Pozycja materiału w rankingach:

Nie bądźmy obojętni na ludzkie cierpienie. Każdego może spotkać nieszczęście.
Obojętność na cierpienie i potrzeby innych. Lekceważenie innych. Ostatnio bardzo często spotykamy się z obojętnością. Człowiek nie czuje się bezpiecznie wychodząc z domu na ulicę. W pracy również nie można czuć się dobrze i bezpiecznie. Ludzie coraz częściej są zimni i obojętni na ludzkie nieszczęście. Boją się zareagować, a sami potrzebowaliby pomocy w podobnej sytuacji. Bandyci wyrywający w tłumie telefony i torebki, złodzieje uliczni kradnący lusterka lub radia. Często zdarza się tak, że nie chcemy widzieć takich rzeczy, oszukujemy się, że tego nie widzieliśmy, że nie było takiej sytuacji, ale przecież nie da się oszukać siebie. Zobacz także:
Artykuły
(137)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.41)
Miejscowość: ... | Kraj: ...
O mnie: Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...], jest moje własne życie i mój własny punkt widzenia... dorota.pezo@wp.pl... gg 12553371... ... nr tel.721 014 537
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dorota Michalczak 16.11.2009 09:39
Tam gdzie musimy dać coś z siebie często zamyka się oczy.
link
BARBARA Romer Kukulska 16.11.2009 09:02
. przeczytałam,
Arytkuł jest słaby. Bardzo słaby. Temat jest ważny i pilny i aktualny z a w s z e, ale artykuł jest bezbarwny. nieciekawy , Po prostu zwykłe moralizowanie jak z ambony.
Irena Grześ 16.11.2009 02:26
Artykuł na "6". Super Dorotko. Szkoda tylko, że tak mało ludzi to czyta i podchodzi do tego tematu obojętnie. Znieczulica?
Lidia B. Borys 11.11.2009 15:52
Podpisuje się pod wypowiedziami kolezanek.
Autor usunął profil 11.11.2009 15:45
Tak,to dobry temat na dzień dzisiejszy...
Żyjemy w świecie obojętności.Często przechodzimy obok siebie....Uśmiech czy inny życzliwy gest pojawiają się rzadko,brakuje serdeczności,nie mowiąc o sytuacjach ,gdzie człowiek potrzebuje pomocy,gdzie zagrozenie życia....
Taki bezruch..
Bądźmy wrażliwi na to,abyśmy mogli dostrzec drugiego człowieka a jednocześnie byli wdzięczni za to co mamy..Bo to jest ważne.
Beata Traciak 10.11.2009 11:42
"Obojetność"jest choroba duszy...dobrze,że poruszylas ten temat.
Pomagając innym-pomożesz sobie.Pamietam eksmisję mojego sąsiada w bloku.Tłum"gapiów"a On siedział na ławce i patrzył na to,jak wynoszą mu rzeczy z mieszkanie..długo jeszcze siedział na stopniach klatki,spał gdzie sie tylko dało..
Nie wytrzymalam i poprosiłam męża,żeby go przyprowadził..rozmawialiśmy i udostępniliśmy mu pokój na noc..Nie widziałam szczęśliwszego człowieka..Poczęstowałam go swoim zaufaniem i zyskałam super przyjaciela..Wystaczy przecież usmiech na buzi potrzebujacego i to wystarczy..
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)