Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > Całkowita obojętność, brak zainteresowania

Pozycja materiału w rankingach:

45260 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 16pkt

Oceń:

Całkowita obojętność, brak zainteresowania


Nie bądźmy obojętni na ludzkie cierpienie. Każdego może spotkać nieszczęście.

smutek / Fot. dodekObojętność na cierpienie i potrzeby innych. Lekceważenie innych. Ostatnio bardzo często spotykamy się z obojętnością. Człowiek nie czuje się bezpiecznie wychodząc z domu na ulicę. W pracy również nie można czuć się dobrze i bezpiecznie. Ludzie coraz częściej są zimni i obojętni na ludzkie nieszczęście. Boją się zareagować, a sami potrzebowaliby pomocy w podobnej sytuacji. Bandyci wyrywający w tłumie telefony i torebki, złodzieje uliczni kradnący lusterka lub radia. Często zdarza się tak, że nie chcemy widzieć takich rzeczy, oszukujemy się, że tego nie widzieliśmy, że nie było takiej sytuacji, ale przecież nie da się oszukać siebie.

Coraz częściej jesteśmy świadkami braku podstawowych ludzkich odruchów, polegających na udzieleniu człowiekowi pomocy w bardzo prozaicznych sytuacjach życiowych. Idąc ulicą widzimy człowieka, który leży na chodniku i przechodniów przechodzących obok. Obojętność i brak zainteresowania. Czy naprawdę musi tak być, że gdy człowiek potrzebuje pomocy, my tego nie zauważamy? To zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Dlaczego tak jest? Teraz gdy jest zimno, najczęściej bezdomni będą nas potrzebować. Zadaj sobie pytanie, co byś zrobił gdybyś znalazł się w podobnej sytuacji? Jak zachowasz się będąc w potrzebie? Co się stanie, gdy poczujesz obojętność i doświadczysz braku pomocy?

Apeluję: nie bądźmy obojętni na ludzkie cierpienie. Każdy z nas może być w potrzebie. Pomóż tyle na ile możesz, nie patrząc na to, czy to jest głodny, bezdomny, czy też napadnięty przez bandytę. Pomagajmy każdemu jednakowo, bez względu na to, kim jest.

Zobacz także:

Dorota Beata Głowacka OFFline profil autora

Autor: Dorota Beata Głowacka

Napisz do autora

Artykuły (137) Galerie (7) Średnia ocen (4.41)

Miejscowość: ... | Kraj: ...

O mnie: Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...], jest moje własne życie i mój własny punkt widzenia... dorota.pezo@wp.pl... gg 12553371... ... nr tel.721 014 537

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Dorota Michalczak 16.11.2009 09:39

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 26

Tam gdzie musimy dać coś z siebie często zamyka się oczy.
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 16.11.2009 09:02

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 17

. przeczytałam,
Arytkuł jest słaby. Bardzo słaby. Temat jest ważny i pilny i aktualny z a w s z e, ale artykuł jest bezbarwny. nieciekawy , Po prostu zwykłe moralizowanie jak z ambony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Irena Grześ 16.11.2009 02:26

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 19

Artykuł na "6". Super Dorotko. Szkoda tylko, że tak mało ludzi to czyta i podchodzi do tego tematu obojętnie. Znieczulica?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 11.11.2009 15:52

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 19

Podpisuje się pod wypowiedziami kolezanek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 11.11.2009 15:45

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 18

Tak,to dobry temat na dzień dzisiejszy...
Żyjemy w świecie obojętności.Często przechodzimy obok siebie....Uśmiech czy inny życzliwy gest pojawiają się rzadko,brakuje serdeczności,nie mowiąc o sytuacjach ,gdzie człowiek potrzebuje pomocy,gdzie zagrozenie życia....
Taki bezruch..
Bądźmy wrażliwi na to,abyśmy mogli dostrzec drugiego człowieka a jednocześnie byli wdzięczni za to co mamy..Bo to jest ważne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Traciak 10.11.2009 11:42

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 18

"Obojetność"jest choroba duszy...dobrze,że poruszylas ten temat.
Pomagając innym-pomożesz sobie.Pamietam eksmisję mojego sąsiada w bloku.Tłum"gapiów"a On siedział na ławce i patrzył na to,jak wynoszą mu rzeczy z mieszkanie..długo jeszcze siedział na stopniach klatki,spał gdzie sie tylko dało..
Nie wytrzymalam i poprosiłam męża,żeby go przyprowadził..rozmawialiśmy i udostępniliśmy mu pokój na noc..Nie widziałam szczęśliwszego człowieka..Poczęstowałam go swoim zaufaniem i zyskałam super przyjaciela..Wystaczy przecież usmiech na buzi potrzebujacego i to wystarczy..

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.