Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9292 miejsce

Być patriotą dzisiaj...

Co to znaczy być patriotą dzisiaj? Kiedy nie da się ginąć za ojczyznę, warto chociaż zadbać o jej symbole. Warto kupić biało-czerwoną flagę.

Flaga przed jednym z domów gdzieś w Polsce. / Fot. Andrzej MorozZa nami 4 czerwca, 20 rocznica wyborów, które przywróciły nam poczucie godności. Przed nami 15 sierpnia, 11 listopada.... Daty, rocznice, okazje. Co dla dzisiejszego Polaka jest wyznacznikiem patriotyzmu? W jaki sposób dzisiaj można okazać umiłowanie Ojczyzny? Przecież - na szczęście - nie trzeba ginąć na barykadach, nie trzeba umierać pod gradem milicyjnych kul, nie trzeba z karabinem w ręku udowadniać, że Polska, to nasza matka.

Czymże więc współczesny Polak A.D. 2009 może pokazać otaczającemu światu, że jest związany z tą ziemią, z jej historią i jej codziennością? Piłkarski kibic owija się flagą w barwach swojego klubu i dumnie kroczy w szeregu, razem ze znanymi i nieznanymi sobie ludźmi, których łączy jedno: wspólnota drużyny, której kibicuje. Czyż więc to flaga jest dzisiaj znakiem patriotyzmu i poczucia wspólnoty narodowej? Stadiony klubowe, ale również stadiony w trakcie meczów reprezentacji zakwitają setkami i tysiącami flag. A więc to może być prawda! Flaga jest znakiem przynależności do grupy społecznej.

Zrobiłem więc mały sondaż. Zapytałem ucznia gimnazjum, studentkę i emeryta, co jest widocznym znakiem czyjegoś patriotyzmu. Odpowiedź była tylko jedna: flaga! A tymczasem ja
od czasu upadku komunizmu obserwuję jedno: wymierają patrioci. Wymierają ludzie, dla których narodowe barwy są świętością. Dla których pojęcia Ojczyzna, Polska, Orzeł w koronie i Mazurek Dąbrowskiego były i pozostały świętością... Wymierają patrioci, bo gdyby ta teza była nieprawdą, to w święto Majowej Jutrzenki, w święto Cudu nad Wisłą czy rocznicę odzyskania niepodległości Polska zakwitałaby milionami Biało-Czerwonych. A tak przecież nie jest!

Co jest więc dzisiaj oznaką umiłowania Ojczyzny, skoro nie gotowość do obrony jej granic i niepodległości? Co jest oznaką patriotyzmu współczesnego Polaka? Jeśli flaga, to znaczy, że trzeba nam bić w bębny i wzywać do pobudki! Ot, tak tylko pytam.... Pytam, bo źle się czuję w kraju, w którym zapomina się o polskości. W kraju, w którym cichnącym łopotem flag umiera patriotyzm. "Bo słowa piękne, nie zawsze są prawdziwe. A te prawdziwe, nie zawsze brzmią pięknie..." - mówi przysłowie. Dlatego słowa chciałbym wymienić na narodowe barwy. Jak cicho by się wówczas zrobiło w Ojczyźnie, gdyby każde słowo "Polska", czy "Ojczyzna" zamienić w jedną tylko Biało-Czerwoną. Jak pięknie by się zrobiło, gdyby telefoniczne słupy i ściany domów rozkwitły dwoma pasami: bieli symbolizującej Orła i czerwieni, jak krew przodków spod Monte Cassino i Tobruku, z powstań śląskich, warszawskiego, wielkopolskiego i kościuszkowskiej insurekcji. Jak biel czystych intencji i barwy miejskich tramwajów dzwoniących w drodze do zajezdni... Kiedy więc sobie przypomnisz o Polsce - kup narodową flagę. Bo patriotyzm dzisiaj choć kosztuje tak niewiele, umiera w hałasie słów rzucanych na wiatr. Wiatr, który porusza coraz mniej narodowych flag.


Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Andrzej
  • Andrzej
  • 19.09.2012 20:46

