Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

10441 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 72pkt

Oceń:

Byłem w błędzie


W swoim artykule "Czy jesteśmy narodem z chorobą Alzheimera?" z 15 kwietnia, próbowałem udowodnić zasadność pochówku pary prezydenckiej na Wawelu. Po ponad 3 miesiącach od katastrofy muszę przyznać się do błędu.

W swej naiwności i z dużą dozą idealizmu byłem przekonany, że wybór Wawelu jest słuszny i prezydent, jako głowa państwa ma z definicji prawo do pogrzebu w miejscu tak szczególnym jak podziemia katedry wawelskiej. Do takiego poglądu skłaniała mnie również atmosfera żałoby po katastrofie. Zupełnie niepojęte były dla mnie wówczas protesty przeciwko złożeniu szczątków pary prezydenckiej właśnie w Krakowie i na Wzgórzu Wawelskim. O ile forma protestów nadal do mnie nie przemawia, o tyle ich treść, z biegiem czasu zaczynam rozumieć doskonale.

Również ja dałem się zwieść nadziei, że Polska po katastrofie stanie się innym krajem. Liczyłem na to, że na fali wydarzeń z 10 kwietnia zmieni się życie publiczne. Był to dla mnie argument za tym, by pogrzeb odbył się w Krakowie. Dziś gdy analizuję tamte wydarzenia muszę przyznać, że nie wziąłem pod uwagę tego, że tragedia zawłaszczy na dobre polską politykę, stanie się argumentem do obalenia obecnego - w domyśle zbrodniczego - rządu, jedynym elementem debaty PiS - PO i mitem założycielskim nowej pseudoreligii.

W trakcie wieczoru wyborczego Jarosław Kaczyński użył w odniesieniu do ofiar słowa męczennicy. Już wtedy wiedziałem, że właśnie zaczyna się kolejny etap w polskiej polityce. Tworzenie nowego mitu, tak można nazwać to, co zaczęło się dziać tuż po wyborach. Dwa słowa klucze, które konstytuują nowy mit są już chyba znane wszystkim Polakom: wspomniane wyżej męczeństwo i zbrodnia. Oba mają duży ładunek emocjonalny mimo tego, że są całkowicie nieadekwatne do opisu wydarzeń, które miały miejsce w kwietniu. Męczennik w chrześcijaństwie to człowiek, który oddał swoje życie za wiarę. Dał się zabić w imię Jezusa Chrystusa. Zbrodnia z kolei to czyn, który musi być popełniony umyślnie. W obu przypadkach nie ma najmniejszych nawet podstaw, by opisywać tragedię pod Smoleńskiem w tych kategoriach.

W tym momencie muszę wyjaśnić dlaczego uważam swój pogląd opisany 15 kwietnia za błąd. Otóż, nie wziąłem pod uwagę jednej, bardzo istotnej przesłanki, że złożenie ciał pary prezydenckiej na Wawelu legitymizuje pogląd, że śmierć prezydenta, jego małżonki wraz z pozostałymi członkami delegacji była męczeńska i nastąpiła w wyniku zbrodni. Staje się argumentem i początkiem nowego mitu. Niestety nie dowiemy się już, od tragicznie zmarłych, czy chcieliby, aby nazywać ich męczennikami.

Zobacz także:


Komentarze: 77

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 24.07.2010 15:27

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 51

Pozostaje nam więc cierpliwie czekać na końcowy raport komisji ds badania wypadków lotniczych i prokuratury. W państwie prawa, jakim bez wątpienia jest Polska należy mieć zaufanie do organów tegoż państwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Górawski 24.07.2010 14:38

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 62

Byłeś naiwny Rafale sądząc, że "Polska po katastrofie stanie się innym krajem". Polska jest taka sama jak zawsze. Pęknięta i podzielona na Polskę otwartą i zaściankową i nic tego nie zmieni. Dobrze, że potrafisz się przyznać do błędu, to coraz rzadsza umiejętność. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 24.07.2010 13:38

