Facebook Google+ Twitter

Były ambasador w Rosji opowiada o dniu katastrofy smoleńskiej

"Dla mnie dwie uroczystości katyńskie najwyższych reprezentantów państwa w tak krótkim czasie były obrazą Rzeczypospolitej." - powiedział w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Jerzy Bahr, były ambasador RP w Moskwie.

 / Fot. Serge Serebro, Vitebsk Popular News/Domena PublicznaAmbasador powiedział Teresie Torańskiej, że gdy dowiedział się, że odbędą się dwie uroczystości w Katyniu z udziałem polskich władz poczuł niesmak. Jego zdaniem pokazywały one "niezdolność do pochylenia się nad wspólną mogiłą".

Jerzy Bahr wspomina przygotowania do wizyty i rozmowę z dyrektorem Nieczajewem z rosyjskiego MSZ. Odradzał on stronie polskiej lądowanie w Smoleńsku, argumentując to likwidacją jednostki, która nim zarządzała. Ambasador przekazał notę w tej sprawie do polskiego MSZ. Jej kopię otrzymała Kancelaria Prezydenta.

Wizyta Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia w Smoleńsku, miała - według Bahra - charakter nieoficjalny i nie obowiązywały w odniesieniu do niej normy protokolarne.

10 kwietnia ambasador był na lotnisku Siewiernyj. Kilka minut po katastrofie widział wrak samolotu. Wspomina, że to, co zobaczył nie dawało nadziei, że ktoś mógł przeżyć katastrofę.

Bahr przypomina, że Rosjanie zaproponowali Warszawie pomoc swoich nawigatorów, przed lotami do Smoleńska. Strona polska nie zgodziła się.

Gdy po katastrofie Bahr zobaczył na lotnisku urzędników z rosyjskiego ministerstwa do sytuacji nadzwyczajnych, był już pewien, że śledztwo będą prowadzić Rosjanie.

Ambasador mówił także o swej rozmowie telefonicznej z Pawłem Kowalem. Ten ostatni jechał z Jarosławem Kaczyńskim autokarem do Smoleńska i prosił o pomoc Bahra, bo Rosjanie utrudniali delegacji dojazd na miejsce, przez wzmożone kontrole. Ambasador poszedł rozmawiać z szefem rosyjskiego protokołu, ten jednak zbywał go.

Gdy wieczorem na miejscu katastrofy pojawił się Donald Tusk zdaniem Bahra "słaniał się na nogach i był zdruzgotany". Dopatrywanie się w uścisku polskiego premiera z Putinem czegoś innego niż współczucia według ambasadora było draństwem. Dyplomata pomagał dotrzeć do ciała brata, Jarosławowi Kaczyńskiemu, podtrzymując go. Ostatnie kilkanaście kroków szef PiS zrobił sam - ambasador nie chciał naruszać intymności tej chwili.

Jerzy Bahr na prośbę Tuska prosił Jarosława Kaczyńskiego, by ten spotkał się z nim i Putinem. Wspomina, że wówczas Tuskowi zależało, by Rosjanie nie mieli wrażenia, że istnieją dwie Polski. Kaczyński nie zgodził się.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (56):

Sortuj komentarze:

edek
  • edek
  • 18.04.2011 08:59

- gdyby nie tradycyjne wyścigi kto ma być pierwszy Tusk czy Kaczyński nawet do miejsca katastrofy to jako dyplomata zastanowił bym się nad tym czy nie jestem za bardzo dyplomatyczny w wypowiedzi
wiedząc jak hamulcowi utrudniali dojazd do miejsca katastrofy bratu prezydenta

Komentarz został ukrytyrozwiń
Teresa
  • Teresa
  • 22.01.2011 16:38

Lech Kaczynski chciał lecieć razem z Tuskiem, ale Rosjanie wmówili Tuskowi, że lepiej bedzie jak polecą osobno Taka jest prawda. Polacy powinni uwazniej czytac i słuchaci nie pozwalać sobie wmawiać kłamstw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto przeczytać ten wywiad Teresy Torańskiej , dopiero całość tekstu nadaje nowy kontekst temu zdarzeniu

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.01.2011 16:14

Przysłowia Mądrością narodów: Lepszy sąsiad blisko niż brat w Ameryce.

Rosjanie to sąsiedzi i bracia dlatego warto szukać pojednania gdyż więcej Polaków z nimi łączy niż dzieli; Polacy są dostatecznie duzym narodem by każdy z nimi się liczył pod warunkiem, że będą żyli w zgodzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
olo
  • olo
  • 17.01.2011 13:08

PO to banda przestępców

Komentarz został ukrytyrozwiń
olo
  • olo
  • 17.01.2011 13:06

rząd pod sąd , to grupa przestępcza

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grześ
  • Grześ
  • 17.01.2011 13:01

Samoloty spadały i będą spadać bo to tylko maszyny (tym bardziej stare) , którymi kierują tylko ludzie , ale to co zrobili i robią Pisowcy po katastrofie , to można powiedzieć , "że tylko Polak katolik potrafi".
A tak na marginesie , czy nie jest ironią losu , żeby polecieć do Rosjan , których się tak nienawidzi i na własne życzenie tam zginąć.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Olek
  • Olek
  • 17.01.2011 11:03

Interesując jest informacja, że premier "słaniał się na nogach". Czy to taka tradycja, że najwyżsi dostojnicy RP na tych terenach słaniają się na nogach?

Komentarz został ukrytyrozwiń
czyt
  • czyt
  • 17.01.2011 10:36

kazimierz gajka- psychiatra się kłania

Komentarz został ukrytyrozwiń
Aleksandra Nowa
  • Aleksandra Nowa
  • 17.01.2011 10:23

Podobno 99% Polaków to katolicy. Główne przykazanie to przykazanie miłości do Boga i bliżniego, skąd więc w Was tyle nienawisci ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.