Facebook Google+ Twitter

"Była osobą wyjątkową, skromną". Ostatnie pożegnanie Wisławy Szymborskiej

Współautorzy: Piotr Drabik

Najwyżsi przedstawiciele władz państwowych, bliscy zmarłej poetki oraz tysiące wielbicieli twórczości noblistki wzięli udział w pogrzebie Wisławy Szymborskiej. Cmentarz Rakowicki w Krakowie utonął w tłumie wielbicieli poezji.

Urna z prochami poetki w drodze do domu pożegnań / Fot. Sławomir OstrowskiOd samego ranka w Krakowie trwały przygotowania do pogrzebu polskiej noblistki. Najpierw, w domu pogrzebowym przy cmentarzu Rakowickim odbyła się ceremonia pożegnalna z udziałem najbliższej rodziny poetki oraz zaproszonych gości.

Wśród nich znaleźli się prezydent RP Bronisław Komorowski, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Ewa Kopacz, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Urna z prochami Wisławy Szymborskiej w domu pożegnań na krótko przed rozpoczęciem uroczystości pogrzebowych / Fot. Sławomir OstrowskiPo zakończeniu prywatnej uroczystości, kondukt żałobny z prochami Wisławy Szymborskiej wyruszył w kierunku głównej alei nekropolii, gdzie na początek głównej ceremonii pogrzebowej czekało tysiące osób. Tuż przed urną z prochami poetki, żołnierze nieśli Order Orła Białego, przyznany noblistce w 2011 r. W południe, w chwili rozpoczęcia pogrzebu z wierzy Bazyliki Mariackiej zamiast tradycyjnego hejnału, zagrano utwór „Nic dwa razy się nie zdarza”.

Wieńce oficjalnych delegacji / Fot. Sławomir Ostrowski„Droga pani Wisławo! Patrząc na to, co tu się dzieje i słuchając tego, co tu się mówi, zastanawiam się, co by pani powiedziała na to wszystko. Pewnie podejrzewałaby pani, że ci wszyscy ludzie są tutaj przypadkowo, że tylko coś ich zatrzymało w drodze na jakiś mecz.” - rozpoczął swoje bardzo osobiste przemówienie Michał Rusinek. Osobisty sekretarz poetki, towarzyszący jej przez ostatnie 15 lat, podziękował w imieniu swoim i wszystkich zgromadzonych na cmentarzu Rakowickim „za pani słowo, to poetyckie i to codzienne, za pani poczucie humoru, za ciepło i cierpką ironię”. Miłośnicy twórczości Wisławy Szymborskiej podczas pogrzebu poetki / Fot. Sławomir OstrowskiRusinek potwierdził, że noblistka była pogodzona z tym, co miało się stać - przed śmiercią miała powiedzieć, że jest wdzięczna losowi za wspaniałe życie i prawdziwych przyjaciół. „Zostawiła nam pani sporo do czytania i sporo do myślenia.

kondukt w drodze do ostatniego miejsca spoczynku poetki / Fot. Sławomir OstrowskiDziękujemy, pani Wisławo!” – tymi słowami osobisty sekretarz poetki zakończył swoją mowę.

Wcześniej głos zabrał m.in. Bronisław Komorowski i Jacek Majchrowski. „Wisława Szymborska była krakowianką z wyboru, z miłości do tego miasta i była to miłość odwzajemniona” - mówił prezydent Krakowa. Podkreślił również, że w każdym kącie miasta mogła spotkać się z życzliwością mieszkańców. Urna z doczesnymi szczątkami Wisławy Szymborskiej podczas pogrzebu / Fot. Sławomir OstrowskiNatomiast prezydent Komorowski przypomniał o twórczości noblistki, na którą składały się głównie proste i szczere słowa. Szymborska pozostawiła nam dar pogodnej refleksji nad nami samymi i innymi ludźmi - mówił gospodarz Belwederu. Osobiste pożegnanie wypłynęło z ust poety Adama Zagajewskiego, który reprezentował na pogrzebie środowisko literatów. „Miała dar pisania dla samotnych i zakochanych, szczęśliwie i nieszczęśliwie, lecz także dla zbiorowości, dla, jak to mówią Grecy - polis” - podkreślał artysta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Niestety jest czas radości i jest czas smutku, chociaż jak widzę po komentarzach to są i tacy co upatrywali w tym święta i radości. Jaka by nie była za życia, to jedno jest ważne zmarł człowiek, a o zmarłych nie wypada rozmawiać źle. Tak mnie uczono od dziecka i tego się będę trzymał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesująca relacja, szkoda tylko, że z tak smutnej uroczystości.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Taliesin
  • Taliesin
  • 10.02.2012 20:53

odmówiła przyjęcia honorowego obywatelstwa mieściny w której spędziła dzieciństwo bo "była skromna" ale skromność pozwoliła jej przyjąć takie obywatelstwo Krakowa.W ulubionej kawiarni przez całe lata nie zamieniła słowa z żadnym kelnerem ponad te które są niezbędne do przyjęcia zamówienia i rachunku,po prostu nie pozwalała im do siebie zagadnąć bo "była skromna", ale ludzie znani mogli z nią rozmawiać bo pozwalała na to jej skromność.W testamencie zażyczyła sobie fundacji promującej jej twórczość bo "jest skromna", widocznie skromnie uznała że jej poezja sama nie przetrwa.A ja patrzę na to i cieszę się że jeszcze nie wszyscy są tacy "skromni" jak Szymborska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Raczej chęć pokazania się a nie wielbicieli tłum jest wszędzie tam gdzie coś sie dzieje a na pogrzebach znanych sławnych ludzi szczególnie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.