Facebook Google+ Twitter

Bydgoszcz: Jak finansowany będzie PARIS?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-11-19 18:17

Pieniądze z budżetu województwa to tylko 1/6 inwestycji PARIS. To dlatego jest on tak atrakcyjny finansowo dla naszego regionu. Rozmowa z dyrektor ds. ekonomicznych Centrum Onkologii w Bydgoszczy, Marią Stejbach.

Park Aktywnej Rehabilitacji i Sportu. Wizualizacja sali do koszykówki. / Fot. Centrum OnkologiiPani Dyrektor, jak wiele osób, pacjentów, sportowców, będzie mogło korzystać z Parku Aktywnej Rehabilitacji w Bydgoszczy?
- Ta liczba się zmieniała i rosła, tak jak rósł sam projekt PARIS. W dzisiejszym Zakładzie Rehabilitacji przy Centrum Onkologii realizujemy około 30 tys. procedur rocznie. To znaczy, że codziennie przeprowadzanych jest około 100 zabiegów rehabilitacyjnych. Gdy powstanie PARIS będzie ich co najmniej trzy razy więcej - około 100 tys. rocznie.

No właśnie. Ale czy Narodowy Fundusz Zdrowia będzie gotów zapłacić za tak wiele zabiegów rehabilitacyjnych? Przecież stale słyszymy, że nie ma pieniędzy.
- Rehabilitacja to paradoksalnie najtańsza i najbardziej wydajna metoda leczenia i przywracania do zdrowia i społeczeństwa osób po przebytych urazach czy zabiegach. I, na szczęście, NFZ to doskonale rozumie. W ciągu ostatnich kilku lat stawka choćby za tzw. punkt porady rehabilitacyjnej wzrosła o połowę - z 70 groszy do 1 złotego.

Fundusz dużo chętniej finansuje zabiegi rehabilitacyjne, ponieważ doskonale sobie zdaje sprawę, że osoba po skutecznie przeprowadzonej rehabilitacji wrócić może do normalnego życia, rozpocząć pracę w pełnym wymiarze, samemu się utrzymać, nie obciążając środków publicznych. Więcej! Może ona odprowadzać składkę na NFZ. Zatem finansowanie rehabilitacji to często nie tylko pokrywanie kosztów jednego z rodzajów procedur medycznych - to także inwestycja własna NFZ. Więcej zdrowych pacjentów - więcej składek na NFZ.

Czy jednak koszty związane z powstaniem w Bydgoszczy Parku Aktywnej Rehabilitacji i Sportu wystarczą na pełne rozwinięcie przez dzisiejszy Zakład Rehabilitacji jego skrzydeł?
- Mamy doskonałą kadrę. Jedną z najlepszych w Polsce. Mamy olbrzymie doświadczenie i wielokrotnie jako Centrum Onkologii dowiedliśmy, że sprawnie zarządzamy potężną instytucją ochrony zdrowia. Dziś rehabilitacja odbywa się w budynkach dawnego prosektorium - zakładu patomorfologii! I nie przystaje w żadnym wypadku do standardów najlepszego szpitala w Polsce.

Kadrę, know-how, model zarządzania, a przede wszystkim wizję Parku Aktywnej Rehabilitacji i Sportu, w który przekształcimy dzisiejszy Zakład Rehabilitacji, mamy. Brakuje nam wyłącznie pełnej infrastruktury. I właśnie na to przeznaczona będzie - jeśli marszałek podejmie korzystną dla 300 tys. niepełnosprawnych osób w regionie decyzję - uzyskana dotacja.

I kontrakt ma wystarczyć na utrzymanie obiektu o powierzchni 9 500 metrów kwadratowych?
- Oczywiście, że nie. Bylibyśmy nieodpowiedzialni, jeśli opieralibyśmy założenia finansowe naszego projektu wyłącznie na środkach publicznych. PARIS to obiekt, który będzie służył wielu instytucjom. Już dziś mamy podpisane umowy na badania i rehabilitację z komercyjnymi firmami, które wysyłają do naszego Zakładu Rehabilitacji setki swoich pracowników. Podobnie samorządy czy kluby sportowe chcą korzystać z PARIS, już dziś kontraktując z Zakładem Rehabilitacji Centrum Onkologii zabiegi i inne usługi. Każda osoba potrzebująca uzyska dostęp do rehabilitacji w PARIS w ramach NFZ, natomiast z jego oferty korzystać będą mogły również inne podmioty na mniej lub bardziej otwartych warunkach.

Myśli Pani, że się uda?
- Piętnaście lat temu Centrum Onkologii podjęło decyzję, że ekspansja na zewnątrz jest jedynym kierunkiem zapewniającym rozwój najlepszego dziś szpitala w Polsce. Decyzja sprzed lat procentuje dziś. PARIS może być naszym projektem eksportowym - obiektem rehabilitacyjnym dla cudzoziemców czy ośrodkiem przygotowań paraolimpijskich, którego dziś w kraju, gdzie mieszka 6 milionów niepełnosprawnych, nie ma. Polski Komitet Olimpijski będzie miał w końcu do dyspozycji centrum na miarę naszych ambicji. Nie wyobrażam sobie, by PARIS, rozbudowany z dzisiejszego Zakładu Rehabilitacji, nie powstał czy nie mógł się utrzymać. I nie jest to kwestia jedynie mojej wyobraźni.

Czy jednak finansowanie inwestycji PARIS z RPO nie jest ryzykiem dla województwa?
- Nie rozumiem. Z 480 milionów zł zaciągniętego przez marszałka w Europejskim Banku Inwestycyjnym kredytu, 6,5 miliona zł zostało właśnie przeznaczone na PARIS. Zatem Pan marszałek ocenił już, że warto na nasz projekt przeznaczyć część uzyskanej pożyczki. Poza tym, proszę wskazać, która z prowadzonych inwestycji medycznych w województwie ma zagwarantowane kontraktowanie przez NFZ w nadchodzących latach? Nie znam takiej. A zaangażowanie środków regionu w PARIS, w przeciwieństwie do innych inwestycji medycznych w regionie, to ledwie 1/6 pieniędzy na ten cel potrzebnych. Reszta to albo finanse własne, albo finanse centralne, albo - i to jest najważniejsze - bezzwrotna pomoc z Unii Europejskiej. To dlatego PARIS jest tak atrakcyjny finansowo dla Kujaw i Pomorza.

Autor: Aleksandra Macińska

Tekst pierwotnie opublikowany na stronie mmtorun.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.