Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18561 miejsce

Być poetą, być poetą...

Bądź tu mądry i pisz wiersze. Z tego często używanego powiedzenia wynika, że do pisania poezji potrzeba wielkiej mądrości. Jest też potrzebna, żeby poezję czytać. Powiem inaczej - niemądrym trzeba być, żeby z niej po prostu zrezygnować

Kto pamięta wiersze z naszych szkolnych czasów? Te starannie selekcjonowane przez strażników i propagatorów spuścizny narodowej? Rymowanki bez tajemnic, wyjaśnione co do ostatniego przecinka. Zinterpretowane chyba ze sto lat temu, nastawiające nasze myśli na właściwy tor. Zmuszeni uczyliśmy się ich na pamięć, trenując młode szare komórki. Przy recytacji gwałtownie łapiąc oddech przed każdym dłuższym wersem. Jak katarynki, byle szybciej. Byle już susem zanurzyć się w bezpiecznym tłumie głów i ławek. Kto by tam pamiętał, o czym tak terkotaliśmy.

Słowacki wielkim poetą był


Pewnie o miłości do ojczyzny, o martyrologii, o jakiejś lipie i Urszulce. Strzępy wersów siedzą w ciemnych kątach pamięci. Mało kogo poruszały wtedy wiersze. Czytaliśmy je na lekcjach, ale niewielu umiało je czytać naprawdę. Kształt pierwszego spotkania z poezją wyznaczały sztywne ramy programu nauczania języka polskiego. Nie była to idealna sytuacja, żeby między dziełem a odbiorcą „zaiskrzyło”. A wręcz przeciwnie, po tak nieudanej randce ze słowem rymowanym, można się było nabawić pewnej niechęci, zahamowań czy traumy. A najczęściej po prostu pozostać obojętnym na jego wdzięki na wiele długich lat, albo i na całe życie.

Tyranozaury czytały wiersze


Syty głodnego nie zrozumie, a o gusta nie należy się spierać. Tak samo jak zmuszać kogokolwiek do czytania wierszy. Osobiście nie znam wielu fanów poezji. A może raczej mało osób o tym mówi. Dzisiaj nie jest to hobby, które jest „trendy”, o którym warto wspomnieć, żeby się wybić w towarzystwie. No chyba, że ktoś chce się wybić na dziwoląga, czy też raczej powinienem napisać (żeby być „trendy” właśnie) na „autsajdera”.

Szkoda czasu na Jana z Czarnolasu


Patrzę sobie na dzisiejszy świat i wydaje mi się, że wiersze wypadły z obiegu, są już po prostu niepotrzebne. Uczucia można przecież wyrazić piosenką, szarmancko odtworzoną z „wypasionego” telefonu na romantycznym spacerze. Można krótkim sms-em, składającym się chociażby z dwukropka i gwiazdki. Albo też obfitym w emotikonki tekstem na gadu-gadu. Nostalgię czy smutek można poczuć oglądając dramatyczne losy bohaterów seriali. Głód rymów zaspokoić słuchając hiphopowych tekstów. Żyjemy w biegu, nie ma przecież czasu na kontemplację strof, smakowanie metafor. Czy też, co gorsze, dociekanie „co autor miał na myśli”. Znajoma napisała mi kiedyś, że przeprasza za nieskładną pisownię, ale nie ma czasu na przecinki! Skoro więc bywa aż tak źle, kto ma jeszcze czas na wiersze? Po co nam to nieuporządkowane zbiorowisko słów, skoro jego funkcje przejęło tyle współczesnych zamienników?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 15.11.2008 15:01

regulamin, który reguluje problem pseudonimu w sposób niezgodny z ustawą jest z mocy prawa nieważny ... dop. w tej jego części ...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.11.2008 14:01

Chciałabym wzorem autora odnieść się do używania pseudonimów przez ludzi pióra ... spotkałam się z zarzutem anonimowości z uwagi na to, że zamiast nazwiska podałam przy rejestracji mój pseudonim, którym posługuję się od wielu lat. Jak słusznie zauważa Dobrosława Świerczyńska autor artykułu "pseudonim czyli kto jest kim" opublikowanego w Wiedza i Życie ... "pseudonim, podobnie jak nazwisko twórcy, podlega ochronie prawa autorskiego. Nierzadko autorzy nie wyrażają z różnych powodów zgody na deszyfrację i trzeba to uszanować."

