Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16656 miejsce

Byłemu szefowi CBŚ przedstawiono zarzuty korupcyjne

Krakowska prokuratura zatrzymała postać niepospolitą. Leszek K., były szef CBŚ w Nowym Sączu i wicedyrektor Biura Kryminalnego KGP miał dostęp do każdej policyjnej tajemnicy. Dzielił się tą wiedzą dla korzyści osobistej.

Stop! Idący na przerwę śniadaniową pozdrawiają cię, Cenzorze. http://informatyka.wikia.com/wiki/Plik:Police.png licencja: CC3.0 / Fot. bezsensopediaLeszek K. zdążył już zasłynąć z mundurowego skandalu jaki rozgorzał przy okazji ubiegłorocznego konkursu na stanowisko komendanta bydgoskiej policji. Jako policjant sprawował bardzo odpowiedzialne funkcje. Szef Centralnego Biura Śledczego w Nowym Sączu czy wicedyrektor Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji to elitarne wyżyny resortu spraw wewnętrznych. W 2004 roku na jego piersi przybył Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. W jego gestii pozostawały najgłębiej zakonspirowane komórki policji. Wiedza w materii instytucji świadka koronnego od strony praktycznej, oraz dostęp do każdej najtajniejszej informacji o działaniach prowadzonych przez kolegów ze służby, czyniły z niego nieosiągalny ideał źródła przecieku dla ludzi niepowołanych, osób trzecich czy po prostu przestępców. W tym wypadku doskonały wzorzec okazał się być cośkolwiek wadliwy. Funkcjonariusze z Biura Spraw Wewnętrznych i krakowska prokuratura okręgowa postanowili zatrzymać Leszka K. Oczywiście, nie bez podstaw.

Były szef nowosądeckiego CBŚ, a do niedawna wicedyrektor Biura Kryminalnego KGP zapętlił się w sieci działań prowadzonych w sprawie skorumpowanych lekarzy. Przeciwko niemu przemówił charakter kontaktów z podejrzanymi osobami, w tym rozmowy telefoniczne. Niemal wszystkie z zarzucanych czynów były popełnione w czasie pełnionej służby, a więc jeszcze dwa lata temu. Rzecznik policji Mariusz Sokołowski oświadczył, że na chwilę obecną nie zostaną udzielone bliższe informacje i nadmienił ogólnikowo: "Chodzi o przekazywanie danych i informacji."

Wraz z Leszkiem K. zatrzymano też Mariana P., zastępcę dyrektora Szpitala Powiatowego w Zakopanem i ordynatora Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej. Zarzuty jakie przedstawiono również dotyczą przestępstw korupcyjnych. Podejrzany złożył wyjaśnienia, ale nie przyznał się do winy. "Po przesłuchaniu przez prokuratora zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe w kwocie 100 tys. zł i zakaz opuszczania kraju, zawieszenie w pełnionych czynnościach służbowych Zastępcy Dyrektora Szpitala i Ordynatora Oddziału" - oficjalnie poinformował Janusz Hnatko, rzecznik krakowskiej Prokuratury Okręgowej.

"Leszkowi K. przedstawiono zarzut przekroczenia uprawnień i naruszenia tajemnicy służbowej w celu osiągnięcia korzyści osobistej art. 231§2 kk (zagrożenie do 10 lat pozbawienia wolności). W trakcie przesłuchania nie przyznał się do winy i składał wyjaśnienia. Po przesłuchaniu przez prokuratora zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe w kwocie 15 tys. zł i zakaz opuszczania kraju" - podhale.24 cytuje rzecznika krakowskiej prokuratury.

Leszek K. gościł już na łamach W24:

Plagiat wynikiem konkursu na nowego szefa policji w Bydgoszczy
Ciąg dalszy tajemnic policyjnego konkursu w Bydgoszczy

źródła: podhale.24
TVN24

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.