Facebook Google+ Twitter

Bydgoski most podziałów. Odebrać mostowi imię Lecha Kaczyńskiego

Najpierw postanowiono nowo budowany most w Bydgoszczy uhonorować imieniem tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenta. Teraz radni chcą to zmienić, bo - ich zdaniem - mocno dzieli społeczeństwo miasta.

 / Fot. CC, Autor:ErixsonWtedy – 3,5 roku temu, kiedy cały naród polski był w żałobie - po tragicznej śmierci 96 pasażerów Tu-154M w katastrofie smoleńskiej, w tym prezydenta Lecha Kaczyńskiego, nikomu nie przyszło nawet do głowy, że kiedyś na tym tle wyrosną ostre podziały społeczne. Rada samorządu miasta w Bydgoszczy, w pełnej zgodzie, nadała 14 kwietnia 2010 roku, przeprawie przez rzekę Brdę, imię Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dzisiaj radni miasta pytają: "Co Lech Kaczyński zrobił dla Bydgoszczy?"

Pytają nie na żarty. Jak demokracja – to demokracja. Sprawa stała się poważna, więc głosowanie na forum Rady Miasta w sprawie ostatecznej nazwy przeprawy nad Brdą, postanowiono powtórzyć i przeprowadzić we środę. PiS twardo broni swoich pozycji i opinii. Prawo i Sprawiedliwość postanowiło zorganizować "protest w obronie mostu im. Lecha Kaczyńskiego". Swoje argumenty przedstawia w ulotkach rozdawanych mieszkańcom Bydgoszczy. Przypomina w nich, że nazwę mostu im. Lecha Kaczyńskiego, chcą zmienić ci sami radni, którzy w kwietniu 2010 roku, głosowali za jej przyjęciem.

- Koalicja PO-SLD chce zmienić uchwałę. Chodzi wyłącznie o wojnę na symbole i pokazanie, że zwolennicy PiS w dyskursie publicznym się nie liczą - argumentuje Kosma Złotowski z PiS, pełnomocnik okręgu bydgoskiego. Jak przekonuje, pamięć o Lechu Kaczyńskim należy zostawić w spokoju, i raz podjętej uchwały nie wypada i nie należy zmieniać.

Rada Miasta Bydgoszczy przyjęła uchwalę cztery dni po katastrofie prezydenckiego samolotu w Smoleńsku. Zdecydowano jednogłośnie, przy jednym głosie wstrzymującym się, że most przez Brdę będzie nosił imię Lecha Kaczyńskiego. Nie było głosów przeciwnych, a trzech radnych nie brało udziału w głosowaniu.

Sprawa z czasem stawała się coraz bardziej kontrowersyjna. - Co Kaczyński zrobił dla Bydgoszczy? - dopytywali jedni. Drudzy pytająco odpowiadali: - A co zrobił marszałek Foch, a co Mickiewicz? W trakcie jednego z pełnych emocji i napięcia spotkań, padło stwierdzenie: jeżeli nazwa mostu ma być niekontrowersyjna, to może dać imię "Czekoladki lub Kubusia Puchatka". - Wszyscy lubią czekoladki, a i Kubuś Puchatek ma dużą grupę zwolenników - przekonywał przeciwników, Łukasz Schroeiber, radny PiS.

Młodzież Wszechpolska chciałaby uczynić patronem mostu generała Aleksandra Karnickiego. Poparła tę inicjatywę Solidarna Polska. Radni Platformy Obywatelskiej i SLD, złożyli do biura przewodniczącemu Rady Miasta projekt uchwały, który zakłada zmianę nazwy mostu na… most "Unii Europejskiej", a następnie też na "Most Uniwersytecki".

- Uznaliśmy, że nazwa mostu powinna łączyć, a nie dzielić, a kontrowersje wobec dawnej nazwy cały czas narastały. Tymczasem "most Unii Europejskiej" wydawał się bezpieczny, bo działania unijne widać w każdym mieście i na każdym kroku - wyjaśnia Łukasz Chojecki z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Zdaniem Łukasza Chojeckiego, odejście od patrona, "pozwoliło uniknąć niepotrzebnej dyskusji o tym, który z nich był lepszym Polakiem". Najbardziej niezależną nazwą byłaby most "Uniwersytecki". - Dla każdej innej nazwy zawsze znajdzie się grupa przeciwników. Nazwa "Uniwersytecki" budzi najmniej kontrowersji. Most mieści się przy tradycyjnej Trasie Uniwersyteckiej, to już zwyczajowa nazwa używana przez mieszkańców - mówi Anna Mackiewicz radna SLD, która w 2010 roku, jako jedyna wstrzymała się od głosu.

Paweł Olszewski z PO podkreśla również, że uchwała rady miasta w 2010 roku została podjęta pod dyktando polityków, w klimacie "bardzo silnych emocji". - A poza tym Lech Kaczyński nic znaczącego nie zrobił dla miasta. Wręcz przeciwnie - zasłynął powiedzeniem, że minister "Sikorski pochodzi z parszywej Bydgoszczy" – przekonuje kolegów radnych.

O tym czy, kiedy i na jakie imię mostu, koniec końców postawią radni Rady Miasta Bydgoszczy, dziś nie wiemy, będzie to wiadome we właściwym czasie. Tymczasem pierwsi kierowcy – według lokalnych mediów - mają przejechać Trasą Uniwersytecką około połowy grudnia 2013 roku.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Póżno bo póżno ale przejrzeli na oczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.