W podręczniku do religii dla klas I liceum ogólnokształcącego (Lublin) jest początkowy fragment tego artykułu, pod znamiennym zaleceniem: ZASTOSUJ. Jest to dowód, że czasami pisząc, mamy wpływ na edukację ...kolejnych pokoleń :) Ja mam wielką satysfakcję z króciutkiego cytatu tego artykułu, tym bardziej, że rzecz dotyczy patriotyzmu, który rozmywa się coraz bardziej na rzecz idei europejskich stanów zjednoczonych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
dominik gałuszka
  • dominik gałuszka
  • 13.12.2010 14:50

bardzo mi pan pomógł dziekuję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Flaga JEST JEDNYM Z WIELU dowodów na patriotyzm. W jakiś sposób przecież trzeba okreslić swoje uczucia (to trochę złe slowo) wobec Ojczyzny. Więc w jaki? Równie dobrze uzywanie własnie słów POLSKA, OJCZYZNA, PATRIOTYZM o niczym nie świadczą. Nie świadczą też o owym patriotyźmie opisy: "ja kocham Polskę" albo "jestem polskim patriotą". A jednak ludzie tak mówią i my im wierzymy! I powinniśmy im wierzyć. Ale przecież w jakiś sposób ten swój patriotyzm trzeba okazać! Pisze Pan, panie Roibercie o kibicach piłkarskich. Szanowny Panie ubliza Pan kibicom, stawiając ich w jednym szeregu z "kibolami" i stadionowymi bandytami. Myli Pan dwie diametralnie odmienne grupy. Poza tym biało-czerwone flagi są uzywane na stadionach głównie (jesli nie przede wszystkim) na meczach NARODOWEJ REPREZENTACJI. Dla Pana flaga narodowa w rękach kibica to cytuję: "flaga śmieć". A może jednak poszedł Pan w swoich ocenach nieco za daleko?... Niech Pan tez nie rozmienia tematu na drobne. Bo amerykańskji styl "patriotyzmu" w wydaniu flagi na d... jest mi bardzo odległy. Dla mnie flaga to symbol, to znak narodowy, to śwqiętość. I wcale nie podoba mi się amerykański sposób szycia gaci. Ich wola, ich zwyczaj, ich ...patriotyzm. Z amerykańskiego stylu pozytywny (według mnie) jest to, że flaga narodowa wisi przed tysiącsami i milionami budynków prywatnych i publicznych. To mi sie w Amerykanach podoba. A musi Pan przyznać, że więcej Pan widział flag na przydomowych masztach, niż na tyłkach Amerykanów. Niestety wiuęcej flag widać na stadionach sportowych, niż na polskich domach. I nie kreuję tutaj żadnej obowiązującej reguły. Wypowiadam się we własnym imieniu i nie kwestionuję patriotyzmu tych, którzy w jakiś widoczny sposób chcą ów patriotyzm zaprezentować. Dzisiaj nie ma szans na śmierć w okopach (i dzięki Bogu!), ale skoro jest możliwość wywieszenia POLSKIEJ FLAGI w takich chwilach jak ŻALOBA NARODOWA, czy święto narodowe - to uważam, że niewiele to kosztuje, by światu pokazać swój patriotyzm, swoje UMIŁOWANIE OJCZYZNY. Można przecież zapalić lampkę oliwną i ukryć ją przed innymi. Jest cos o tym w Biblii. Tylko po co? Można być patriotą i nie mówić o Polsce, nie wywiweszać flagi, nie uczestniczyć w obchodach narodowych świąt ... - siedzieć w fotelu i komentować. To też jakaś forma patriotyzmu. Tylko jak dla mnie, nieco płytka. Tak płytka jak patriotyzm, chowany w kieszeni. Pan wybaczy, ale reasumując: POLSKA FLAGA jest dla mnie i dla tysięcy osób oznaką patriotyzmu. Cokolwiek Pan i inni Państwo napiszecie i cokolwiek powiecie w tym temacie. Szczerze dziękuję Panu za Pańską opinię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, przedstawia Pan pewien obraz. Ale co jest jego przyczyną?
Czytałem kiedyś "Stalky i spółka" Kiplinga. Gorąco polecam.
Ja nie uważam, by wuwieszanie flag było oznaką patriotyzmu. Najwięcej flag widujemy ostatnimi czasy na meczach klubowych w rekach kiboli. Im wiekszy kibol tym większa flaga. Flaga śmieć. Czy ktoś reaguje?
Flaga narodowa to świętość.
Czy mamy ja nosić za przeproszeniem na czterech literach, jak w USA? To nie ten kraj i nie ten obyczaj. To nie Walentynki, i nie Holoween. Możemy jeszcze powoływać tysiąc świąt flagi narodowej. I efekt będzie taki jak widzimy. Kolejna jej deprecjacja. Bo kto to powołuje, czy naród? Czy nasi pseudo wybrańcy, może z czysto komercyjnych pobudek, bo takich doświadczeń mamy coraz więcej.
A więc Panie Andrzeju - czemu ludzie nie wywieszają flagi narodowej?
Czemu uważa Pan, że Pan ją wywieszając robi dobrze a ci co tego nie czynią to zwykłe prostaki i skończeni kosmopolici?
Pojawiły się w komentarzach ciekawe głosy. Ja również wychowałem sie w komunie, nie mam skojarzeń flagi z zomowska pałą. I przykro mi ze Pan takie ma.
Bo to złe skojarzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pisałem w tym artykule o patriotyźmie, którego jednym z wyrazów jest wywieszanie narodowej flagi w ważnych momentach. Głównie historycznych. Dzisiaj znowu nad moim domem powiewa biało-czerwona flaga. Tym razem z czarnym kirem. Niestety pomimo wszelkiego rodzaju zachęt płynących z mediów - przeogromna większość ludzi z mojej miejscowości takiej flagi nie wywiesiła. Nie palili też lampek przy pomniku, nie przybyli tłumnie na nabożeństwo zorganizowane przez proboszcza... Skoro w obliczu takiego nieszczęścia nie ma ich z resztą Narodu, to gdzie oni w ogóle są i co ich z tym Narodem łączy? Moje pytania, które sam sobie zadaję są coraz bardziej dosadne i coraz bardziej śmiem wątpić, że Polacy za wyjątkiem iluś tam tysięcy zaangażowanych w okazywanie swoich uczuć Ojczyźnie - są mdli i poza dowodem osobistym w kieszeni nic nie łączy ich z Polską. Nie uczestniczą w okazjonalnych uroczystościach patriotycznych, nie wieszają flag, nie biorą udziału w głosowaniach wyborczych... są. Po prostu są. I tylko ich oczekiwania rosną. Zdają się żerować na Państwie i na Narodzie, do których niczego nie wnoszą i z którym się w żaden widoczny sposób nie utożsamiają... Jeśli ktokolwiek z czytających ma wątpliwości w sens mojej wypowiedzi - wyjrzyjcie za okno. Odsłońcie firankę i policzcie flagi w oknach prywatnych domów, nie instytucji! W tym znajdziecie potwierdzenie prawdy o miernocie narodowej, o braku patriotyzmu i ułomności więzów narodowych. Polska żyje w sercach jednostek. Cała reszta jeśli już, wyciera sobie Nią usta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I zapadła cisza..... Wydaje się, że to trudny temat "patriotyzm". Na tyle trudny, że nawet o nim się zbyt powszechnie nie rozmawia. Niestety...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może wszyscy zastanowilibyśmy sie nad definicja współczesnego patrioty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aniu napisałaś to co powinien mówić każdy Polak. O szacunku do tego co polskie. To prawda , że się z nas śmieją, bo wstydzimy się swojego języka , swojej ojczyzny , bo mówimy o niej żle. Dla mnie przykładem patriotycznego narodu jest Szwecja. Oni nie wstydzą się swoich flag , swojego pochodzenia . Mają szacunek do wszystkiego co wiąże się z ich ojczyzną. Aniu , twoje słowa są tu bardzo rzeczywiste , bardzo prawdziwe

