Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20760 miejsce

Byle nie Szwecja! Nie idźmy tą drogą

Szwedzi, którzy bardzo często obwoływani są wzorem do naśladowania dla innych państw europejskich wcale nie są tacy genialni i konkurencyjni. Jedni już to wiedzą, inni, niestety, nadal nie zdają sobie z tego sprawy.

http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Flag_of_Sweden.svg / Fot. Public domainSzwedzcy socjaldemokraci przegrali ostatnie wybory w swoim kraju, po wielu latach rządów ustępując konserwatystom. Związane jest to z bankructwem modelu lewicowego państwa środka, które łączy umiarkowanie liberalną politykę gospodarczą z rozbudowaną opiekuńczością w sprawach socjalnych. Bardzo często chwali się ten model (co na łamach Wiadomości24.pl, robił i nadal robi Marek Szolc), jednak nie prowadzi on w dłuższej perspektywie do niczego pozytywnego. Wprowadzenie go w Polsce, może przynieść więcej szkody niż pożytku...

Nie ma ideałów...

W tym zakresie można cytować lewicową prasę brytyjską, w której interesie nie jest przecież pisać krytycznie o modelu państwa, który promuje. Materiały uznać można więc za najbardziej wiarygodne, wtedy, gdy krytykują. Natknąłem się na tekst w "The Guardian" (można go przeczytać w całości przetłumaczony na język polski - "Szwedzki wzór?"), w którym można natknąć się na następujące stwierdzenia "(...) W kraju notuje się najwyższy wśród państw rozwiniętych wskaźnik absencji w pracy, ponieważ 14 procent zatrudnionych przebywa na zwolnieniach lekarskich bądź urlopach zdrowotnych. Niektórzy mówią, że przyczynia się to do "ukrytego bezrobocia" sięgającego 20 procent. (...)".

Choć tekst ma już dwa lata, niestety nadal jest aktualny. Wskazuje na fakt, że gospodarka naszych skandynawskich sąsiadów jest sztywna; nie ma tej świeżości co rynki nieregulowane i bardziej wolne, jak na przykład w Estonii, gdzie polityka finansowa państwa rozpędza przedsiębiorczość i pozwala przy tym na większe zatrudnienie w sektorze prywatnym, co odciąża finansowo państwo, które zmniejszając podatki, zwiększa rozwój przedsiębiorczości. Przez prosty schemat, że im więcej pieniędzy ma zwykły obywatel, tym więcej dostanie firma, która coś mu sprzeda, państwo zyska zaś opodatkowanie z tegoż tytułu.

Genialni Szwedzi to mit!

Jak napisała "Gazeta Wyborcza", "powolny wzrost, wysokie bezrobocie, coraz bardziej dotkliwy ciężar rosnącego długu publicznego i spadająca konkurencyjność zaczynają stawiać pod znakiem zapytania osiągnięcia europejskiej polityki socjalnej". Niezaprzeczalnym faktem jest bowiem spadek od lat 50., kiedy zaczęto wprowadzać socjalną politykę społeczną państwa.

Prawdziwie najlepsze lata Szwedzi mają już za sobą. PKB tego kraju, najszybciej rosło, gdy u władzy nie znajdowali się socjaldemokraci, ani gdy nie wprowadzono modelu państwa opiekuńczego, które spowodowało spadek innowacyjności gospodarki naszych północnych sąsiadów. Jak wskazuje brytyjski tygodnik "The Economist", który opisywał sytuację gospodarczą Skandynawów, konkurencyjność i innowacyjność w szwedzkiej gospodarce zanikły. Państwo zaczęło coraz bardziej regulować rynek i mieszać się w sprawy, które nie powinny wchodzić jego sferę działania. I gdy w tym czasie w Stanach Zjednoczonych powstawały miejsca pracy, nie powstawały u Szwedów miejsca pracy netto w sektorze prywatnym. Rosły przy tym koszty produkcji towarów i usług - powodowały to utrzymywanie się wysokich cen.