Jak z powyższego wynika zapis regulaminowy W24 w przedmiocie pseudonimów rażąco łamie prawo, a regulamin, który reguluje problem pseudonimu w sposób niezgodny z ustawą jest z mocy prawa nieważny ... dlatego redaktor , który nazywa mnie "anonimem" mimo, że podałam podczas rejestracji swój pseudonim urąga swojej postawie... nie może tak być, że redakcja warunkuje używanie przeze mnie pseudonimu uzyskaniem pozwolenia... jestem o tym głęboko przekonana, że gdybym chciała wnieść pozew w tej sprawie wyrok byłby dla mnie korzystny ... IS

http://archiwum.wiz.pl/1997/97113500.asp

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.11.2008 18:04

... jeśli ktoś mógłby poprawić "literówki", będę wdzięczna ... i tym samym skasować ten wpis ...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.11.2008 17:57

(+)... Chylę czoła na znak uznania tak dla artykułu jak i dla samego autora ...

Dla mnie poezja to samo życie podane z dna duszy, nie będę się jednak sprzeczała się z tezą o wyższości wiersza nad widokiem „zgrabnych pośladków”, będę jednak oporowała przed zepchnięciem wiersza na margines. „ Dookoła jest mnóstwo przepięknej poezji... można znaleźć ją w deszczu.. w bukieciku frezji... w krzyku mewy nad morzem... w muszelce na plaży... albo w śpiewie człowieka co o szczęściu marzy. Poezja – to sen piękny, wyśniony na jawie... jest jak „Dama z łasiczką”, „Śniadanie na trawie” i „Bolero” a także „Jezioro łabędzie „ ... i niech mi ktoś powie , że wiersze są gorsze od prozy to wyzwę go na pojedynek , bo ...

Kiedy wiersz się śmieje
śmieję się z nim
Kiedy wiersz płacze
płaczę z nim
Kiedy wiersz się zaduma
dumam z nim
Kiedy wiersz czaruje
przyjmuję go bezwstydnie
razem z poezją
jego wierną fanką

ps. dziękuję mojej przyjaciółce za udostępnienie mi Jej konta z Jej imieniem i nazwiskiem, bym mogła ten wpis umieścić. IS

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziekuję za ten tekst :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rachunek

Od dawna piszę strofki nieskładne
Czasem brzydkie, a czasem ładne
Lubię słowa pełne naturalnej barwy
Tak, aby chwile nigdy nie umarły.

Samotnie ze swą liryką i poezją
Bez zrozumienia u innych zwaną herezją
Płynę przez ocean życia burzliwy
I czekam na dni mych koniec szczęśliwy.

Bo czyż nie pięknym się zdaje
Żyć tym, co los rozdaje
Cieszyć się małymi chwilami
Zapominając, że jesteś za trosk bramami.

I kiedy przyjdzie zrobić rachunek sumienia
Popatrzysz w tył i zobaczysz cień swego brzemienia
Stwierdzisz, że życie twoje, choć było tylko chwilami
Przeżyło je się godnie ze szczęścia przykazaniami
XYZ

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja uważam wręcz, że ta amatorska jest prawdziwsza, bo zawodowy "wierszokleta" może zbytnio popaść w techniczne jej aspekty. W sumie nie powinno być takiego podziału, nie chciałem go jakoś tworzyć. Słowem "amatorska" chciałem podkreślić, że pisana ona jest przez zwykłych ludzi i im też wydaje się być potrzebna :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie, poezja to uczucia zaklęte w słowa i słowa obnażające uczucia. Wyobrażenie niewyobrażalnego i poczucie nieodczulanego. Pozbawiając się poezji poczułbym się jak pozbawiony któregoś ze zmysłów. Pozbawiony całego spektrum doznań, które dzięki niej się objawiają.

Nie dziele poezji na amatorską i zawodową. Poezja dla mnie to jak improwizacja muzyka, powstaje w nas i zmusza do artykulacji. Nie mam przekonania czy ta formalnie poprawna "zawodowa" ma lepszy gatunkowo ładunek fluidów w przestrzeni i lepiej przenika do duszy człowieka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.