Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5291 miejsce

Byłam tam, gdzie zimno jest nawet latem

Dusza podróżnika nigdy nie usiedzi w miejscu. Gdzie pognała mnie tym razem? Do kraju, w którym nawet w nocy świeci słońce, a chmury są tak nisko, że chciałoby się w nich spacerować. 65 stopień szerokości geograficznej – Islandia.

Kościół nad jeziorem Ulfljótsvatn, tuż obok znajduje się camping / Fot. Dominika KowalskaW czasie wakacji, gdy większość ludzi chłonie promienie słoneczne, by nasycić się nimi na zapas, ja zdecydowałam się na kraj, gdzie latem odczuwalna temperatura oscyluje wokół 15 stopni, wiatr wieje tak, że halny zdaje się być zaledwie bryzą, a pojęcie „dobre buty” to frazes. Dlaczego właśnie Islandia? Bo kiedy zaczyna brakować mi rozumu, w szufladzie odnajduję paszport... Prawidłowe pytanie więc brzmi: dlaczego nie?

Przewodnik prawdy ci nie powie
Przygotowując się do wyprawy z przerażeniem czytałam przewodniki, których celem było chyba odradzenie wyjazdu. Kempingi miały przypominać baraki dla uchodźców, brud miał być wszędobylski, a krajobraz powinien wykańczać swoją monotonią. Wszystko to natychmiast obalam!

Świat odbierany zmysłamiNadbrzeże w Reykjaviku - taki widok to codzienność / Fot. Dominika Kowalska

Z samolotu wysiadłam między 3 a 4 rano. Było już jasno, słońce wspinało się w piękny sposób – na niebie można było dostrzec całą paletę ciepłych barw. Zachłysnęłam się tym widokiem i nie odrywałam od niego oczu, dopiero po trzech dniach zrozumiałam, że tak właśnie wyglądają tu wschody i zachody słońca – zawsze widowiskowo. Krajobraz nieopodal lotniska w Keflaviku, jest dość jednostajny – skały, skały i jeszcze raz skały, pośród których wyrastają nieliczne domki, wyglądające jak chatki pustelników. Wszystko to razem jest jednak jakieś takie malownicze, a to wrażenie potęguje piękny zapach – chyba torfu. Poza Reykjavikiem rzadko widywałam samochody, dzięki czemu powietrze jest znacznie lżejsze niż to w Polsce; przez chwilę czułam się też zdezorientowana brakiem huku tramwajów i dźwięku syren karetek. Rozkoszowałam się ciszą, którą natychmiast pokochałam. Zmysły pieści także woda – można ją pić w każdym miejscu i jest tak miękka, że układa się na ciele jak materiał najlepszego gatunku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.08.2009 17:51

No, no, niebywała egzotyka! W przeciwieństwie do oklepanego Egiptu i innych temu podobnych miejsc:) I fantastyczne zdjęcia! Chce się więcej... Słowem: oryginalnie! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podziwiam, Agato. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

zimniutka piąteczka;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowanie brakuje mi wątku, traktującego o muzyce, której tamtejsi mieszkańcy słuchają, ale przecież nie każdy cierpi na chorobę, która nazywa się melomania...:) Ogólnie świetny artykuł - jeden z lepszych jaki czytałem w ostatnim czasie na link Z czystym sumieniem daję 5 gwiazdek i już teraz mogę pogratulować nagrody tygodnia, bo na takową ten tekst zasługuje:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)

Zimna(?) Islandia ciepłym tekstem opisana,
ciekawą lekturą wciągając i kusząc egzotyką krajobrazu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.