Brytyjczycy wolą liberalizację

http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Gekas_ullared_2005.jpg Creative Commons Attribution 2.5 / Fot. Mangan2002Nie tylko jednak Szwecja jest oznaką symbolu modelu państwa opiekuńczego i zaangażowanego. Podobnie próbowano uczynić z Wielką Brytanią, co w pewnym stopniu się udało, jednak można sobie było na to pozwolić, w związku z dobrymi wynikami gospodarki i dość mocnymi jej fundamentami pozostawionymi przez konserwatystkę, byłą premier, zwaną "Żelazną Damą", gdyż rozprawiła się ze związkami zawodowymi. Jednak wprowadzenie w Zjednoczonym Królestwie modelu socjalnego już prowadzi do osłabienia jego podstaw. Już dzisiaj, labourzyści (jak określa się członków rządzącej Partii Pracy) idą w stronę konserwatystów, dostrzegając potrzeby trochę większej liberalizacji gospodarki i trochę mniejszych wydatków socjalnych.

Za przykład weźmy pewien rodzaj zasiłków chorobowych, dzięki którym, po bodajże ośmiotygodniowej chorobie, otrzymuje się specjalną zapomogę do końca życia. Ludzie na tym zasiłku nie są wliczani do bezrobotnych. Jest na nim kilka milionów Brytyjczyków. W wieku 16 lat, gdy zaczyna się pracę, jeśli ktoś zgłosi się z chorobą (nawet mówiąc: "nie wiem co mi jest, ale jestem chory"), przysługują mu pieniądze a w wieku 65 lat - emerytura. Bez przepracowania ani jednego dnia. Podobny absurd istnieje w samej Szwecji. Niestety, nie jeden.

Jest tak źle, a tak dobrze....

Sukcesy szwedzkich socjaldemokratów wiążą się z tym, że sektor publiczny, szacowany na około 30 proc. zatrudnionych, (czyli ok. dwa razy więcej niż w Niemczech) wraz z rodzinami stanowi większość tego skandynawskiego społeczeństwa. Zaś urzędnicy nie mają na co narzekać, gdyż są w swoim kraju potrzebni. Tylko czy w aż tak dużej liczbie?

Polska, nie powinna zmierzać drogą Skandynawów, zwłaszcza Szwedów, gdyż mimo rozbudowanej polityki społecznej państwa, nie rozwija się tam realnie przedsiębiorczość - mimo dużych obrotów takich koncernów jak Volvo czy Ikea, zaś PKB na jednego mieszkańca, gwałtownie spada od wielu lat...

W tekście wykorzystano fragmenty tekstów tygodnika "The Economist", dziennika "The Guardian" oraz internetowej wersji "Gazety Wyborczej".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

No cóż gospodarka Szwecji już na początku lat 90 miała się załamać pod naporem obciążeń socjalnych, jednak nic takiego się nie stało. A tak wygladają fakty. W rankingu na temat skali ubóstwa wśród dzieci, Szwecja została uznana za kraj o najniższym wskazniku ubóstwa w UE. Kolejny ranking na temat kraju najbardziej przyjaznego dla młodych matek i znowu Szwecja na pierwszym miejscu. I ostatni ranking dotyczący kraju najbardziej przyjaznego dla imigrantów i znowu Szwecja wypadła najlepiej. Zauważyłem że, Wielka Brytania stara się czerpać wzorce z szwedzkiego systemu świadczeń socjalnych, jednak Brytyjczykom do Szwedów jeszcze daleko. Warto również przypomnieć że, do zwolenników szwedzkiego modelu państwa opiekuńczego należy od wielu już lat, między innymi ; prof. Tadeusz Kowalik oraz były wiceprezes Banku światowego, Joseph Sterglitz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst jest nierzetelnie napisany.

