Pozycja materiału w rankingach:
Coraz częściej nasi lekarze i dietetycy alarmują, że nie wiemy co jemy. Coraz więcej media przypominają, by większą uwagę zwracać na to, co kupujemy w sklepach z żywnością. Robiąc zakupy, nadal jednak ignorujemy podstawowe wskazówki i zalecenia dotyczące naszych żywieniowych nawyków. Czy ktoś z Państwa sprawdzał kiedyś, czy na etykiecie produktu znajduje się tajemniczy dodatek "E"?
Robiąc codzienne zakupy, rzadko kiedy czytamy etykiety na naszych ulubionych produktach. Jesteśmy do nich przyzwyczajeni, wiemy, jak smakują, więc po co sprawdzać ich skład - myślimy. Jest to podstawowy błąd, świadczący albo o naszej niewiedzy, albo ignorancji. Nie znając składu danego produktu czy gotowej do przyrządzenia potrawy, tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy, co ląduje na naszym talerzu. Zobacz także:
Artykuły
(70)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.79)
Wiek: 21 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard Jan Zagórski 13.10.2011 23:02
Jest tych dodatków w żywności sporo. Wiele z nich potrzebnych. Ale... Kiedyś w szkole o tych symbolach było w ramach programu nauczania TECHNIKI. Jak jest teraz?
Technika jako przedmiot jest traktowana po macoszemu i w gruncie rzeczy nie wiadomo za co uczniowie otrzymują w ramach tego przedmiotu oceny. Poza tym kto dzisiaj się uczy w szkole czegoś z techniki, muzyki...? Chodzi oczywiście o szkołę podstawową i gimnazjum.
Rafał Dębicki 11.10.2011 22:41
E-symbole , polepszacze, utrwalacze czy barwniki, aż na samą myśl głowa boli. Przywołując słowa Mietka .... " wole jabole jak Coca Cole "
Robert Grzeszczyk 09.10.2011 12:25
cd :
Po drodze wszyscy płacą podatki.
A największą daninę - szary zjadacz.
Robert Grzeszczyk 09.10.2011 12:24
Zdam trochę przewrotne pytanie: skoro autor twierdzi, że są też w żywności substancje szkodliwe, to czemu Minister Zdrowia przymyka na to oko? A może to nie Minister Zdrowia tylko już zupełnie inny minister: może "minister chemi" lub "minister niby żarcia". Co robią: Sanepid, Minister nibyZdrowia i Minister Rolnictwa twierdząc, że mamy jedzenie coraz lepszej jakości? Czyżby nas oszukiwali? Czy produkcja tuczników w 3 miesiące (w czwartym miesiącu takiego tuczy by już wszystkie pozdechły) nie skaża zwierząt za ich życia i nie skaża również ich zjadaczy? Może dlatego potrzeba wciąż nowych polepszaczy, ulepszaczy, etc> I potrzeba coraz lepszych gastrologów i medykamentów, suplementów ...
I "byznes" się kręci.
Jotgie 08.10.2011 23:27
Są także środki szkodliwe, które w zasadzie... nie są szkodliwe! No bo czy można sobie wyobrazić niektóre produkty bez E261?! A jest to ocet. No bo jak bez tego środka zrobić ogórki konserwowe czy grzybki marynowane?! A ocet jest uważany (przez niektórych) jako środek szkodliwy dla zdrowia
Tomasz Petry 08.10.2011 22:09
Odpiszę sobie tę listę "szkodliwych E..." Lidia Markowicz ma rację w myśl starego powiedzenia " Co za dużo to niezdrowo" Pozdrawiam, Tomasz
Lidia Markowicz 08.10.2011 20:57
E 621, czyli glutaminian sodu, został wyizolowany w stanie czystym z wodorostów - Laminaria. Jest głównym składnikiem tzw. hydrolizatów białkowych, stosowanych jako popularne przyprawy do potraw. Sam kwas glutaminowy jest także składnikiem naszych organizmów jako tzw. neuroprzekaźnik, trudno więc uznać te związki za dodatki sztuczne. E 211, czyli benzoesan sodu występuje w jagodach, żurawinie, pomidorach, grzybach, cynamonie, goździkach i niektórych produktach mlecznych, gdzie jest produktem fermentacji.
Uznanie tych produktów za szkodliwe zależy jak to często bywa,od spożytej dawki. Ale w przekroczonych dawkach nawet woda staje się substancją szkodliwą. A już na pewno bardziej szkodliwe są stosowane bez umiaru witaminy, zwłaszcza te nierozpuszczalne w wodzie (nadmiar rozpuszczalnych jest dosyć łatwo wydalany). W tym aspekcie szczególną uwagę należy zwrócić na witaminę A, bo to ona m.in. nie powinna być spożywana przez kobiety w ciąży. Zażywają ją ludzie w kompleksach witamin, a dodatkowo witaminą tą wzbogacanych jest wiele produktów żywnościowych. Witamina C w nadmiarze również nie jest tak całkowicie bezpieczna. Stosowana jako antyutleniacz, w wyższych stężeniach wykazuje wręcz przeciwne działanie.
Odżywiajmy się więc przede wszystkim produktami, które zakupimy i przetworzymy sami, a wtedy unikniemy tych chorób wynikających z nadmiaru dodatków. A i witamin łykać nie będziemy musieli.
MEDtube.pl hitem internetu! Polacy zrewolucjonizują medycynę?
(odsłon: +754)