Facebook Google+ Twitter

Byliśmy pewni, że nie będzie on obojętny dla Wrocławian...

Współautorzy: Magdalena Wróbel

O koncercie "Magnificat" we Wrocławiu i o dalszych planach koncertowych fundacji Pro Omnibus - rozmowa z Mirosławem Satorą prezesem fundacji Pro Omnibus.

Widok na przepiękną scenerie kościoła ... / Fot. "FOTO Maciej Szczurek"Czy „Magnificat” podbił Wrocław?
- Fundacja Pro Omnibus ma pacyfistyczne nastawienie do świata i życia, więc nie dążymy do podbojów. A tak na poważnie, to wiedząc, iż program jest znakomity (to nie jest nieskromność, lecz wiedza co nasi podopieczni potrafią) – przygotowany przez świetnego dyrygenta i aranżera Marka Czekałę byliśmy pewni, że
spodoba się wrocławianom. Po koncercie wiedzieliśmy już na pewno, że odbije się on w stolicy Dolnego Śląska szerokim echem.

Wytłumaczmy znaczenie słowa Magnificat. Fundacja Pro Omnibus chyba, jako pierwsza zorganizowała coś takiego?
- Magnificat – z łaciny „wielbi”. Nasza Fundacja bardzo lubi zwroty łacińskie – łacina bowiem, chociaż jest językiem tzw. martwym, to jednak wnosi wiele nowych znaczeń do określeń, nazw, wyrażeń. Nazwa naszej Fundacji w przełożeniu na polski oznacza „dla wszystkich”, zaś nasza dewiza, będąca także nieoficjalnym mottem Szwajcarii, a powszechniej znana z powieści Aleksandra Dumasa i opartego na niej filmu „Trzej muszkieterowie” "Unus pro omnibus, omnes pro uno" - „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” oddaje nasze wzajemne relacje z podopiecznymi w fundacji. Koncertów o nazwie „Magnificat” odbyło się już sporo, natomiast nie słyszałem, aby któryś z nich nosił miano „oratoryjnego”. Myślę więc, że jesteśmy pierwsi, którzy przygotowali Koncert Oratoryjny „Magnificat” na solistów, chór i orkiestrę symfoniczną.

Czytelnicy być może nie będą mieli okazji zobaczyć i usłyszeć tego koncertu, proszę więc w kilku słowach opisać jak to wygląda.
- Koncert Oratoryjny „Magnificat” składa się z 19 utworów muzycznych – od klasycznych, w tym religijnych (dwie wersje „Ave Maria”, „Magnificat”, kompozycji Piotra Salabera do słów Ernesta Brylla „Niech lampy naszej wiary nie gasną” według encyklik Jana Pawła II) poprzez poezję śpiewaną, („Gdy poeta umiera”, „On my own”) po musical („Maria”, „To świt to zmrok”). W międzyczasie pojawia się – w myśl oratorium – narrator (Renata Galik), który prezentuje swoje wiersze będące w bliskim związku z częścią muzyczną. Koncert kończymy śpiewanym przez wszystkich pięknym utworem „Przyjaciele” („Amigos para sempre”). Całość nie jest przerywana zapowiedziami.

 / Fot. "FOTO Maciej Szczurek"Premiera „Magnificat” miała miejsce w Ciechocinku. Słuchacze byli wzruszeni. Jakie wrażenia z Wrocławia? Jak to wydarzenie zostało odebrane przez widownię, gości zaproszonych?
- Myślę, że miejsce drugiego koncertu – Kościół Garnizonowy we Wrocławiu (jego stylistyka, klimat) wyzwolił znacznie więcej emocji i wzruszeń, których przecież w Ciechocinku też nie brakowało. Po wielu utworach widzowie dziękowali artystom owacjami na stojąco. W niejednym oku łza się zakręciła. Bardzo miłym dla nas przejawem akceptacji koncertu we Wrocławiu była prośba przedstawicieli władz miejskich o ponowne zagranie koncertu w tym mieście. Gdy tylko warunki, możliwości i czas na to pozwolą to z pewnością poważnie tę propozycję rozważymy. Widzowie po koncercie podchodzili do nas, wzruszeni dziękowali i pytali, kiedy znowu będą mogli uczestniczyć w takim niezwykłym wydarzeniu. To było dla nas bardzo ciekawe i twórcze doświadczenie – wcześniej z tak dużym projektem poza Ciechocinkiem jeszcze nie występowaliśmy, chociaż przypomnę nasze koncerty kolęd i pastorałek w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, w Centrum Zdrowia Dziecka – ale wówczas nie uczestniczył chór, a i orkiestra była w nieco węższym składzie.

