Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

821 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 35pkt

Oceń:

"Bycza krew" dodaje mocy


Jedna z najbardziej znanych węgierskich marek win to Egri Bikaver. Dziś winiarze z rejonu Egeru walczą, by móc używać tej zastrzeżonej nazwy, mocno kojarzonej z Węgrami. Tak bardzo, że istnieje o "byczej krwi" nawet legenda.

winogrona szczepu *Kodrąbek napłotny*:) / Fot. Danuta SkowronekW 1552 r, kiedy to wojska tureckie zaatakowały granice królestwa, miały tak ogromną przewagę, że kolejne zamki poddawały się wrogowi właściwie bez walki. Pierwszą twierdzą, która stawiła opór był Eger, graniczna twierdza z tysiącem żołnierzy, którymi dowodził Istvan Dobo. Żołnierze ci przez 40 dni bronili murów zamku strzegących nie tylko miasta, ale i całych Węgier. Gdy brakło już jedzenia, amunicji i leków komendant Dobo rozkazał otworzyć piwnice i wytoczyć z nich beczki starego, czerwonego wina i podawać je walczącym ostatkami sił żołnierzom.

Po wielotygodniowym oblężeniu Turcy odstąpili od murów miasta i na kolejne pół wieku zaprzestali prób podbijania tej części Europy. Ponoć do podjęcia tej decyzji przyczyniła się plotka o tym, że Istvan Dobo podaje swoim żołnierzom do picia byczą krew, która nadaje im nadzwyczajnej, nieludzkiej mocy. Turcy, jako niepijący muzułmanie wpadli w popłoch, widząc "zakrwawione" brody węgierskich żołnierzy.

Taka jest historia nazwy tego wina, dziś winiarze z rejonu Eger walczą o to, by móc używać zastrzeżonej nazwy. Muszą spełniać wiele warunków, m. innymi: wszystkie winogrona użyte do produkcji muszą pochodzić z rejonu Eger, wino zawsze musi być kupażem kilku gatunków winogron, 45 proc. podstawowego szczepu, plus po nie mniej niż 10 proc. innych szczepów, takich jak: zweigeld, kekfrankos, cabernet sauvignon, pinot noir, merlot. Wino obowiązkowo dojrzewa w beczkach przez 15-20 miesięcy, a po zakończeniu produkcji należy zaprezentować swoje wina przed komisją, która zezwala na użycie zastrzeżonej nazwy.

Ja poleciłabym Egri Bikaver z 2005 r. Tibora Gali: wino harmonijne, o pięknym, owocowym bukiecie z akcentami pieprzu nadającymi męski charakter, lub Egri Bikaver Reserve, wino o rubinowym kolorze, intensywnym aromacie, harmonii słodyczy z kwasowością.

Źródło: Czas Wina

Zobacz także:

Danuta Skowronek OFFline profil autora

Autor: Danuta Skowronek

Napisz do autora

Artykuły (11) Galerie (8) Średnia ocen (4.89)

Wiek: 60 | Miejscowość: Świnoujście | Kraj: Polska

O mnie: brydżysta od wielu lat a od niedawna fotograf maniak

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 13

Sortuj komentarze:

gosc

gosc 19.10.2011 10:15

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

nie pisze nazwiska,za duzo ludzi mnie zna,chce tylko powiedziec,dla zdrowotnosci pije lampke czerwonego wina,bycza krew,polecam-tablica mendelejewa,zdrówka zycze

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 29.12.2009 21:14

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 31

Mnie udało się zrobić dwa razy wyśmienite wino. Jedno było z owoców róży,drylowanych i zalanych wrzątkiem w celu usunięcia dzikich szczepów drożdży i w drugiej porcji zamiast cukru dodałem miód. Drugie wino to mieszanina owoców na bazie porzeczki czerwonej i czarnej z dodatkiem 5% soku czarnego bzu i 5% soku z aronii. Przeważnie robię wina od momentu pokazania się owoców i po kolei, tak żeby każde następne drożdże były wyselekcjonowane i dawały lepsze właściwości. Na koniec wychodzi "siekiera", którą tylko ja mogę pić, jako lekarstwo. Pierwsze wina wychodzą dla lekkiego podniebienia, ostatnie dla twardzieli.
W zeszłym roku udało mnie się zrobić balon octu winnego. Jest o niebo lepszy niż ze sklepu. Do soku z jabłek w balonie o pojemności 45 dm3 zadajemy 50 ml szczepu winnego z innego balonu i ok. 4 kg cukru (musi być niskie stężenie cukru w roztworze - 7 do 10oBlg.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maria Wilanowska 19.12.2009 19:23