Komentarz został ukrytyrozwiń

>Nie przemawiają do państwa dane, np. "The Economist"? Wskazuje on, że odkąd system taki >socjalny funkcjonuje, PKB spada, wydatki rosną, a dochody są na podobnym (procentowo) poziomie. >Wzrost miejsc pracy netto w sektorze prywatnym wynosił w Szwecji 0, zaś w tym samym czasie w >USA (a zaczynano z podobnego poziomu) 60 milinów! Dane te można spotkać jeszcze w serwisie >internetowym Gazeta.pl, tekst p. redaktor Agnieszki Mitraszewskiej z 2006 roku.

Witam, jeszcze raz proszę o linki do źródeł. W powyższym przykładzie dalej nie wiadomo o jakim okresie rozmawiamy, bo fragment mówiący, że PKB w Szwecji spada od czasu kiedy system socjalny tam funkcjonuje jest bez sensu. Przypominam, że od 1932 roku socjaliści nie rządzili tym krajem tylko przez 9 lat. I teraz przegrali wybory z partią centrową.
To samo ze wzrostem zatrudnienia netto: 60 mln w USA robi pozytywne wrażenie, gołe zero w Szwecji negatywne. Tylko dlaczego unika się odpowiedzi dla jakiego okresu są to dane? Mam nadzieje, że nie jest to celowy zabieg.

Powoływanie się w komentarzu na bliżej nieokreślony artykuł p. Mitraszewskiej lub jakieś dane z The Economist, bez podania numeru wydania i strony, jednocześnie oczekując, że to zadowoli czytelnika, nie jest profesjonalne . Autor ilustruje swoje wywody konkretnymi liczbami, więc jaki to problem podać konkretne źródła?

pozdrawiam
Paweł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam, nerwy. Późne pory nie służą mi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, nie wiem po co od razu taki napastliwy ton. To w kwestii formalnej.

Poza tym, wyraziłam tylko swoje prywatne zdanie, które nadal brzmi mniej więcej tak: świetnie, że w USA wzrost miejsc pracy wyniósł 60 mln, ale jak się weźmie pod uwagę procent bezdomnych i procent patologii społecznej, to wolę Szwecję, w której tych miejsc pracy nie przybyło. Tylko tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie przemawiają do państwa dane, np. "The Economist"? Wskazuje on, że odkąd system taki socjalny funkcjonuje, PKB spada, wydatki rosną, a dochody są na podobnym (procentowo) poziomie. Wzrost miejsc pracy netto w sektorze prywatnym wynosił w Szwecji 0, zaś w tym samym czasie w USA (a zaczynano z podobnego poziomu) 60 milinów! Dane te można spotkać jeszcze w serwisie internetowym Gazeta.pl, tekst p. redaktor Agnieszki Mitraszewskiej z 2006 roku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też poproszę w Polsce taką "katastrofę" społeczno-gospodarczą jakiej zaznają Szwedzi. Po za tym jak się ceni jakieś rozwiązania z innego kraju nie trzeba zaraz się do niego przeprowadzać. Na tej samej zasadzie ktoś może chcieć zostać pastorem, a nie księdzem bo pastor może mieć żonę. No i co lepiej? No lepiej ale............. No właśnie. Strasznie prostolinijny sposób myślenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@klisowska:

To co ty jeszcze robisz na tym uprzemyślonym i POLSKIM Śląsku, zamiast mieszkać w Szwecji? Doprawdy dziwi mnie to. To tak jak z mówiniem na forum Onetu o tym ile dostają nauczyciele. Ja wiem - jest z tym kiepsko - ale skoro ktoś kto pisze, że jest genialnie, co robi jeszcze jako rodzic, a nie siedzi w szkole jako naucziel. Schemat podobny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Bardzo często chwali się ten model (co na łamach link robił i nadal robi Marek Szolc), jednak nie prowadzi on w dłuższej perspektywie do niczego pozytywnego. Wprowadzenie go w Polsce, może przynieść więcej szkody niż pożytku..."

Ja tam nie mam nic przeciwko takim "szkodom" jakich zaznają Szwedzi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.