Facebook Google+ Twitter

Byk stratował torreadora - Darchinyan znokautował Mijaresa!

Vic "Wściekły byk" Darchinyan (31-1-1. 25 KO) w imponującym stylu pokonał Cristiana Mijaresa (36-4-2, 15 KO) w pojedynku o mistrzowskie pasy federacji WBC, WBA i IBF w bokserskiej wadze junior koguciej (do 115 funtów/52,163 kg).

Mimo że większość ekspertów za faworyta tego pojedynku uważała świetnie wyszkolonego technicznie Mijaresa, jednak to 32-letni Darchinyan udowodnił, że oprócz bycia ekspertem od dzikich ringowych bijatyk sam jest bardzo dobrym pięściarzem o niemałych umiejętnościach.

Dominacja "Wściekłego byka" z Kaukazu nie ulegała wątpliwości od pierwszej aż do ostatniej, dziewiątej rundy pojedynku, kiedy to potężny podbródkowy Darchinyana posłał Meksykanina Mijaresa na matę, a sędziujący ten pojedynek arbiter widząc zamroczonego boksera zakończył pojedynek widząc, że dla 27-letniego boksera z Durango ten wieczór się zakończył. W czasie zakończenia pojedynku Darchinyan prowadził jednogłośnie u wszystkich trzech sędziów punktowych 79-72, 79-72, 79-72.

Słynący ze świetnej obrony i ciosów kontrujących Mijares nie potrafił dostosować się do "zawadiackiego" i niewygodnego stylu leworęcznego Ormianina. Od czasu szokującej porażki w zeszłym roku z Nonito Donaire, Vic Darchinyan uczynił wielkie postępy w swoim bokserskim warsztacie, dzięki czemu jego ciosy stały się jeszcze groźniejsze.

Darchinyan zamiast szalonych szarż, z których słynął w przeszłości, zaprezentował skuteczne ciosy proste, zmieniał tempo walki, cofał się aby zastawić na swojego rywala pułapki w postaci szybkich kontr, a gdy dochodziło już do zwarcia, jego ciosy podbródkowe siały spustoszenie.

Właśnie po jednym z tych "uppercutów", Cristian Mijares, w pierwszej rundzie walki, zaledwie po raz drugi w swojej trwającej ponad 10 lat karierze, zaliczył deski. Meksykanin znalazł wtedy jeszcze siły aby wstać, jednak po lewym haku w 9. rundzie już tych sił zabrakło.

Zwycięską walkę "Wściekły byk" zadedykował w dużej mierze przedstawicielom bokserskich mediów, którzy mimo sukcesów na ringu traktowali Darchinyana jako swojego rodzaju outsidera i kuriozum ze względu na jego niekonwencjonalny styl - niczym nie przypominający klasycznych bokserskich postaw z pięściarskich podręczników.

Darchinyan dotrzymał słowa i zgodnie z tym co zapowiadał przed walką znokautował jako pierwszy Cristiana Mijaresa, uważanego przed tym pojedynkiem za jednego z najlepszych pięściarzy świata bez podziału na kategorie wagowe - "na którym miejscu jestem teraz według was?" - pytał dziennikarzy z nieukrywanym zadowoleniem Darchinyan na konferencji po pojedynku.

Kolejnym celem pewnego siebie boksera z Armenii jest pojedynek z mistrzem federacji WBO (jedynego pasa "wielkiej czwórki" jakiej Vic jeszcze nie posiada) Fernando Montielem (38-2-1, 28 KO) oraz rewanżowa walka z Nonito Donaire - który jako jedyny potrafił zakwestionować w ringu bokserskie umiejętności Darchinyana.

Donaire jak i Montiel również stoczyli pojedynki podczas minionego weekendu - Meksykanin Montiel pokonał na punkty swojego rodaka Juana Alberto Rojasa (27-5-0, 23 KO), zaś Filipińczyk Nonito Donaire pokonał przez TKO w 6. rundzie reprezentanta RPA Mthlane (22-2-0, 15 KO).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.