Pozycja materiału w rankingach:
Była zakonnica – Maria J. wykorzystała moment mojej choroby. Byłam naprawdę w złym stanie, ledwo żyłam. Chciałam jej pomóc i wzięłam kredyt. Na początku Maria J. spłacała raty. To trwało przez kilka miesięcy. Potem przestała. Teraz śmieje mi się w twarz i jest bardzo pewna siebie - opowiada pani Urszula Niechciałkowska.
Maria J. ma 48 lat. Wystąpiła z zakonu około 22 lata temu. Jej mąż był księdzem mniej więcej w tym samym okresie. Wtedy też się poznali i zakochali w sobie. Wystąpili z zakonu, chcieli mieć dużo dzieci i wychowywać je po katolicku. Urszula Niechciałkowska pierwszy raz miała styczność z pielęgniarką Marią J. w 1995 roku, kiedy trafiła na oddział dermatologii. - Dawała do rozniesienia ulotki, prosiła żebym mówiła znajomym o ubezpieczeniach i odszkodowaniach. Zajmowała się tym kilkanaście lat – wspomina.
Jak dotychczas w sprawie Niechciałkowskiej Maria J. otrzymała wyrok w zawieszeniu pół roku na dwa lata za podrobienie kwitów na dokonywane wpłat. – Podrobione kwity Maria J. mi przyniosła, gdy byłam w szpitalu. Chciała udowodnić, że niby spłaca kredyt – wspomina pani Ula. Obecnie w prokuraturze Rejonowej Kraków – Nowa Huta toczy się postępowanie przygotowawcze o przestępstwo z art. 297 § 1 kk (Kto, w celu uzyskania dla siebie lub kogo innego, od banku lub jednostki organizacyjnej prowadzącej podobną działalność gospodarczą na podstawie ustawy albo od organu lub instytucji dysponujących środkami publicznymi - kredytu, pożyczki pieniężnej, poręczenia, gwarancji, akredytywy, dotacji, subwencji, potwierdzenia przez bank zobowiązania wynikającego z poręczenia lub z gwarancji lub podobnego świadczenia pieniężnego na określony cel gospodarczy, elektronicznego instrumentu płatniczego lub zamówienia publicznego, przedkłada podrobiony, przerobiony, poświadczający nieprawdę albo nierzetelny dokument albo nierzetelne, pisemne oświadczenie dotyczące okoliczności o istotnym znaczeniu dla uzyskania wymienionego wsparcia finansowego, instrumentu płatniczego lub zamówienia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 prowadzone i nadzorowane przez prokuratora Rafała Stępniaka. Zobacz także:
Artykuły
(49)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.79)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa/Kraków/Oświęcim | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarstwo to moja pasja:)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Maria Padenko 05.09.2007 20:54
Nistety świat jest pełen ludzi któży wykorzystają każdą okazję i okoliczności na zysk.
Paulina Nowicka 22.05.2007 21:20
Dopiero teraz ten tekst odkryłam, gratulacje +
Mir Nalezińskí 21.05.2007 10:29
* Dobrze, ze nie podałaś nazwisk* - w takich Stanach, do których niemal wszyscy rodacy by się udali, gdyby tylko zniesiono wizy, podaja nazwiska juz na etapie aresztowania. Jedynie nazwisk osób małoletnich nie podaja. Zresztą facet ujety po zabójstwie Polki w Szkocji został podany na długo przed wyrokiem.
Fałszerze i oszuści to taki rodzaj ludzi, że powinieneś podac ich dane i zdjęcia, bo to po pierwsze będzie przestrogą dla nowych jeleni, spowoduje napływ świadków (a chyba o to także idzie) oraz zmniejszy napływ kolejnych oszustów do branzy. Chroniżc ich przesadnie do momentu wyroku (lata całe) sami na siebie kręcimy sznur!
Piotr Łukaszewski 20.05.2007 11:29
Znakomity artykuł, brawo! Dobrze, ze nie podałaś nazwisk, od wydawania wyroków i upubliczniania danych są sądy. .
Bartosz G............... 17.05.2007 20:58
jak widac czarne owce są wszędzie, mnie uczyła zakonnica ktora nas wyzywala za byle co i uwielbiala nas psychicznie maltretowac......i to pytanie co lekcje czy chodze do kosciola , czy rodzice chodz, a do jakiego.....czarna masa........a anie wspomne o proboszczu ktory kazal nam (chlopakom)po przygotowaniu komunijnym (jakies 10 lat temu) chodzic na okkolo kosciola na kolanach dlatego bo jeden z chlopakow pociagnal dziewczynke za warkocz...a wtedy byl luty..pamietam tez zimne rece......ale nic......
pozdrawiam, zycze powodzenia i duzo zdrowka ;)
Mir Nalezińskí 17.05.2007 08:09
Aby dziennikarstwo było bardziej drapieżne (skuteczne) i przestrzegające obywateli przed kolejnymi przekrętami p. J., należałoby podawać pełne dane oszustów a nawet zamieszczać ich facjaty. Nie czekać na wyrok sądu (ile lat?), ale przestrzegac ludzi! Od razu spadnie liczba oszustw, jesli będa podawane pełne nazwiska i fotki. Oczywiście, tzreba być pewnym sprawy.