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.06.2009 20:20

Moja mała wnuczka na widok flag wywieszonych 3 maja, zawołała: "Polska! Biało-czerwoni! Polska! Biało-czerwoni!" Poważnie. Doszło wtedy do mnie, że czas na edukację obywatelską. Starałam się jej wytłumaczyć co to jest Polska i co to jest polska flaga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uważam, że patriotyzmu, tak jak każdego uczucia, trzeba sie uczyć. Tak, tak. Uczuć - tych odczuwanych i tych okazywanych - uczymy się. Nie uwierzy Pan, Panie Andrzeju, ale ja patriotyzmu uczyłam się właśnie za czasów komuny. To wtedy, prawie na każym kroku, słychać było słowa, nasza Polska, nasza Ojczyzna. Śpiewano pieśni i piosenki. Recytowano wiersze. Nie interesowało mnie, czy to Polska ludowa czy jakaś inna. Dla mnie Polska - była Polską. Jej przyroda, Jej język. I flaga, i hymn. Wzruszenie ściskało mi gardło, gdy polskim sportowcom na stadionach świata grano hymn, czułam wzruszenie i dumę, gdy Polak został Papieżem i gdy Wałęsa dostał Nobla. Byłam i jestem oburzona, gdy dowiaduję się, że w innych krajach śmieją się z Polaków i opowiadają o nas dowcipy. Irytuje mnie, gdy w rocznicę wybuchu wojny lub Powstania Warszawskiego w mieście wyją syreny a żaden przechodzień, żeden samochód - nie zatrzyma się. Dlaczego? Nonszalncja czy niewiedza? Patriotyzmu trzeba uczyć, szacunku dla ludzi wielkich i wielkich wydarzeń. Szacunku do języka polskiego, jak również do miejsc historycznych, do starych kamienic i budynków a także starych, stuletnich drzew, szacunku do Puszczy Białowieskiej i Doliny Rospudy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij