Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8586 miejsce

Bycie singlem nie jest złe, czyli plusy bycia samotną

  • Magda m
  • Data dodania: 2006-10-28 09:57

Często ludzie opisują jak to dobrze jest mieć ukochaną osobę, znaleźć przysłowiową „połówkę” i tak dalej... Nie ma nic w tym złego. Pozytywne myślenie, choć ostatnimi czasy nie jest na topie, zawsze jest mile widziane i słyszane.

A jeśli o pozytywnym myśleniu mowa, warto by się zastanowić nad plusami bycia singlem. Samo słowo „singiel” kojarzy nam się z osobą samotną, często nieszczęśliwą. Nic bardziej mylnego. Przecież już sam fakt, że jesteśmy samotne, świadczy o naszym świadomym wyborze. Możemy same decydować o swoim życiu, co w dzisiejszych czasach jest rzadko spotykane. Mając już pierwszy pozytywny aspekt bycia singlem możemy przejść do następnych.


Plusem chyba najczęściej wymienianym przez osoby żyjące samotnie jest możliwość robienia wszystkiego na co mamy ochotę, w dodatku bez konieczności tłumaczenia się z tego. Nie raz słyszałyśmy „gdzie się wybierasz? z kim? o której wrócisz?” Nie trzeba się tłumaczyć, że wypiło się o jeden drink za dużo, że znowu spotykam sie z koleżankami, bo po prostu je lubię, ani tego, że wróciłam tak późno, bo miałam na to ochotę. Kolejny pozytyw w byciu samotnym- nie musimy "koloryzować". Każdej z nas zdarzyło się podkolorować pewną historię, aby tylko nie urazić, bądź też nie zdenerwować drugiej strony. Ale oszukując kogoś, oszukujemy samych siebie. A tu proszę - cały czas mamy czyste sumienie i możemy spać spokojnie. Czegoż więcej trzeba?


Wypadałoby  teraz przejść do jednej z najkorzystniejszych zalet, bycia singlem. Zdarza się (oby tylko raz! ), że idziemy z ukochaną osobą, a przed nami idzie płeć przeciwna, a w dodatku piękna. Ludzką reakcją jest odwrócenie się na widok „piękności”, a chociażby spojrzenie na nią. Niestety często idąc z drugą „połówką” nie mamy takiej możliwości, by zaraz nie usłyszeć „czemu na niego spojrzałaś?”. A bycie samotnym pozwala nam spojrzeć, a nawet gapić. Ba! Pozwala nam także zapytać o numer telefonu, a jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, także zaprosić na kawę. I to wszystko bez żadnych zobowiązań! Bez żadnych uwag, wyrzutów sumienia, bez pretensji! Można by rzec - nierealne, utopijne. Ale właśnie takie jest życie singla.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

vinstrol
  • vinstrol
  • 06.07.2011 17:21

Bycie singlem pozwala na fuckfriend, może i tak ale nie w sposób jawny? jestem ciekaw czy single w 100% sypiają z innymi świadomymi singlami, jak znam życie to 90% stanowią zakręcone laski i faceci, którym się ściemnia że szuka się partnera i udaje związek. Nie tylko wynika to z czułości oferowane przez takie osoby ale ich dostępności, jak również mniejsze ryzyko zarażenia. 25 letnia singielka to przemiał kilkudziesięciu facetów, a czy jakiś facet w przyszłości chciałby z taką być, ożenić się jak jej przejdzie? no wątpię. I kolejna Teza singiel bardzo okrojona, Singiel(ka) i osoby w związku leżą na przeciwległych czubkach sinusoidy, prędzej czy później się zamienią. Singiel(ka) wejdzie w związek, a partner(ka) zdradzić może. A człowiek jest tak skonstruowany że chce być po środku. Facet by chciał skoczyć w bok mając żonę a żona zabawić się z jakimś casanową mając męża. Czy coś ich przed tym hamuje? teraz już co raz mniej patrząc, że jest 50% rozwodów na rok 2010.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ceta
  • ceta
  • 09.03.2011 14:27

