Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20192 miejsce

"Byłem zły", albo jak Angelo stał się aniołem

Antonio Ferrara przez siedem lat pracował we wspólnocie wychowawczej dla nieletnich i zapewne tam nabył doświadczeń, które legły u podstaw książki "Byłem zły" wydanej przez Wydawnictwo WAM w przekładzie Anny Popławskiej.

Projekt okładki według oryginału do druku przygotował Andrzej Sochacki. / Fot. www.wydawnictwowam.plDwunastoletni Angelo, bohater i jednocześnie narrator tej opowieści, nie jest przykładem wzorowego ucznia; wręcz przeciwnie - jego wybryki przyprawiają dyrekcję szkoły i nauczycieli o palpitacje serca. A jeden "dowcip" powoduje zgon nauczycielki. W ramach resocjalizacji niesforny, eufemistycznie rzecz nazywając, nastolatek trafia na pewną fermę na wsi, gdzie ojciec Costantino prowadzi swoisty ośrodek, wspólnotę dla zwichrowanej młodzieży, dla kilkunastoletnich ludzi z bogatą przeszłością. 14 - letni Nicola jest pijakiem, 15 - letni Leo to złodziej, a jego rówieśnica, Mara, zaszła w ciążę z kuzynem. Na farmie jest jeszcze kucharka Margherita, która podobnie jak ojciec Costantino, potrafi czytać w myślach. Osobliwością księdza jest również i to, iż maluje portrety swoich podopiecznych, przedstawiające ich takimi, jakimi będą w przyszłości.

Podstawą walki ze złem prowadzonej przez ojca Costantino i jego podopiecznych jest wybór jakiegoś pragnienia, celu, do realizacji którego należy usilnie dążyć. Angelo, bohater książki "Byłem zły" Antonia Ferrary, postanawia, iż będzie się opiekować Dzikusem, psem, przygarniętym ze schroniska (z tym zwierzęciem wiąże się też pewna tajemnica, która wyjaśni się na końcu książki). Angelo będzie starał się nauczyć psa właściwych zachowań, choć sam wzorem obycia nigdy nie był. Zmieniając nawyki Dzikusa, chłopiec uświadamia sobie własne wady i stara się je eliminować, co nie jest łatwe, tym bardziej, że za dzieckiem wlecze się bagaż bolesnych, by nie powiedzieć traumatycznych doświadczeń wyniesionych z domu. Dość łatwo domyślić się, iż walka Angela ze złem tkwiącym w nim zakończy się sukcesem; pytanie - czy ostatecznym. Ale nie wszystkie wątki w książce Ferrary mają happy end. To niewątpliwy walor tej opowieści uświadamiający, iż walka dobra ze złem nie zawsze jest skazana na sukces, a nade wszystko wymaga wiele cierpliwości i poświęcenia wielu osób.

"Byłem zły" Antonia Ferrary to książka, po której powinni sięgnąć pedagodzy pracujący z tak zwaną "trudną młodzieżą", a także (a może głównie) rodzice.

Antonio Ferrara, Byłem zły
Przekład: Anna Popławska
Wydawnictwo WAM
Kraków 2013

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Zgadzam się z konkluzją. Zjawisko zła zatacza coraz szersze kręgi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poza tym, - przyznam się :) teraz, po zapoznaniu się z Pana relacją, sama chętnie kupię i przeczytam książkę Ferrary. Z pewnością sposób resocjalizacji prowadzony przez o.Costantino jest czymś nowym, ciekawym i skutecznym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie, racja, powinni sięgnąć nauczyciele, rodzice, ale także wielu młodych ludzi.
To, że ta walka nie zawsze musi być uwieńczona sukcesem jest doświadczeniem, które może także wzmocnić i zrodzić nowe siły dla kolejnych, życiowych wyzwań. Ojciec Costantino miał świetny pomysł ! ŚWIETNA KSIĄŻKA ! Dziękuję za fachową relację.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.