Facebook Google+ Twitter

Bytom znany i nieznany. 760-lecie lokacji miasta

Obchody jubileuszu 760-lecia Bytomia były okazją do zwiedzenia m.in. krypty kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Namiastkę bogatej historii grodu w wycieczkowej eskapadzie przedstawiła 13 września Teresa Tworek, przewodnik PTTK.

Pomimo że Bytom uzyskał akt lokacyjny w 1254 roku na prawie magdeburskim, to jego nazwa była już wzmiankowana w dokumentach papieskich przeszło sto lat wcześniej.
Z zachowanej XVI-wiecznej kopii aktu lokacyjnego miasta Bytomia, dowiadujemy się, że zasadźcą z woli księcia opolskiego Władysława, został niejaki Henryk "mąż dobrej sławy i cnotliwego obyczaju". Otrzymał on w posiadanie 140 łanów flamandzkich wraz ze wsią Łagiewniki, wyłączając dotychczasowy gród na wzgórzu św. Małgorzaty, który najprawdopodobniej ze względu na swój mały obszar nie spełniał warunków wymaganych od nowego miasta.
Życie w Bytomiu rozwijało się na długo przed jego lokacją, co jest dokumentowane w wielu aktach. Profesor Jan Drabina w "Szkicach z dziejów Bytomia" przytacza dokument Stolicy Apostolskiej z 1123 – 1125 roku, w którym kardynał Idzi przyznaje benedyktynom tynieckim prawo do pobierania opłat targowych i dochodów z karczm w Bytomiu.

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w bytomskim Rynku / Fot. Piotr JeleńKościół parafialny Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest nawowym kościołem gotyckim, jednym z pięciu w województwie Śląskim.
Fundatorem kościoła w 1231 roku był książę Władysław Opolczyk i w swej pierwotnej formie przetrwał do wielkiego pożaru miasta w 1515 roku, po którym wybudowano świątynię z cegły i kamienia wapiennego. W latach 1852 - 1857 został gruntownie przebudowany, by po raz kolejny ulec pożodze w styczniu 1945 roku. Prowizorycznie zabezpieczony doczekał się w latach 1957 - 1965 gruntownego remontu. Z pierwotnego kościoła do dziś zachowało się prezbiterium, wschodnia częśćNawa główna kościoła WNMP z zejściem do krypty w jej środkowej części / Fot. Piotr Jeleń nawy głównej i naw bocznych, zakrystia oraz sklepienie w prezbiterium i części nawy środkowej. Włoski, barokowy ołtarz główny został przeniesiony w 1937 roku z berlińskiego muzeum, a znajdujący się w nim obraz Wniebowzięcia namalował w 1659 r. Francesco Curradi.
Nad wejściem do zakrystii znajdują się portrety Bytomskich Piastów, księcia Kazimierza Bytomskiego i jego syna Bolesława, biskupa Ostrzyhomia.
W krypcie kościoła znajduje się nekropolia hrabiowskiej rodziny Henckel von Donnersmarck, niegdysiejszych wolnych panów stanowych Bytomia - der Freier Standesherr von Beuthen.
Bytomscy Piastowie, książę Kazimierz Bytomski (z prawej) i jego syn Bolesław, biskup Ostrzyhomia / Fot. Piotr A.Jeleń
Przez długie lata doczesne szczątki Donnersmarcków były składane w krypcie rodzinnej kościoła pw. Świętego Mikołaj (obecnie Świętego Wojciecha) ufundowanej przez Łazarza III Henckel von Donnersmarck. Jednakże po sekularyzacji majątków zakonnych w Prusach w 1810 roku, zamknięciu kościoła i zamienieniu go w magazyn, 1 lutego 1827 r. urządzono kryptę w kościele Wniebowzięcia NMP w której spoczęli Donnersmarckowie.W zakrystii kościoła o jego historii i nie tylko z przewodniczką bytomskiej placówki PTTK, Teresą Tworek / Fot. Piotr A.Jeleń
W podziemiach świątyni znajdują się sarkofagi z czternastoma zidentyfikowanymi potomkami rodziny, m.in. sarkofag Łazarza III Henckel von Donnersmarck, który zmarł 8 sierpnia 1805 r. w Siemianowicach. Obok spoczywa jego syn, Karol Józef Erdmann, który był oficerem 1. Śląskiego Regimentu Huzarów. Biorąc udział 2 maja 1813 r. w bitwie pod Gross Goerschen w Saksonii został ranny i pięć dni później zmarł. W jednej z trumien złożone są szczątki dwunastu w tym czwórki dzieci, niezidentyfikowanych członków rodu, zmarłych w latach 1699 - 1792.
Kryptę odwiedził brat Ulrich Gregor Henckel Donnersmarck OCist (Maria Ulrich Karl hrabia Henckel von Donnersmarck), niemiecko-austriacki zakonnik, w latach 1999 - 2011 opat z klasztoru cystersów w Heiligenkreuz / Fot. Piotr A.JeleńKrypta bytomskiego Kościoła Mariackiego w której spoczywają szczątki członków rodziny Henckel von Donnersmarck / Fot. Piotr JeleńEpitafium w Mariackiej krypcie / Fot. Piotr A.Jeleń

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Ciekawy tekst okraszony garścią fajnych zdjęć. Jak to mówią: Lubię to :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście problem szkód górniczych, to poważna sprawa, jak chociażby eksmisje rodzin i wyburzanie części dzielnic, Bytom-Karb, szykują się kolejne. Ale budynki, zwłaszcza elewacje, to lata zaniedbań, począwszy od samego 1945 roku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze, ja my.lałam o tych walących się domach, o tych przeogromnych i nieodwracalnych szkodach górniczych.
czy to miasto da się uratować od "wymarcia" ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu, nie jest smutne, może co najwyżej ludzie w kwestiach ekonomiczno-finansowych odbiegają od średniej krajowej, ale to już kwestia polityki władz, nie tylko naszych lokalnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe szczegóły z historii miasta, mieszkałam pod bokiem i tak mało wiedziałam o Bytomiu. Teraz to miasto wygląda smutnie. Autor zrobił z niego perełkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.