Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22056 miejsce

Być w podróży to żyć pełnią życia

Podróżowałam nieomal od zawsze. Kochałam jechać gdziekolwiek i czymkolwiek: autostopem z plecakiem, bez jakiegoś dokładnego celu, spontanicznie. Jeśli zdarzyło mi się być z wycieczką to zawsze odłączałam się, bo lubiłam być niezależna.

 / Fot. Anna JackowskaDla Anny Jackowskiej, autorki książki "Kobieta na motocyklu", być w podróży to żyć pełnią życia. Pierwszą samotną podróż odbyła do Chorwacji, następna była Portugalia, trzecie - Maroko. 2009 rok to Turcja, Syria i Jordania.

Aby coś zmienić w swoim życiu trzeba to w sobie odnaleźć, odkryć, zrozumieć i… działać. Kiedy i jak zaczęło się twoje wielkie podróżowanie?
- Mam świadomość, że aby być szczęśliwą trzeba realizować te potrzeby, które są w nas. Trzeba je odgadnąć, jakoś dopuścić do swej świadomości. Miałam wokół siebie ludzi, którzy próbowali żyć poza przyjętymi schematami, jednym się to udawało, innym mniej - jednak ciągle nie znajdowałam swojej drogi, a bardzo chciałam i czyniłam różne próby. Wydawało mi się np. że jak zmienię pracę to będzie lepiej - zmieniałam, ale to nie było to. Zrobiłam sobie nawet rok przerwy, zwolniłam się z pracy, szukałam co dalej i wyszły z tego dwie rzeczy. Motocykl i podróże. Fascynacja jazdą motocyklem była wcześniej, bo zaczęłam jeździć już w 2002 roku.

Podróżowałam nieomal od zawsze. Kochałam jechać gdziekolwiek i czymkolwiek: autostopem z plecakiem, rowerem bez jakiegoś dokładnie wytyczonego celu, spontanicznie. Jeśli zdarzyło mi się być z wycieczką to zawsze odłączałam się, bo lubiłam być niezależna. Dlatego połączenie podróżowania i motocykla jest tym co mi najbardziej odpowiada. Motocykl, a zwłaszcza dziewczyna na motocyklu, budzi w ludziach sympatię, życzliwość no i ciekawość. Ludzie są bardziej otwarci, a kiedy wyczuwam, że to staje się jakoś zbyt krępujące to wsiadam i odjeżdżam.

„Samotność w podróży bardzo mi odpowiada” - to zdanie z twojej książki.
- [uśmiech] Tak, to prawda, być może trochę w tej samotności za daleko zabrnęłam, ale samotne podróżowanie wyostrza zmysły. Więcej się widzi, odczuwa. Nasza uwaga jest skoncentrowana na tym co jest wokół, nikt tej uwagi nie rozprasza. Jadę swoją drogą, nie muszę się do nikogo dostosować, ani nikt do mnie. Tu można byłoby mi zarzucić, że może nie potrafię iść na kompromis, ale nie - potrafię. Jednak uważam, że podróż w samotności to coś wyjątkowego, niezwykłego. Ponadto mam świadomość, że zrealizowałam coś co sobie zaplanowałam i zawdzięczam to przede wszystkim sobie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Panu Antoniemu miłe - dziękuję za dobre słowa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.05.2010 20:18

Tak po cichutku, skromniutko,a bardzo ładnie przeprowadzony wywiad:) Czyta się przyjemnie i z zaciekawieniem. GRATULUJĘ ! Cóż mam więcej napisać... Ode mnie skromne 5* i słowa uznania za bardzo dobry materiał :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za miłe komentarze. Książka jest naprawdę sympatyczna, i często nieoczekiwana, polecam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Takie książki w pewnym sensie spełniają ważną rolę. Pokazują, że jak się naprawdę chce, to można. Kwestia tylko, jak? Akurat niedawno skusiłam się na reklamowaną książkę Jadę sobie. Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet. Marzeny Filipczak Odniosłam wrażenie, że autorka jednak lepiej by się czuła jadąc w towarzystwie (nie znalazła chętnych na półroczną wyprawę). Do samotnego wędrowania trzeba się chyba urodzić ... inaczej jest to, mimo wszystkich atrakcji, jakie oferuje nam świat i męczące i, bywa, niebezpieczne i trochę też smutne.... bo, jak mawiał mój znajomy, kiedy mamy do czynienia z jakimś pięknem, chciałoby się podzielić wrażeniami z drugą osobą... tu i teraz, nie po czasie przez literackie opracowanie. Dziękuję za artykuł i obudzenie wakacyjnych myśli ;) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.