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 58

Pan Wojtek ma rację, ja dodam, że sytuacja śledczych jest patowa, bo każdy wynik dochodzenia wyłączając zamach będzie kontestowany. Skoro u początków prac zespołu Macierewicza poojawia się słowo zbrodnia, to nie liczmy na to, że zespół spuści z tonu, gdy nie znajdzie na nią dowodów. On już je ma - skoro nazywa rzecz w ten sposób, nie ważne, że są to pseudo dowody. Pytanie więc, co chce wyjaśniać Macierewicz skoro już użył terminu zbrodnia i powiedział, że odpowiedzialność polityczna jest oczywista?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 24.07.2010 12:57

Ocena: Ocena pozytywna 66 Ocena negatywna 62

Zgadzam się z Panem, Wojciechu. Nie zmienia to jednak faktu, że polityka informacyjna rządu w tej materii jest kulawa, prawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 24.07.2010 12:53

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 53

@Adam Degler - jesli juz upierasz sie przy moim tekscie, to przeczytaj kolejny, co do którego moge powiedziec, że NIE BYŁAM W BŁĘDZIE

link


.......I właśnie dlatego Maria Kaczyńska odegra w nadchodzącej kampanii wyborczej ...
......Spin doktorzy PiSu wykorzystają Marię do przyciągnięcia zwolenników. I wcale się nie zdziwię, jeśli przy zbieraniu podpisów na kandydaturę Jarosława - działacze będą mieć na stolikach zdjęcie zmarłego prezydenta. Z Marią na pierwszym planie.........

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 24.07.2010 12:52

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 49

Marto, szczerze podziwiam Panią za język i kulturę wypowiedzi i obiektywizm.
Oby więcej takich komentatorów na W24 jak Pani :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Arciszewski 24.07.2010 12:51

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 49

Kazimierzu,
Nie wiem, czy akurat premier powinien podsumowywać wyniki śledztwa. Bardziej pasowałby do tego Andrzej Seremet, Prokurator Generalny. Ma wystarczający autorytet.

Gdyby zrobił to Tusk, to zaraz usłyszelibyśmy wrzask opozycji, że Premier robi sobie reklamę, ukłon w stronę rodzin ofiar, że to gra ...itp..itd..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 24.07.2010 12:45

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 54

Tak Pani Marto, zgadzam się z Panią - chyba o sekundę wyprzedziła Pani mój komentarz na ten właśnie temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 24.07.2010 12:42

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 53

Jedną mam uwagę do polityki informacyjnej rządu, acz zdaję sobie sprawę, ze niezmiernie trudno jest komentować i dementować codziennie setki bzdurnych konfabulacji niby opozycji z PiS. Opozycją trzeba się nauczyć być. To wielka sztuka polityczna. Nie wystarcza wymachiwanie szabelką, maczugą czy innym tasakiem.
Ale przydałoby się jedno wystąpienie Tuska podsumowujące dotychczasowe oficjalnie znane i potwierdzone wyniki śledztwa. Należy utrącić argumenty krzykaczy politycznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 24.07.2010 12:37

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 47

Panie Kazimierzu, któryś ze znanych publicystów słusznie zwrócił uwagę, że strona rządowa nie zadbała o sprawny i systematyczny przekaz informacji ze stanu śledztwa. Dociera ona do nas wyrywkowo, na domiar złego przefiltrowana i nierzadko zmanipulowana przez media. O forach internetowych już nie wspomnę, wystarczy mi słynny filmik z "rosyjskimi" dialogami.
Pojawiła się sytuacja, w której z jednej strony mamy wykrzykującego coraz większe brednie prowokatora Palikota, a z drugiej Macierewicza, który w oczach wielu z nas nie cieszy się ani szacunkiem, ani zaufaniem. Boję się, że bez względu na to, co wykaże śledztwo, co najmniej połowa Polaków nigdy nie uwierzy w oficjalne wyniki. Jedni będą nadal obwiniać Rosjan lub Tuska o zamach, inni - upatrywać przyczynę w naciskach na pilotów. Dalej będziemy podzieleni, rozgoryczeni i nieufni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.