Facebook Google+ Twitter

Byki zatopione w Gdańsku

Lotos Gdańsk pokonał 49:41 leszczyńską Unię w zaległym spotkaniu piątej kolejki CenterNet Mobile Speedway Ekstraligi. Gwiazdą meczu był 19-letni Słowak Martin Vaculik, który zdobył 14 punktów.

Żużlowiec Unii Leszno Krzysztof Kasprzak (C) przed Michałem Szczepaniakiem (L) i Lee Richardsonem (P) ze Złomrexu Włókniarza Częstochowa podczas meczu polskiej ekstraligi. / Fot. PAP/Waldemar DeskaSłońce, ale i przenikliwe zimno przywitały kibiców zgromadzonych na stadionie przy ul. Zawodników w Gdańsku. Lotos chciał wygrać po raz pierwszy w tym sezonie, a Unia pragnęła odnieść premierowe, wyjazdowe zwycięstwo w tym roku.

Mecz rozpoczął się dość niespodziewanie, bo w biegu juniorskim faworyzowana para leszczynian Pawlicki-Pavlic, przegrywała tuż po starcie ze Sperzem i Vaculikiem, który, jak się później okazało, został bohaterem spotkania; na trasie Pavlic zdołał jeszcze minąć Sperza, ale bieg wygrali gdańszczanie 4:2. Młodych zawodników Unii usprawiedliwia fakt, iż jechali tuż po pokonaniu 1,5 tys. kilometrów ze słoweńskiego Krsko, gdzie dzień wcześniej, w kapitalnym stylu, wywalczyli awans do półfinału IMŚJ.

Kolejne wyścigi obnażyły braki leszczynian w znajomości geometrii toru w Gdańsku; po biegu 4. Lotos prowadził już 16:8, kiedy w następnej gonitwie wydawało się, że wreszcie obudzą się Byki, fantastyczną jazdą popisał się weteran żużlowych torów Magnus Zetterstroem, który z trzeciej pozycji przedarł się na pierwszą, mijając najpierw Adamsa a potem Shieldsa. Walkę z gdańszczanami próbował podejmować Krzysztof Kasprzak, który wspólnie z Shieldsem wygrali dla Byków 4:2 bieg 11., ale co z tego, gdy po chwili kapitalny Vaculik i Zetterstroem ograli słabego Adamsa i zmęczonego Pawlickiego. Po tym biegu wynik na tablicy wyglądał sensacyjnie: Lotos prowadził z Unią aż 42:30.
Biegi 13 i 15 po 4:2 wygrała para Hampel i Kasprzak, zmniejszając rozmiary porażki swojego zespołu i ostatecznie Lotos Gdańsk niespodziewanie dość łatwo pokonał faworyzowaną Unię Leszno 49:41.

W drużynie Byków po raz kolejny zawiódł Damian Baliński, który po blamażu w Toruniu (gdzie dowiózł tylko jeden punkt) dziś znów nie błyszczał, wygrywając zaledwie jeden bieg. Więcej kibice z Leszna z pewnością spodziewali się też po Leigh Adamsie, który zaliczył najgorszy mecz w tym sezonie, zdobywając 9 punktów. Większych pretensji nie można mieć jedynie do Adama Shieldsa i Krzysztofa Kasprzaka. Ten ostatni w paru biegach pokazał (jako jedyny z leszczynian), iż można tego dnia nawiązać walkę z gospodarzami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo fajny artykuł. Szkoda, że nie mogłem być na meczu.
Vaculik wyrasta na gwiazdę Wybrzeża i na najlepszego juniora w Ekstralidze (obok Emila).

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetny mecz i w końcu wygrana. Nie ukrywam, że takich wybuchów radości na trybunach dawno nie widziałem. A co do oprawy - latające lampiony to przedni i efektowny pomysł :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.