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 31

Ciekawa historia 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 15.12.2009 21:45

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 34

Aż zaśpiewać by się chciało... Czerwone wino....... :) Osobiście nie jestem smakoszem win a tym bardziej kupowanych ale w piwniczce 3 gąsiorki pracują, nie ma prawa nic się zmarnować.... Fajna historia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 15.12.2009 11:42

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 27

Danusiu, mam w tym juz wielka wprawe i zdradze, ze dawno przestalam bawic sie z moszczem - od razu wlewam czysty sok, najlepiej pasteryzowany (winogrona wyciskam mechanicznie bez pasteryzowania). Kiedy nastawiam np. czarna porzeczke lub ostrezyne (pycha wino i jakie zdrowotne! Ostrezyna jest szalenie bogata w tak nam brakujacy Mg) owoce wrzucam do sokownika, gdyz sok pateryzowany gwarantuje brak dzikich szczepow drozdzy. Dzieki temu szlachetne drozdze, ktorymi zaszczepiam, rozwijaja sie sowobodnie. A warto je stosowac, gdyz sa w stanie zniesc nawet 18% alkoholu, co przy winach czerwonych jest czeste i pozadane.
Dzikie szczepy gina w roztworach zawierajacych juz 10-11% alkoholu. Do bialych, mlodych win nadaja sie.

No, a cukier - niestety, mamy zbyt malo slonca, zeby owoce nagromadzily wystarczajaca jego ilosc, dlatego trzeba dosladzac.
Soku winogronowego przywozonego z Chorwacji nigdy slodzic nie musialam i bylo pyszszzzzneee!
Serdecznie ozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Danuta Skowronek 14.12.2009 23:41

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 31

Otóż to Aga, przy brydżyku:) ja od wielu lat pracuję nad moim winem z winogron (jak na załączonym obrazku) i udaje mi się już uzyskać dobre, półwytrawne. Przyjaciele są nim zachwyceni. Tylko owoce i niewielka ilość cukru, bez drożdży, bez żadnych dodatków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 14.12.2009 17:23

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 48

Owszem, owszem, ja tez. Z czerwonych najchetniej pijalam Egri Bikaver. Ale potem sama zaczelam nastawiac wino z soku chorwackich winogron. Potem mialam juz wlasne winogrona dajace obfite plony. Ale w wyniku przeprowadzki skonczyly sie.
Mimo to u mnie nadal co roku stoi dymion slusznej objetosci. Tym razem nie mialam winogron, za to mnostwo aronii, wiec eksperymentuje z aronia.
Wino (bo to juz nie jest nastaw) zostalo juz 2x obciagniete i teraz rozwija wlasciwy sobie "bukiet".
Po 9 miesiacach (cha, cha, jak ciaza!) bedzie mozna degustowac.
Przy brydzyku.
Jesli okaze sie warte grzechu, podrzuce Wam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 14.12.2009 14:22

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 28

Nie zauważyłam artykułu, a przecież lubię wypić kieliszek czerwonego dla zdrowotności. Tego raczej nie- link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 12.12.2009 17:19

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 44

Na mnie i bez cukru i żółtek działa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 12.12.2009 14:10

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 41

Ale warto też powiedzieć, że wino Bycza Krew dobrze działa na organizm w okresie, gdy ma sie anemie. Wino należy pić z cukrem i żółtkami.
Sprawdziłam - i działa.!))
Sama nazwa wina na to wskazuje, po piciu Byczej Krwi.... ma się Byczą Krew!;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.