Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8780 miejsce

Byłem nauczycielem - wywiad z dziennikarzem Wiadomości24.pl

Dziś święto nauczycieli. Z tej okazji nasz dziennikarz przeprowadził wywiad z byłym nauczycielem, czyli... ze sobą. - Zabijałem nudę, dawałem uczniom 45 minut wciągającej przygody, pasjonujący odcinek serialu, kończący się w najciekawszym momencie, z kilkoma niespodziewanymi momentami i wieloma chwilami śmiechu.

Z uczniami klasy 3B. Zakończenie roku szkolnego 2006/2007. / Fot. uczeń gimnazjumDlaczego zostałeś nauczycielem?
- Marzyłem o tym już w czasach dzieciństwa. Doskonale pamiętam czas i miejsce, w którym po raz pierwszy przeszło mi przez myśl, żeby po zakończeniu nauki stanąć po drugiej stronie biurka. 14 lat temu, kiedy wracałem po lekcjach do domu i przechodziłem obok boiska szkolnego pomyślałem, że fajnie by było zostać nauczycielem. Wtedy kusiła mnie jednak tylko wizja wakacji, ferii i wolnych weekendów. Kilka lat później poczułem powołanie, pragnienie pomocy uczniom w poznawaniu świata i samych siebie poprzez kontakt z literaturą i gramatyką języka polskiego. W czasie studiów wróciłem do podstawówki, w której spędziłem osiem lat, tym razem w innej roli.

Jak wspominasz swoją pierwszą lekcję?
- Bardzo miło. Razem z uczniami klasy 6 A omawiałem wiersz o niesamowitym kocie Makawitym. Wprowadzałem pojęcie epitetu i uosobienia. Rozmawialiśmy o naszych domowych zwierzętach i o kocie ze „Shreka”, porównywaliśmy je ze sobą... Dzieci były bardzo aktywne. Pierwszą osobą, która odpowiedziała na moje pierwsze pytanie była uczennica, z którą kilka miesięcy później spotkałem się ponownie w gimnazjum nr 42 przy ul. Twardej.

Słynne gimnazjum dla „twardzieli”?
- Tak, to właśnie tam przeżyłem - jak dotąd - najbardziej ekscytujące chwile mojego życia. Uwielbiałem te duże dawki adrenaliny, kiedy rozbrzmiewał dzwonek na lekcję, brałem dziennik, wychodziłem z pokoju nauczycielskiego, przechodziłem przez korytarz, mówiąc po drodze kilkadziesiąt razy „dzień dobry”, wchodziłem z klasą do sali i… zaczynałem show. Za każdym razem starałem się zaskoczyć uczniów, proponowałem lekcje, których raczej nie można nazwać normalnymi. Zabijałem nudę, dawałem młodzieży 45 minut wciągającej przygody, pasjonujący odcinek serialu, kończący się w najciekawszym momencie, z kilkoma niespodziewanymi momentami i wieloma chwilami śmiechu. Prowadziłem lekcje z dwiema klasami pierwszymi i jedną klasą trzecią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Trochę śmieszy mnie ten tytuł .Brzmi jak dla mnie zbyt poważnie ...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.10.2009 20:30

Czytam i podziwiam.
Jak nigdy uważam że lekcje powinny nie być tylko 45 minutowym przekazem wiedzy w sposób często nie zrozumiały dla dzieci, a przygodą, zabawą czy inną formą zajęć bardziej przyswajalnych przez najmłodszych.
Zajęcia lekcyjne powinny nieść też zainteresowanie i chęć Ucznia do samodzielnego pogłębienia własnego tej brakującej wiedzy, głębokim poruszeniem i rozbudzeniem bodźców pozwalających dziecku naprawdę zainteresować się tematami/ tematem/ Przy jednoczesnym rozwinięciu aktywności i kształtu który pozwoli przyjąć materiał do umysłu bez problemu jednostce .
Dodam jeszcze rzecz ważną podstawą nauczania jest przyjąć, posiąść takie podejście i umiejętność które pozwolą w sposób naprawdę rzetelny przekazać część tej wiedzy która jest akurat niezbędna w cyklu edukacyjnym..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wywiad z samym sobą... Niezły pomysł :-] Oczywiście (5*)
Swoją drogą jeśli ktoś nie wierzy, że można być nauczycielem z powołania - tutaj ma przykład, że można :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za miłe słowa. Prawdopodobnie już niedługo poznają mnie uczniowie jednego z warszawskich liceów :] Inni nauczyciele gratulowali mi pomysłowości, wspierali, dopingowali... Ale nie chcieli naśladować :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super! Też chcę być polonistką. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze! Proszę, wróć do szkoły! Może dzęki Tobie dzieciaki będą wiedziały, przez jakie przypadki odmienia się rzeczownik i będę umiały odróżnić Krasickiego od Krasińskiego! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetne. I wreszcie uczniowie nie mówili " ale nudy" :) A jakie były opinie innych nauczycieli na taki sposób prowadzenia przez Ciebie lekcji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że nie wszyscy nauczyciele są tacy :) Nigdy nie sądziłam, że da się tłumaczyć gramatykę w tak interesujący sposób! Jestem pod wrażeniem pomysłów na te wszystkie lekcje :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

5 za wywiad z samym sobą. W sumie można powiedzieć autowywiad :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na moje oko - pasjonat. W najlepszym sensie tego słowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.