Pozycja materiału w rankingach:
Niezbyt dawno temu, nie za górami, nie za lasami, tylko u nas, było kilka nierozwiązywalnych spraw. Taka kwadratura koła! Brak papieru toaletowego, sznurka do snopowiązałek i skup butelek. Wydawało się, że taka niemoc jest przeszłością.
Niestety! Banalnych, a zarazem nierozwiązywalnych problemów jest coraz więcej. Choć czasy się zmieniły, tamte rozwiązano, ale wystąpiły nowe-stare. Oto współczesne węzły gordyjskie: palenie papierosów w miejscach publicznych, wywóz śmieci do lasów i parków miejskich, beznadziejne ich sortowanie, a nade wszystko zanieczyszczanie trawników psimi odchodami. Zobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.22)
Wiek: 60 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Internet uważam za doskonałe narzędzie do wykorzystania w wielu dziedzinach życia człowieka, a rozwój cybernetyki za sposób uwolnienia ogromnej części tego czasu, który przeznaczamy na pracę zarobkową. Fascynuje mnie wdrażanie mechanizmów... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Chorążewicz 13.10.2011 22:47
Robercie, tak naprawdę to nie masz innego spojrzenia na ten temat. Mówisz po prostu o sprawach technicznych, o których nie zamierzałem nawet wspominać. Pokazałem tylko stan faktyczny, tak jak widzę i czuję... Dziś mogę dopowiedzieć tylko tyle, że na moim osiedlu widziałem już kilku właścicieli psów z rękawiczkami i woreczkiem na ten cenny nawóz. Przyjmuję to za dobry kierunek działań.
Robert Grzeszczyk 13.10.2011 21:34
Niestety, mam inne zdanie na ten temat. uważam, że są wyspecjalizowane urządzenia i firmy które mogą podjąć się trudu sprzątania. Sprzątają przecież na okrągło. Czemu omijają psie gówna. Zresztą ludzkie również (wystarczy wejść do lasu). W Warszawie właściwie nie ma podatków od psów - bo trudno nazwać opłatę 1 zł za podatek. Cyklicznie natomiast odzywa się GW w sprawie szczególnego zaśmiecania przez czworonogi. A może by tak zlikwidować też gołębie?
Coraz więcej ludzi wierzy w ogromny problem psiego gówna nie dostrzegając zupełnie innych problemów tego kraju. Śmiem nawet twierdzić, że psie gówno całkiem świadomie wprowadza nas w błąd i maliny. A może się mylę?
Ryszard Jan Zagórski 29.07.2011 22:01
Właścicieli psów charakteryzuje bardzo zróżnicowana kultura osobista. Jednak zanieczyszczone psimi odchodami trawniki, tudzież chodniki miejskie i osiedlowe łączą ich bardzo…
http://www.wnowogardzie.pl/aktualnosci/pieska-ubikacja/
Pitol 29.07.2011 11:41
Ambitniej jest starać się o wypięknienie własnego...
Lesław Adamczyk 28.07.2011 16:47
Panie Pawle pozostaje Panu wyjazd do azjatyckiego pięknego kraju.
e 26.07.2011 20:40
A ja wam mówię , to wszystko wina Tuska ! Psy s--ją karawana idzie dalej !
Paweł Urbański 26.07.2011 17:31
Zawsze kiedy widzę bezkrytycznych "miłośników" psów to marzy mi się własna restauracja serwująca dania z psów, z profesjonalną ubojnią psów na zapleczu i oczywiście z możliwością osobistego wybrania sobie psa do uboju.
Skoro można tak postępować z rybami to dlaczego nie z psami.
I pies i ryba to kręgowce.
Przepraszam, jest pewna różnica: ryby nie sra.. po trawnikach.
Jadwiga Kowalczyk 26.07.2011 12:04
@Tadeusz Wojewódzki - "W imię demokracji, z którą tyle ma wspólnego, co psia kupa ze swobodami obywatelskimi."
I tu jest pies - pardon - psie g... pogrzebane. :)
Tadeusz Wojewódzki 26.07.2011 11:23
PRZYSCHNIĘTA SPRAWA
pisałem o tym problemie. Jako felietonista Dziennika Bałtyckiego http://wojewodzki.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=15&id=26&Itemid=55. To było ćwierć wieku temu. W Polsce od tamtego czasu zmieniło się bez mała wszystko. Poza jednym: ludzką mentalnością. Wtedy okrzyknięto mnie WROGIEM PSÓW. Wtedy i dzisiaj chodzi ciągle o to samo: o GRANICE LUDZKIEJ PRZYZWOITOŚCI.
Nie chciałbym być źle zrozumiany, ale wiele dostrzegam argumentów na rzecz tezy, że poza tą jedną, psią - przyschniętą sprawą - we wielu innych- ta ludzka przyzwoitość- pozwalała kiedyś łatwiej żyć.
Dzisiaj jest jej coraz mniej. A być może zwyczajne chamstwo jest dzisiaj bardziej widoczne, bezczelne, bezkarne? W imię demokracji, z którą tyle ma wspólnego, co psia kupa ze swobodami obywatelskimi.
1234 26.07.2011 07:51
Co ma cep do kupy? A no wiele, chyba wiecej niz podkowa,,,,,,
Wdepnac w g ,,, to przeciez szczescie wielkie takie jak znalezc podkowe,,,, tak bylo kiedys. Teraz nie sztuka wdepnac, bo g,,, uslane sa nasze trotuary i spotkac takowe na naszej drodze nie jest ani sztuka ani szczesciem szczegolnym.
Psy niech sobie beda, Kotki tez, Wlasciciele powinni miec obowiazek noszenia zawiazenego na smyczy worka plastikowego, Wklada sie w ten worek reke lapie w nia kupe i odwraca na druga strone, Worek zawiazuje na supelek i wrzuca do kosza, Proste jak konstrukcja cepa
Na cętce źrenicy i w obiektywie: owady i bezkręgowce (2)
(odsłon: +110)