, Piotrusiu Panie, zakopanym skarbie i zaciętej walce na miecze. Bajka dla podopiecznego Fundacji Mam Marzenie - Piotrusia, który marzył o zostaniu Kapitanem Huck'iem.

Podczas rejsu na Westerplatte. Spełnienie marzenia Piotrusia. / Fot. KlaudiaZebraliśmy się na Długim Targu i przebraliśmy w pirackie stroje, wstępując tym samym do załogi Kapitana Huck'a. Weszliśmy na statek - "Galeon Lew" i razem z głównym bohaterem naszej bajki - ośmioletnim Kapitanem Huck'iem wypłynęliśmy na Westerplatte, gdzie ukrył się Piotruś Pan. Zamierzaliśmy znaleźć ukryty skarb Czarnobrodego i złapać wroga!

Przypłynęliśmy na Westerplatte w bojowych nastrojach. Plan był prosty: musimy znaleźć Piotrusia Pana, pokonać go, zabrać od niego mapę i odnaleźć Odszyfrowanie mapy było nie lada wyzwaniem. :) / Fot. Klaudiaskarb! Okazało się, że dla Kapitana Huck'a nie ma niczego prostszego. Chłopiec szybko zobaczył wroga, który nie mając wyjścia, musiał opuścić swoją kryjówkę. Gwałtownie wyskoczył z krzaków i zaczął wymachiwać mieczem na wszystkie strony. Na rozkaz Kapitana chwyciłam miecz i z nutą przerażenia w oczach rzuciłam się z nim na Piotrusia Pana. Długo walczyliśmy - pojedynek był zacięty, Piotruś Pan walczył dzielnie i bardzo dobrze. Na szczęście - mieliśmy lepsze miecze (i trochę więcej umiejętności)! Załoga Kapitana Huck'a na czele z Marzycielem pokonała Piotrusia Pana.

Skarb Czarnobrodego. / Fot. KlaudiaKapitan odebrał mu mapę - zawieszoną na specjalnym „młynku” i zaczęło się poszukiwanie skarbu! Musieliśmy wszyscy razem odszyfrować mapę, co było nie lada wyzwaniem. Na medal spisał się Kapitan, który bardzo szybko stwierdził, że skarb jest tam, gdzie narysowana czaszka. Daliśmy radę i ruszyliśmy za wskazówką, a kiedy doszliśmy do plaży, w której został zakopany skarb - Piotruś Pan we własnej osobie (na polecenie Kapitana, oczywiście) odmierzył 40 kroków na północ i 4 na wschód. Na piasku narysowany był wielki X!

Piotruś Pan nie żyje. / Fot. KlaudiaSzybko podałam Piotrusiowi miecz (ze słowami: „A nie zabijesz mnie?”), by łatwiej mógł odkopać skarb dla naszego Kapitana. Wszyscy w napięciu czekaliśmy, jakiż to ten skarb Czarnobrodego odkopie Piotruś Pan, który niespodziewanie szybko wydobył tajemnicze pudło i jeszcze szybciej skierował ku mnie miecz. "Teraz was pokonam i ucieknę ze skarbem Czarnobrodego!" - krzyknął. Postanowiłam być dzielna i krzyknęłam do Kapitana i Jego załogi: "Podajcie mi miecz!". Posiłki nadbiegły sekundę po moim okrzyku i zaczęła się walka! Bardziej zacięta niż poprzednia, ale tym razem Piotruś Pan szybko osłabł i jeszcze szybciej został pokonany! Wszyscy łącznie z Kapitanem ucieszyliśmy się ze zwycięstwa!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.