Facebook Google+ Twitter

Byłem oficerem SB i nie wstydzę się tego

Oficjalna propaganda władzy ukazuje SB jako organizację katów narodu na usługach obcego systemu totalitarnego. Prawda jest bardziej złożona. Wielu funkcjonariuszy SB było oddanych swemu narodowi i ojczyźnie! Nie wierzycie? To przeczytajcie.

Wręczenie odznaczeń w 1988 r. / Fot. Bogusław SieleckiUrodziłem się latem 1953 r. w woj. katowickim, w rodzinie inteligenckiej. W okresie II wojny światowej cała moja rodzina (tak ze strony mamy, jak i ojca) walczyła z okupantem w strukturach Armii Krajowej. Dziadek i wujek (brat mamy) od 1943 r. do wyzwolenia przez Armię Czerwoną w 1945 r. byli więźniami obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Po oswobodzeniu obaj organizowali posterunki Milicji Obywatelskiej w rejonie Śląska. Wkrótce dziadek został osadzony na kilka lat w więzieniu w Mysłowicach za działalność w AK.

Wychowywany byłem w umiłowaniu ojczyzny jako wartości najwyższej, ponad wszelkimi podziałami politycznymi. Zaszczepiono mi uczciwość, obrzydzenie do prywaty, szacunek do wszystkich ludzi bez względu na pochodzenie, kolor skóry, czy wyznanie. Rozwijałem się prawidłowo i po ukończeniu szkoły podstawowej w 1968 r. rozpocząłem naukę na w Śląskich Technicznych Zakładach Naukowych w Katowicach. W 1973 r. uzyskałem kwalifikacje technika i zdałem egzamin maturalny w tej wyjątkowej szkole. W tym samym roku rozpocząłem studia w jednej z akademii wojskowych. Należałem do wyróżniających się słuchaczy, jednakże w trakcie studiów uwidoczniły się moje poważne problemy zdrowotne. W 1976 r., po piątym semestrze studiów, zostałem zwolniony z zawodowej służby wojskowej w stopniu starszego kaprala podchorążego. Okres studiów wojskowych ugruntował moje przekonania pacyfistyczne, wyzwolił dążność do pokojowego rozwiązywania problemów podzielonego świata, uzmysławiając zagrożenia dla bytu cywilizacji światowej w przypadku wojny nuklearnej.

Powróciłem na Śląsk i kontynuowałem studia w Politechnice Śląskiej w Katowicach, które
ukończyłem z wyróżnieniem w 1980 r. otrzymując propozycję pracy naukowo-dydaktycznej. Rozpocząłem więc półroczny staż specjalistyczny w Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Katowicach. W dniu 30 lipca 1980 r. doznałem rozległego zawału mięśnia sercowego. Wkrótce zaczęły się strajki stoczniowców, powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność. Idee Solidarności nie pociągnęły mnie, głównie ze względu na sprzeczność występującą w praktyce związku. Głosząc hasła poprawy bytu narodu, ciągłymi strajkami Solidarność paraliżowała gospodarkę kraju, zmniejszając produkcję, tym samym pogarszając sytuację materialną społeczeństwa. Logika nakazywała działania odwrotne: zwiększanie ilości i jakości pracy, walkę z patologiami gospodarki socjalistycznej (głównie z powszechnym marnotrawstwem i niegospodarnością, nagminnym rozkradaniem mienia wspólnego), zmianę czynnika ideologicznego w gospodarce na mechanizmy ekonomiczne mające w konsekwencji doprowadzić do urynkowienia gospodarki i uwłaszczenia środków produkcji, głównie w formie akcjonariatu pracowniczego oraz uwolnienie prywatnej inicjatywy poprzez stworzenie warunków do prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (69):

Sortuj komentarze:

