Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

68896 miejsce

Być płatnym zabójcą to nie taka prosta sprawa

„Droga cienia” to pierwszy tom dobrze zapowiadającej się trylogii "Nocny Anioł" autorstwa Brenta Weeksa. To powieść z dość przewidywalną fabułą, o której można jednak jednoznacznie powiedzieć, iż doskonale się ją czyta.

 / Fot. Okładka książki "Droga cienia" Brenta WeeksaCzas akcji w powieści Brenta Weeksa jest osadzony w mrocznych czasach, kiedy sprawiedliwość była jednoznacznie wymierzana prawem silnej ręki, każdy mógł się okazać wrogiem, a zabójstwa były na porządku dziennym. Wszystko to okraszone praktykami magicznymi i typową dla literatury fantastycznej scenerią.

Główny bohater – Merkuriusz – walcząc każdego dnia o przetrwanie, stara się wyrwać z gildii dzieci niewolników, jest nieustannie upokarzany i wyzyskiwany przez jej przywódcę – Szczura. Panujące tu zasady przypominają prawo dżungli. Wszędzie czuć strach, starsi znęcają się nad młodszymi i brak miejsca na jakiekolwiek ludzkie uczucia. Jedyną szansę na wyrwanie się z tego destruktywnego środowiska Merkuriusz upatruje w staniu się uczniem najznakomitszego siepacza okolicy - Durzo Blinta, płatnego zabójcy obdarzonego nadludzką siłą, talentem i zdolnościami magicznymi, którego legendarna postać budzi we wszystkich strach.

Swoje zlecenia wykonuje on cicho, dokładnie i czysto. Merkuriuszowi udaje się osiągnąć zamierzony cel, dostaje się pod skrzydła Blinta, wykonując po drodze zalecone przez mistrza zadanie i zdobywając pierwszą ważną w tym fachu naukę: zabójca nigdy się nie waha. Zastanowienie nad swoim czynem może bowiem kosztować bardzo wiele jego samego, lub jego najbliższych.

Równolegle poprowadzony jest wątek młodego lorda Gyre, który przejmuje władzę mianowany przez ojca wyjeżdżającego na oddaloną o cztery dni drogi, placówkę polityczną. Niespodziewanie losy Merkuriusza i lorda splatają się..

Nie ukrywajmy, że wątek, który bierze na warsztat Weeks jest dość popularny, żeby nie rzec banalny. Merkuriusz, który jest nikim, powoli i nie bez przeszkód łez i potu, staje się kimś. Po drodze coś traci, czegoś się wyrzeka, wiele zyskuje.

Jak już pisałam, „Drogę Cienia” doskonale się czyta, opisy scenerii są oszczędne, a postaci pełnokrwiste, fani fantastyki będą zachwyceni. Czytanie tej książki to doskonała odskocznia od dnia codziennego, która zachwyci każdego kto lubuje się w tym gatunku.

Druga część trylogii – „Na krawędzi cienia” już w marcu, ja czekam na nią z niecierpliwością.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.