Facebook Google+ Twitter

Calisia Kalisz przegrała z Jarotą Jarocin w sparingu

Kolejnej, trzeciej już sparingowej porażki doznali piłkarze KP Calisia Kalisz. W rozegranym w sobotę spotkaniu, podopieczni Grzegorza Dziubka ulegli drugoligowej Jarocie Jarocin 2:3.

Trener Calisi - Grzegorz Dziubek nie mógł być zadowolony z postawy linii defensywnej swojego zespołu. / Fot. Norbert GałązkaMiejscowi dobrze rozpoczęli spotkania i pewnie prowadzili grę, wykorzystując indywidualne błędy defensywy przeciwników. Na efekt nie trzeba było długo czekać. W 11. minucie, po dośrodkowaniu z prawej strony Błażeja Ciesielskiego, Dariusz Brzostowski wypiąstkował piłkę wprost pod nogi Michała Mazurka. Nowy nabytek Calisi umieścił ją między słupkami i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Podminowani faktem utraty bramki, rywale nie zamierzali składać broni i szybko otrząsnęli się po niepowodzeniu. W 18. minucie prostopadle w pole karne zagrał Krzysztof Gościniak, co wykorzystał Patryk Cierniewski, doprowadzając do remisu.

Calisia starała się jak najszybciej odpowiedzieć na gol rywala, lecz miała duży problem z oddaniem celnego strzału i odpowiednim wykończeniem akcji. Nieco bardziej skuteczni wydawali się być za to goście z Jarocina. Formę Marcina Ludwikowskiego sprawdził m.in. aktywny dzisiaj Gościniak, lecz kaliski golkiper poradził sobie z jego strzałem z 20 metrów.

Tymczasem w 37. minucie kaliszanie ponownie objęli prowadzenie. Po dobrym kontrataku, ponownie na skrzydle szarżował Błażej Ciesielski, który zagrał do Mazurka, a ten z bliskiej odległości, trafił do siatki.

Druga połowa od samego początku należała do Jaroty, która często atakowała i uniemożliwiała kaliszanom wyjście z dobrą akcją. Dobrze między słupkami spisywał się Bartosz Ciesielski, który znakomicie sparował groźne uderzenie Gościniaka.

Z biegiem czasu Jarota nacierała coraz bardziej i była coraz bliżej doprowadzenia do wyrównania. Natomiast postawa defensywy Calisi pozostawiała bardzo wiele do życzenia.
W 75. minucie piłka, po wypiąstkowaniu przez Ciesielskiego, trafiła do pod nogi Szymona Matuszewskiego, który uderzeniem strzałem z ostrego kąta strzelił pod poprzeczkę bramki rywala. Podopieczni Czesława Owczarka postanowili pójść za ciosem. 60 sekund później, po błędzie obrony, Matuszewski znalazł się w sytuacji sam na sam z Ciesielskim i nie dał mu żadnych szans na dobrą interwencję.

Do końca meczu gra Calisi nie uległa zmianie. Na chwilę przed ostatnim gwizdkiem po podaniu Lisa dobrą sytuację miał junior Michał Majchrzak, lecz strzelił obok słupka. Tym samym zwycięstwo przypadło Jarocinie.Warto dodać, że w ekipie zwycięzców wystąpił były już piłkarz Calisi - Maciej Stawiński.

Calisia Kalisz - Jarota Jarocin 2:3 (2:1)

1:0 Mazurek, 11. min.
1:1 Cierniewski, 18. min.
2:1 Mazurek, 37. min.
2:2 Matuszewski, 75. min

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.