Jak atmosfera kościoła podziałała na wykonawców, podopiecznych fundacji?
- Poczuły się jak w miejscu tajemniczym i wyjątkowym, które podziałało na nie bardzo motywująco – znalazły się tam doskonale. Sami nasi młodzi wykonawcy podkreślali, że był to chyba jeden z najpiękniejszych koncertów – i ja w pełni z naszymi artystami się zgadzam. Podobne jest zdanie Marka Czekały i jego Orkiestry Symfonicznej im. Johanna Straussa, Barbary Weiser i jej Chóru „Adoramus” ze Słubic i Piotra Salabera.

Fundacja stara się pokrywać wszelkie koszty występów podopiecznym.... Uzyskanie sponsora nie jest łatwe, tym bardziej dla tak małej fundacji jak Pro Omnibus, jak wam to się udaje?
- Nie tylko się stara, ale pokrywa. Rzeczywiście o środki na realizację statutowych zadań fundacji jest coraz trudniej. I to z kilku powodów. Po pierwsze przybywa organizacji pozarządowych – fundacji, stowarzyszeń. Każda z organizacji podejmując się działań musi skądś czerpać dochody – trafia więc do potencjalnych sponsorów czy darczyńców – ale inni już byli wcześniej, a inni dopiero trafią. A możliwości finansowe ludzi dobrej woli też są ograniczone i nie można nadwyrężać ich kondycji. Na szczęście jest Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, ale ta pomoc pokrywa tylko część zapotrzebowania. Aby pozyskać sponsora trzeba przedstawić właściwą ofertę: atrakcyjną merytorycznie, wskazującą na co dotacja będzie wydatkowana i z drugiej strony, co możemy w zamian zaoferować. Ciężko i niezręcznie jest prosić o wsparcie, ale przyświeca nam cel – pomoc naszym podopiecznym i to dodaje nam sił.

Najbliższy koncert w Pabianicach 27 kwietnia. Szykujecie coś niezwykłego?Wykonawcy / Fot. "FOTO Maciej Szczurek"
- Tak, w niedzielę 27 kwietnia 2008 r. o godz. 17.00 zagramy w Kościele p.w. św. Maksymiliana Kolbego na zaproszenie księdza prałata Ryszarda Olszewskiego – proboszcza tamtejszej świątyni. Zapowiada się piękne widowisko, gdyż kościół jest bardzo duży i przestronny, a ksiądz prałat zapowiada, że pustych miejsc nie powinno być. Niezwykły przede wszystkim będzie sam Koncert Oratoryjny „Magnificat”, nie zabraknie też innych niespodzianek.

Jakie są dalsze plany koncertowe?
- Już niedługo, bowiem w niedzielę 11 maja o godz. 16.00 zagramy koncert w Auli Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jedyna rzecz jaka nas martwi to to, że jest tam niewiele miejsc dla widzów. Natomiast pozytywem z pewnością będzie to, że koncert ten zamierza zarejestrować TVN. Do tego czynione są starania do bliskiej i szerokiej współpracy Uniwersytetu Warszawskiego z naszą fundacją. Zaczynamy otrzymywać propozycje zagrania koncertów w kolejnych miejscach – niestety mamy ograniczone możliwości organizacyjne, gdyż już czynimy przygotowania do Impresji, a poza tym są też inne ważne wydarzenia.
W poniedziałek, 21 kwietnia na Zamku Królewskim w Warszawie, Galę Laureatów IV edycji konkursu „Cent for Future” zorganizowanego przez miesięcznik Polish Market – Economic Magazine – artystycznie uświetnili Marek Torzewski i nasza Ewa Lewandowska! Ale na pewno jeszcze kilkakrotnie „Magnificat” pojawi się i zabrzmi w atrakcyjnych miejscach, sprawiając radość naszym wspaniałym podopiecznym i widzom.

O "Magnificacie" w Wiadomosciach24.pl
Czy "Magnificat" podbije Wrocław?
"Magnificat"- magiczny koncert fundacji Pro Omnibus
Magiczny koncert fundacji Pro Omnibus "Magnificat"
"Magnificat" Koncert Fundacji Pro Omnibus dla biskupa Meringa

Zdjęcia wykorzystane w wywiadzie udostępnione zostały przez fundacje Pro Omnibus. Pochodzą z koncertu we Wrocławiu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.