Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Dział: Opinie

Ocena: 5pkt

Oceń:

Byle do wyborów


Wszyscy, którzy wierzyli w rychłe zakończenie prac hazardowej komisji śledczej są rozczarowani, bowiem okazało się kolejny raz, że polityka wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem.

Mijający tydzień w działalności komisji śledczej obfitował w kulinarne doznania świadków i przesłuchujących. Zachwytów nad zupą pomidorową panny Sobiesiak nie było końca i nawet poseł Stefaniuk, prywatnie poeta oddelegowany do innej pracy, zażyczył sobie przepisu na zupę według receptury babci świadka Magdaleny Sobiesiak.

Jednak danie główne pojawiło się w czwartek, gdy podano "Rosół", świadka bardzo ważnego z punktu widzenia posłów opozycji z wielu względów. Po pierwsze to członek ugrupowania rządzącego, posiadający dużą wiedzę na temat Platformy Obywatelskiej oraz rzecz najważniejsza bliski współpracownik Mirosława Drzewieckiego, którego zeznania mogłyby otworzyć puszkę Pandory i być początkiem końca PO. Dzięki takiemu biegowi spraw PiS osiągnąłby zamierzony cel w postaci rozbicia ugrupowania Donalda Tuska.

Po rezygnacji premiera z wyścigu w wyborach prezydenckich partia Jarosława Kaczyńskiego stanęła przed poważnym problemem wynikającym z faktu rozsypania się całej strategii przygotowanej pod tegoroczną kampanię nie tylko prezydencką, ale także samorządową.

Plan wciągnięcia Donalda Tuska w aferę i przebicie się do świadomości społecznej z informacją, że urzędujący premier dopuścił się przestępstwa jakim był przeciek o akcji CBA miał być głównym tematem kampanii. Tymczasem posłowie PIS-u powtarzają jak mantrę tezę Mariusza Kamińskiego o źródle przecieku, nie mając potwierdzenia w żadnych dowodach. Nie przeszkadza to jednak prezesowi mówić o "aferze Donalda Tuska" w myśl zasady nie jest ważne, że to nieprawda, bo mówiąc kolokwialnie, a nóż widelec coś się przyczepi.

Nie dziwi zatem konferencja posłów Kempy i Wassermana, na której przekonywali o zasadności wydłużenia prac i zakresu spraw. Oczywiście oficjalnie śledczy nie mają na uwadze wyborów co już trąci hipokryzją, ponadto jakie znaczenie ma sprawa wyciągu w Zieleńcu z rzekomym przeciekiem, a o sprawie ustawy hazardowej nie wspominając.

Wszystko jest jasne i nie chodzi o żadne wyjaśnienie sprawy lecz o wywołanie kolejnej awantury politycznej, która ma pomóc Lechowi Kaczyńskiemu w reelekcji. Jest tylko mały problem: społeczeństwo jest już znudzone komisjami śledczymi i każda kolejna będzie miała jeszcze gorzej.

Nie udało się złapać króliczka czyli Donalda Tuska, dlatego trzeba zrobić wszystko, aby przedłużyć żywot tworu, który jest praktycznie martwy.
Piotr Kulczycki OFFline profil autora

Autor: Piotr Kulczycki

Napisz do autora

Artykuły (2) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Miejscowość: Grabów nad Prosną | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Maria Selke 22.02.2010 15:38

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 36

Żal czytać mając świadomość, że to wszystko dotyczy naszego państwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Najda 22.02.2010 15:31

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 38

Jak pokazuja sondaże, ta awanura Lechowi K. nie sprzyja. Ciekawy tekst 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.