Singiel nigdy nie jest samotny - bo ma siebie! Singiel to osoba, która na tyle dobrze czuje sie z samym sobą dobrze, na tyle bawi sie własnym towarzystwem, że potem dopiero wstępuje w relacje z innymi, nie potrzebuje relacji aby przeżyć dzien. Widzę na co dzień dużo związków, które są z kimś 'bo łatwiej' 'bo ciekawiej' 'bo coś tam' - dla mnie znaczy to tyle, że sam ze sobą czujesz sie do dupy i dlatego szukasz pocieszenia w drugiej osobie - wydaje Ci sie że w niej znajdziesz spełnienie i ona uleczy Cie ze wszystkiego. Totalna bzdura. Trzeba zakochać sie najpierw w sobie i w swoim życiu, zanim wejdzie sie w związek z kimkolwiek. Wiem co mowie - bo przeszłam ten etap, bo zrozumiałam ze nie spełni mnie druga strona dopóki sama sie nie odnajdę, nie pokocham. Miłość - tak. Życie bo tak trzeba, bo tak robią wszyscy, bo czas ucieka - nie. Kobieta, lat 27 :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pawełek
  • Pawełek
  • 20.01.2011 18:05

A mnie szlak trafia jak mam dziewczynę, gdy słyszę o ślubie to wyobrażam sobie pętlę zaciskająca się na mojej szyi i genitaliach. Kiedyś gdy miałem mało doświadczenia w związkach chciałem mieć kogoś, bo nie wiedziałem jak to beznadziejnie jest być z kimś. Nie wiem może jestem zbyt wyrachowany, ale związek daje tylko jedną korzyść (sex) i od groma ograniczeń. Ja strasznie sobie cenię moją wolność i czas, dlatego bycie w związku męczy mnie okropnie. Dla niektórych to jest niezrozumiałe, że ktoś woli układ fuckfrendly niż, życie jak 90% społeczeństwa. A najgorsza wada związku to chyba marnowanie czasu, nic wtedy nie robię, tylko kopulacja, konsumpcja w restauracjach, wspólne wypady, a inni w tym czasie się rozwijają, kończą szkoły, zmieniają pracę, otwierają firmy. A ja jak wół z tą moją dupą kopulujemy i tyle, zero postępów. Dlatego jak teraz patrze z perspektywy czasu to bycie singlem jest lepsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Damian Panowicz
  • Damian Panowicz
  • 12.01.2011 08:20

Hmm zastanawiam sie czy autorka wie co to znaczy zaufanie ? Generalnie jest to podstawa w kazdym zwiazku, bo przeciez nie seks. Co do spowiedzi i koloryzacji historii - zawsze mozna mowic prawde, pojscie z nieznajomym na kawe ? Prosze bardzo jezeli to bedzie tylko kawa:> W swojej wypowiedzi zamiescilas tekst "bez zadnych zobowiazan " powodzenia w takim razie jak natkniesz sie na jakiegos swira, ktory inaczej to odbierze :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
paris
  • paris
  • 02.01.2011 12:23

zajebiste argumenty, nie ma co;/;/;/. Co za kretyn to pisał?

Komentarz został ukrytyrozwiń
hhh
  • hhh
  • 30.12.2010 21:16

Singiel jest sam, ale nie samotny !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Joanna
  • Joanna
  • 18.12.2010 10:11

ok, ale nie zawsze jest tak, że jest się dłużej w stanie singlowym ze swojego 'wyboru'. nie ma tak kolorowo, że przechodzisz koło przystojniaka i on bez problemu daje Ci swój numer. NIe każda z nas wygląda jak Joanna Krupa albo Angelina Jolie. Nie żyjemy w American Dream i nic się nie dzieje tak po prostu, nie wierzę w to ani trochę. Po dwuletnim związku jestem teraz sama i samotna, a niestety, nie chcę się "pocieszać" byle czym i byle jak.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Singielka
  • Singielka
  • 05.12.2010 14:07

nie do końca jest tez tak różowo. Jestem singielką od 7 lat i coś o tym wiem. Najgorszy okres w moim życiu musiałam przejść bez żadnego wsparcia. Do tego dołóżcie samotne święta weekendy-wyjscie z koleżanka... jasne...tyle ze i ona musi być samotna... bo inaczej zawalona jest przez dom rodzinę... i nie możne sobie pozwolić na spacer z singielka...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wałbrzych
  • Wałbrzych
  • 13.11.2010 04:05

Patryś jesteśmy singlami KC;*

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kamila  Nowak
  • Kamila Nowak
  • 03.11.2010 10:03

o tak nieraz zastanawiam sie nad swoim zwiazkiem i nie wiem czy nie lepiej bylo by byc samemu . Zwiazek i faceci nieraz mecza , a najgorsze jest to ze trzeba sie im ze wszystkiego ''spowiadac" bo jak nie wiedza albo cos im umknie to sie czepiaja albo maja pretensje ze sie ich oszukalo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.