Z ustaleń śledztwa, prowadzonego przez prokuraturę w Tarnowie w sprawie dokumentów weterynaryjnych, zakwestionowanych przez Rosję, wynika, że mogły one zostać sfałszowane właśnie w Rosji. Mięso, którego dotyczyły dokumenty, pochodziło natomiast ze Stanów Zjednoczonych i w ogóle nie przechodziło przez nasz kraj.
Sprawę skomentował w rozmowie z telewizyjną "Panoramą" minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro:

Były ambasador Polski w Rosji Stanisław Ciosek powiedział, że dokumenty mogły sfałszować nie rosyjskie służby specjalne, ale nierzetelni przedsiębiorcy. Gdyby tak było, to, zdaniem Cioska, skorzystałaby na tym i Rosja, i Polska:

Śledztwo w sprawie eksportu mięsa, nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową w Pruszkowie, zostanie przeniesione do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.