Facebook Google+ Twitter

"Calineczka" - baśń Andersena w Teatrze Literackim

"Była sobie pewnego razu kobieta, która bardzo, bardzo pragnęła mieć malutkie dziecko" -tak rozpoczęła się "Calineczka" w Teatrze Literackim w Warszawie.

W czwartek 27 października 2011 roku w Teatrze Literackim odbył się spektakl
"Calineczka" wg. H. Ch. Andersena, wyreżyserowany przez Aleksandrę Ford. Po „Kocie w butach”,” Kopciuszku”, „Śpiącej królewnie”, „Pajacyku” to kolejna baśń wystawiana na scenie tego teatru.

Opowieść o maleńkiej dziewczynce, narodzonej z ziarna czarodziejskiego jęczmienia, zasianego przez samotną, bezdzietną kobietę, zostaje w sztuce
Calineczka i jej matka / Fot. Jerzy Jastrzębskiwyreżyserowanej przez Aleksandrę Ford wzbogacona o wiele nowych elementów. Aktorzy często zwracali się do widowni i prowadzili z nią ożywione dialogi. Na scenie grali wiele ról widzowie. Sztuka wydaje się być reżyserowana na żywo. Mali widzowie mieli świetny kontakt z bohaterami i reagowali żywo, spontanicznie na wszystkie wydarzenia.

- Pobrzmiewają tu echa warsztatów teatralnych, które prowadziłam w szkołach. -mówiła Aleksandra Ford – Moim zadaniem jako reżysera jest rozbudzać kreatywność, wyobraźnię, fantazję dziecięcą. Budzić drzemiące w małych ludziach talenty, ponadto dostarczyć porcję solidnej zabawy. Nie da się tego Calineczka/Natalia Sikorska/ i Myszka/ Agnieszka Stachyra/ i jej dzieci-myszki/uczniowie ze Szkoły Podstawowej Nr.63 im.Zawiszy Czarnego w Warszawie/ / Fot. Jerzy Jastrzębskiuczynić bez bezpośredniego zaangażowania dziecka w akcję sztuki – dodała.

Calineczka w wykonaniu Natalii Sikorskiej poruszała się z wielką gracją i elegancją, pięknie tańczyła. Naturalna wrażliwość aktorki pozwoliła na bardzo realistyczne odtworzenie stanów emocjonalnych małej bohaterki wędrującej przez świat do krainy swego przeznaczenia. Aktorka swą grą porwała małych widzów i poprowadziła przez krainy fantazji. Świadkowie uroczystych zaręczyn Królewicza-elfa i Calineczki / Fot. Jerzy JastrzębskiDzieci towarzyszyły jej przez wszystkie etapy podróży. Cieszyły się szczęściem Calineczki, a na koniec stworzyły korowód wokół zakochanej pary. Sympatycznego królewicza w bardzo przekonywujący sposób zagrał Mateusz Tracz. Aktor w tej roli pokazał świetne przygotowanie aktorskie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.