Czym Pan się chwali?nie używał Pan przemocy?A czy któryś z Pana kolegów"towarzyszy"wydawał rozkazy bicia pałami mojego męża??albo moich kumpli??Byłam swiadkiem tego co robiliście i to co czytam to aż krew mnie zalewa,bo jak można wypisywać o sobie takie bzdury?Kto zamordował śp.Popiełuszke?Kto zabił Bogdana Włosika???Kto pałował i kto katował????
Proszę Pana..niech Pan lepiej sciągnie te hymny pochwalne,bo na te pytania to ja juz czekam od wielu lat,ale sie nie doczekam.,..
Stan wojenny i to,ze brałam udział w podziemiu, nie jest dla mnie brakiem szacunku dla samej siebie-przeciwnie..Zabijaliście i katowaliście,a tego wzroku ZOMO-wców niegdy nie zapomnę!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie pasuje to końcowe motto. Nie był Pan pierwszym i nie ostatnim. Każdy człowiek mierząc własną miarą, myśli że czyni optymalnie dobrze. Intencje każdy ma zapewne budujące. W życiu wychodzi jednak różnie. A teraz idzie trend na następne zakłamanie historii.
" Z deszczu pod rynnę ", tylko ludzie jeszcze o tym nie wiedzą. O czym powinni jednak Polacy nie zapominać ? O lansowaniu ośrodka
centralnej władzy europejskiej, bo jakby stało się że wszyscy zaczną "ciągnąć kołdrę w swoją stronę", będzie inna rozmowa a sytuacja wymknie się spod kontroli. Co wymyśliła Pani Erika Steinbach, kiedy czuje że nie przejdzie ? Wczorajsze wiadomości TV. Nasi sąsiedzi znają się bardzo dobrze na dyplomacji a my ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

-

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) za odwagę i uczciwość

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapomniałem o minusie dla Pana Panie Bogusławie. Ile nastepnych tekstów już Pan przygotował? Założę się, że szlifuje Pan teraz kolejne pracowicie wplecione wątki autobiograficzne. A jak ocenia Pańską "twórczość" środowisko byłych kolegów, znajomych i sąsiadów? Gratulują Panu czy też zalecają wizytę u psychiatry?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wychowywany byłem w umiłowaniu ojczyzny jako wartości najwyższej"
"otrzymałem propozycję podjęcia pracy w Służbie Bezpieczeństwa. Widząc w niej szansę na zwiększenie osobistego wpływu na życie gospodarcze regionu i kraju, realizację poglądów związanych z rozwojem socjalistycznej ojczyzny - jedynej jaką miałem - podjąłem decyzję o jej przyjęciu"
"Jestem zdeklarowanym globalistą, przy czym globalizm rozumiem jako dążenie do ogólnoświatowego rozwoju gospodarczego, prowadzące do przyśpieszonego rozwoju krajów zacofanych i wyrównywanie szans cywilizacyjnych wszystkich społeczeństw "
Co za okrutne pomieszanie pojęć! Miłość ojczyzny i praca w SB... A po upadku międzynarodówki komunistycznej zostało się miłośnikiem globalizacji. Właściwie to nie powinno się tego artykułu w ogóle komentować, ale skoro trwa tu tak ozywiona dyskusja, więc się do niej włączam i daję minus. Pierwszy raz odkąd czytam W24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(-) Nie ma to jak wypociny starego ubeka. Obrzydliwosc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@patfil
Podobają mi się Twoje argumenty, po prostu klasa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niewiele mam na ten temat do powiedzenia, ale czytało się ten artykuł bardzo ciężko. Nie wiem, może dlatego, że to stare czasy, których na oczy nie widziałem.
Co chciał Pan osiągnąć publikując ten tekst? Zrozumienie u innych? Przebaczenie, postrzeganie SB z dobrej strony? A może tak bardzo chciał Pan opowiedziec swoją historię życia? Niewątpliwie, dużo tego.
Mi jednak pozostaje teraz duże znużenie, i muszę się z tym przespać.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urodziłem się w PRL i poznałem różne Polski, nie tylko tą w której przyszło mi żyć, być może miałem szczęście bo trafiałem na dobrych ludzi i ciekawe lektury, dlatego historię kraju poznałem nie tylko tą którą sprzedawano w Polsce Ludowej. Ma Pan rację chodzi o zasady, nie powstrzyma się morza dwoma rękami, ale według mnie podstawową jest nie wysługiwać się zaborcom, okupantom ciemiężycielom Ojczyzny

Panie Bogusławie, jeśli potrafi się dyskutować i jest się otwartym an poglądy innych, nawet skrajnie odmienne, to zawsze dojdzie się do porozumienia, choćby w tym że się ze sobą nie zgadzamy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.